A tymczasem pozdrowienia z Syberii od Arkadego dla Glycinemaniaków "Podczas podróży mam jeszcze jednego wiernego towarzysza o którym warto wspomnieć Jest to Glycine Airman 17 zegarek, który dzielnie zniósł trudy podróży przez Afrykę a teraz jedzie ze mną przez Azję. Jego zaletą po za odpornością na wszelakie wstrząsy, uderzenia, kurz i wodę jest to, że zawsze pokazuje mi obok czasu strefy w której się znajduję godzinę w Puszczykowie"