źródełka nie ma, ale jest kopalnia zegarków :twisted: i z nią mam właśnie kłopot, w zasadzie kupiłem ją tylko dla mechanizmu - zawsze marzyłem o złożeniu naręcznego zegarka na bazie mołni - ale jest naprawdę ładna! Zegarek na mołni już mam (co prawda fabryczny Buran) więc kieszonka zostaje tym bardziej, że była w komplecie ze srebrną dewizką. Cieszę się dodatkowo, że po raz pierwszy będę mógł sprawdzić czy Sławy w automacie są rzeczywiście "tandetne" :/ Poljota kupiłem od jakiegoś staruszka, który zdjął go z ręki i powiedział, że musi się go pozbyć bo nie ma na zakupy. Nie wiem czy mu wierzyć czy nie, ale wolałem go kupić niż poczekać aż dopadną go handlarze i wycyganią za 5 PLN. Głupio by mi było się go teraz pozbywać :roll: