mam takie dziwne wrażenie, że na forum zegarkowym to perfumy ocierają się o snobizm każący uważać, że tylko to co od super niezależnych i za duża kasę jest dobre, a reszta to tania tandeta. A dodatkowo - o ile jeszcze w zegarkach mamy jakąś namacalną wartość - perfumy, bazujące przecież na zapachu, winny być znacznie bardziej oceną indywidualnego gustu. A tu część wypowiedzi mentorska do przesady :/