Kolejne tygodnie i kolejne projekty 🙂
Na pierwszy ogień niezły zmasakrowany gst-b300s
Oj długo myślałem nad nim, ale wreszcie się zdecydowałem no i jak przyszedł pomysłem - masakra, w co ja się wpakowałem
No ale cóż zakup nieodwracalny, no więc nie mamy nic do stracenia i jedziemy 🙂
Papier 800, zacząłem i niestety za mało. Bałem się bardzo że 400 to już za gruby będzie ale zaryzykowałem bo nie mogłem za żadne skarby dojść do tej górnej rysy. Poszedł więc 400 i jakoś się udało ale szybka wyglądała jak koniec świata.
Potem 800, 1000, 1500, 2000, 2500 i kilogramy tlenku ceru z olbrzymią dawka odwagi i siły. Ale końcowy efekt, cieszy oko 🙂
Jutro pokaże kolejnego ogryzka 🙂 w dzień fotki tylko zrobię 😉