Mam Zeppelina na Selicie SW200-1. Od nowości spieszył mi ok. 10 sekund na dobę, więc postanowiłem go podregulować "na własną rękę". Po tej operacji praktycznie nie odchyłki na poziomie 1-2 s/d. Zegarek cał czas był na takim chodzie (raz na ręku, raz w rotomacie) przez kilka miesięcy. Po tym odłożyłem zegarek do całkowitego zatrzymania, a po kolejnych 2 tygodniach znowu zacząłem go nosić. Odchyłka już nie wynosiła 1-2s/d, ale ok. 5-7 s/d i taka się od jakichś 3 tygodni utrzymuje. Widocznie ten typ tak ma i rónież potrzebuje czasami urlopu od pracy - żeby znowu ruszyć z kopa