Dziękuję, koledzy - pomysł z rękawiczkami genialny w prostocie i po prostu genialny. Dobrze, koniec offtopu, czas na nowe zdobycze. Sława "lodówka" - ocalona od zapomnienia, kupiona za kilka zł, o czym zresztą już była tu dyskusja. Nie jest tak piękna, jak niektóre lodówki Kolegów, poza tym nie wiem, czy to nie składak, ale za to narobiła mi apetytu na kolejne lodówki. Tu już po rehabilitacji, chodzi bardzo dobrze, ale widać, że nie miała łatwego życia, tym bardziej cieszy, że mogłem zapewnić jej godziwą emeryturę. Sława automat - niedawno Krzysiek przedstawiał serię "klockowatych" Sław, ale przy niej tamte są jeszcze bardzo subtelne. Wymiary ok. 40x45 mm robią wrażenie, aż szkoda, że radzieckie zegarki miały takie wąskie paski. Dzisiaj ją pierwszy raz założyłem i bardzo wygodnie się ją nosi, chociaż czuć, że lekka nie jest. Czajka kwarc - do Czajki "lekarskiej": i "DeVille": dołączyła "biała siostra". Oczywiście bardzo dokładna, chociaż jak dla mnie zbyt subtelna. To chyba przez tę białą tarczę. Liczę jednak na to, że żona ją przygarnie.