Po pierwsze cena. Dopłata do inhouse jest spora. Mało komu uśmiecha się dopłacać kilka tys do tak samo wyglądającego zegarka. Po drugie to zasadność kupna zegarka ze 120h rezerwą chodu pozostaje mocno dyskusyjna. Jeśli nosisz zegarek codziennie to nie potrzebujesz tak długiej rezerwy, jeśli codziennie rotujesz zegarkami to tym bardziej. Nie nakręcisz go tak szybko, by po jednym dniu noszenia można go było zdjąć i założyć na rękę ponownie za powiedzmy 100h. Ja kilka dni temu sprzedałem swojego Aquisa, trwało to naprawdę długo.