Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Telekom

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    340
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Telekom

  1. Z jednej strony cieszy rosnąca kolekcja, ale z drugiej domyślam się, że kiedyś musi nastąpić to, o czym piszesz. Ale to jeszcze na szczęście daleko przede mną. P.S. Ale podziwiam Twoją konsekwencję w poszukiwaniu zegarków w doskonałym stanie.
  2. Swoją drogą zaawansowani kolekcjonerzy muszą szukać ciągle nowych źródeł, bo wszystkie ogólnie dostępne zegarki już mają. Mi (na razie) wystarcza targowisko i alergo.
  3. Skoro to taki unikat, to pewnie nie przepłacił, ale widzę, że więcej "naszych" go atakowało. edit: Szkoda, że nie wygrałeś Ty ani nikt, kto by się mógł nim pochwalić. Ale z drugiej strony pozwól też innym mieć coś fajnego.
  4. Hehe, Jan, jakiegokolwiek zegarka ktoś by nie pokazał, Ty zawsze znajdziesz coś "apropos". Ciekawa ta Twoja Sława - widać, że bliźniaczka z moją kwarcową.
  5. Ja tak jeszcze w nawiązaniu do kwarców (i "diverów"). Myślę, że radzieckie kwarce są podobnie niedoceniane jak radzieckie "damki". Wiele z nich jest bardzo ciekawych, jak choćby te pokazywane niedawno przez Darka i Jana. W moim zestawie też mam kilka kwarcowych ciekawostek. Kilka już pokazywałem wcześniej, a dzisiaj dwie kolejne. A przyznam, że na takie fajne kwarcowe Rakiety poluję od dawna. Sława kwarc "Pepsi" - kiedyś już nawet wstępnie pokazywałem, ale uszkodzoną. Teraz już zrobiona i dokładnie chodzi. Trochę bransoletka "przechodzona", ale nic lepszego na razie nie znalazłem, a paska tu się nie zamocuje. Przekombinowany sekundnik (malowany), ale wygląda lepiej niż oryginalny. Sława kwarc "heksagon" - ogromny zegarek z ciekawym malowaniem tarczy wzdłuż indeksów. W kwarcowych Sławach, przynajmniej tych starszych i większych zwraca uwagę ogromny silnik krokowy. Spora bezwładność "wirnika" powoduje, że wyraźnie widoczny jest ruch wskazówki, która "przepływa" pomiędzy kolejnymi sekundami. I na koniec jeszcze jedna Sława "diver", nie sposób o niej nie wspomnieć. Jeden z wielu udanych zakupów od Krzyśka (jeszcze raz dziękuję). Już ją pokazywałem wcześniej, dlatego teraz tylko w miniaturce. I jeszcze o dwóch zapomniałem. Łucz kwarc - wielka patelnia, mam jeszcze taki czarny, ale dopiero "się robi". I niepozorny, prosty Poljot, wielkość w dzisiejszych czasach raczej damska. Ale spodobał mi się ten seledyn/błękit na tarczy.
  6. Tym szkiełkiem i kształtem koperty tak trochę przypomina "Elektroniki" i podobne cyfrowe kwarce.
  7. "...Cena dotyczy dwóch zegarków..." To dlaczego aukcja wieloprzedmiotowa? Zresztą nie ma to znaczenia, i tak nikt tego nie kupi.
  8. No cena to tak czterokrotnie przesadzona, ale to właśnie może przez tę tarczę i te wskazówki. Jeszcze takich wskazówek w Łuczach nie widziałem, ale może w ogóle mało widziałem jeszcze.
  9. A wskazówki to nie czasem od Rakiety?
  10. Z tego, co zauważyłem, to te tarcze są bardzo trudne do czyszczenia, przynajmniej w amatorskich warunkach. Ta farba jest jakaś matowa, jak kreda. Chyba, że masz jakieś sposoby albo godną polecenia firmę, to pochwal się. Sam chętnie skorzystam z tej wiedzy.
  11. Świetny wybór To mój ulubiony model Rakiety, trochę sterana, ale odrobina troski i będzie błyszczeć. Pochwal się później, jak wygląda po wyczyszczeniu. P.S. Koronka chyba nieoryginalna? P.S.2. Szkiełko warto wymienić na "niskie" - będą wtedy lepiej widoczne indeksy minutowe i napis "MADE IN USSR".
  12. Kermit, ze swojego krótkiego doświadczenia podpowiem, że jeśli jeśli chodzi o tzw. okazje, to kupuj nawet uszkodzone, ale w dobrym stanie wizualnym. Łatwiej i taniej naprawić mechanizm, niż odnawiać to, co na zewnątrz. Oczywiście troszkę inaczej ma się sprawa z pamiątkami, ale jeśli taki pamiątkowy zegarek jest w stanie jak np. na tym zdjęciu, to po naprawie/renowacji niewiele będzie już miał wspólnego z tym pierwotnym egzemplarzem.
  13. Dziś dwie nowe Sławy i dwie wyszperane po starych kartonach: Połączenie Ufo i koła zamachowego - czyli Druga Moskiewska też miała fantazję. Dziwny kolor tarczy - ni to fiolet, ni to brąz, określiłbym go jako powidła śliwkowe. I na koniec dwie podobne w kształcie do tych, jakie niedawno prezentowali Lewmar i Buczo. Natchnęliście mnie, żeby je wyszukać. Niestety, moje są w stanie awaryjnym. Czarna: I złota:
  14. No tak, trza było od razu - takie podbitki to niestety smutna rzeczywistość wśród handlarzy na alergo. A czy brzydactwo... mi tam się podoba, nawet mam taki, ale to zegarek taki raczej na półeczkę, nosić nie będę --- edit: A najbardziej mnie bawi, jak takie "zero" "wygra" aukcję i za kilka dni zegarek jest wystawiony ponownie.
  15. Według mnie także ta Rakieta jest w porządku, poza tym jest bardzo ładna. Fakt, że cena dość wysoka, ale "zegarek jest warty tyle, ile ktoś chce za niego zapłacić".
  16. Obiecana Sława automat - podobna do Sławy Tomirka. Już chodzi i nakręca prawidłowo, ale wskazówki to raczej do wymiany. I jeszcze taki cudok się pojawił. Mały jakiś. Dopiero na zdjęciu zwróciłem uwagę, że z Białorusi.
  17. Kolejna zabójcza okazja mojego "ulubieńca". To się rozpisał...! http://allegro.pl/item561591796_zegarek.html --- edit: zmieniony przedmiot i cały opis aukcji, nawet nie ma się z czego pośmiać
  18. No wiesz jak jest, kiedy zegarek chodzi bez zastrzeżeń, to się o nim nie mówi,dopiero w przypadku problemów zaczyna się je roztrząsać. Większość moich Sław też działa prawidłowo (chociaż niektóre dopiero po naprawie).
  19. Znam ten problem i wielokrotnie go przerabiałem (a w zasadzie mój zegarmistrz). Ale na szczęście ten egzemplarz nakręca bez problemu. Specjalnie dla sprawdzenia założyłem zegarek na rękę i nie kręciłem koronką. Noszę drugi dzień i chodzi, chociaż trochę śpieszy. Tomirek, taką jak Twoja też od niedawna mam, właśnie wróciła z naprawy, zatem pewnie jutro się pochwalę. Teraz powiem tylko, że też jest pozłacana, wskazówki ma pozłacane z czarnym wypełnieniem, tarcza też taka żółtawa (w chromowanej jest wyraźnie jaśniejsza). Aha - tak jak Ty, też mam czerwony sekundnik, wcześniej myślałem, że wymieniany, ale skoro w dwóch egzemplarzach jest taki sam, to pewnie oryginalny.
  20. Poszperałem w swoich pudłach i też znalazłem taką pozłacaną. Niestety w stanie awaryjnym, zatem nie ma się czym chwalić. Za to się pochwalę dzisiejszymi nowinkami. Także Sława - automat, pasująca do prezentowanej niedawno przez Krzyśka serii "klockowatych" Sław. Chociaż mi coś tak się widzi, że to składak, nie bardzo mi pasują złote wskazówki do chromowanej koperty i czerwone wypełnienie wskazówek do czarnego wypełnienia indeksów. Ale i tak bardzo mi się podoba. Wostok - klocek. "Solidny" kształt, ale niezbyt okazałe rozmiary. Przy obecnych standardach może uchodzić za damski.
  21. Cicho, bo jeszcze pojawi się punkt zakazujący handlowania tą wersją Sławy. :)
  22. Panowie, czy orientujecie się może, czy ta Sława miała jakieś inne wersje kolorystyczne? Coś mi się wydaje, że kojarzę taką podobną w pozłacanej kopercie. Mam też taką czarną Sławę, jednak moja jest w kiepskim stanie i pewnie dlatego jakoś nie darzę jej specjalną sympatią. Ale może czas to zmienić.
  23. No, Dalw, gratuluję - zwłaszcza ten Wostok zacny. A czy dobrze pamiętam, że Ałmaz to ma podobny mechanizm do tego Wostoka (i Wołny)? P.S. Co do pytania na PW, to dzisiaj sprawdzę i odpiszę.
  24. no właśnie - ten kształt uszków i te wcięcia na uszkach przy tarczy jak na przykład tu (to był mój pierwszy zegarek i jedna z najładniejszych (wg mnie) Rakiet): a co to znaczy, że "nadgarstkowa"?
  25. A na to nie zwróciłem uwagi. To czekam na tę Sławę hex, a sam przedstawię kolejną Rakietę. Właśnie ją trochę wygłaskałem. Cóż z tego, że kwarcowa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.