Moje wszystkie "bajki" do tej pory to golasy, jechałem też tak kiedyś trasę 1200km, ale teraz wiem że do tego typu jazdy to jednak powinny być osłony, konforf bez porównania.
Ja teraz po miesiącu jeżdżę już bez tego wujowe go uczucia bycia na polowaniu, tylko nie myśliwym a zwierzyna, więc planuje znowu zrobić to co zawsze planowałem, a natomiast skoczyć od nas po Pacyfik do Californi, stamtad południem na Florydę Atlantykiem przez NY do Kanady wzdloz 49rownolezbika do Vancouver.
Do tego potrzeba coś wyjątkowo wygodnego.
Nie jest to coś co planuje zrobić już "jutro", ale zrobię 😊