...Jak obiecał, tak zrobił... Żeby już nie ciągnąć tego offtopu, wrzucam kilka świeżych nabytków. Wostok, aż zbyt elegancki jak na mnie, ale czasem do opery można się wybrać, więc raz na jakiś czas znajdzie zastosowanie. Kolejna Rakieta kostka, następna na kuracji, kolejna już w drodze. Mnie ta seria bardzo ujęła, chociaż, jak to w kostkach, słaba szczelność powoduje, że mechanizmy się zacierają. Sława automat, miedziany pas wzdłuż indeksów przypomina mi uzwojenie cewki głośnika. I druga Sława automat, chwilowo nie "automatuje", bo jak to bywa w Sławach, zaniemógł naciąg i nakręca się tylko ręcznie, ale niebawem będzie w pełni sił. Bardzo ciekawa, "piętrowa" tarcza, widać, że projektanci mieli chwilę szaleństwa. Czajka kwarc, miałem taką wiele lat temu, a teraz długo szukałem i w końcu znalazłem. Mi ona przypomina stare kwadratowe Omegi De Ville. Szkoda, że żadna mechaniczna Czajka nie ma takiej fajnej tarczy. I jeszcze jedna Rakieta, wyglądem tarczy przypomina mi stare "wojskowe" zegarki, jest jeszcze taka w wersji białej - chwilowo na kuracji.