Zgadzam sie, i nie ma w tym nic zlego, to naturalna ludzka cecha. Ten sam problem dotyczy Hitlera, dlaczego? Samo napisanie tego wzbudza oburzenie prawda? Hitler potwor itp przychodza odrazu do glowy. To narracja, ktora sluchalismy cale zycie. Ciezko byloby sie nam z tego uwolnic, zeby realnie podyskutowac o Hitlerze, skupiajac sie na samych faktach, zbyt duzo propagandy przez kilkadziesiat lat. Nowe pokolenia nie maja tego bagazu (czesto tez wiedzy). Dla nich Hitler to postac historyczna jak kazda inna, nawet ostatnio pop-kultory hit wsrod zachodniej mlodziezy. My dinozaury tego nie zrozumiemy. Nasze umysly zostaly juz uksztaltowane i pewniki, ktore mamy zakodowane, nie sa chetne do zmiany ani nawet dopuszczenia mozliwosci zmiany.
Skoro Patek, wyznacznik tego luksusu napisal o takich plebejskich czynnosciach jak prysznic, nurkowanie, plywanie, to czemu ja mam byc 'swietszy od papieza'? Trzeba tez wziac pod uwage, ze dla kazdego duzo to znaczy cos innego. Dla takiego przytoczonego dzentelmena, duzo to patki za 3 mln+, a te za 200 k to takie wlasnie 'seiko', w sensie tansze zegarki, ktore uzywa sie do wiekszej liczby czynnosci bez strachu o to czy sobie poradza.
Trudno to sobie wyobrazic, ale tak jest.
Bardziej osobiscie mnie zastanawia, calatrava 30m, nadal nawet mnie, ktory stara sie myslec bazujac tutaj na faktach i starajac sie wyjsc poza utarte koleiny umyslu, co sie stanie jak myjac zegarek pod prysznicem, koronka sie przekreci (nakrecajac zegarek). Ogolnie nastepuje tarcie koronki o uszczelke, lekko ja z czasem degradujac, tutaj naciag automatyczny ratuje uszczelke i trzyma ja w idealnym stanie dzieki temu. Tak czy inaczej przekrecenie koronki (nie odciagniecie) tez nie jest zalecane. Nie powinno sie nic stac, ale lepiej tego nie robic. To mnie jedynie martwi, ze jednak trzeba bedzie na to zwracac uwage, gdy przy zakrecanej koronce, nie trzeba o tym myslec, jedynie sprawdzic kazdorazowo czy na pewno jest odpowiednio mocno dokrecona.