Mam 2 namiary na małe kolekcje. Właściciele wyrażają chęć sprzedaży. Większość okazów zamierzam kupić, niestety narazie nie mam za bardzo gotówki. Problem polega jednak na tym, iż w przypadku postronnym potrafie dobrze wycenić przedmioty, natomiast jeśli chodzi o moje własne zakupy, zawsze mam problem. Powiedzmy, że jestem za mało twardy i samolubny w negocjacjach:) Na ogół ceny wydają mi się uczciwe, ale zawsze gdzieś tam pojawia się tendencja do urwania sprzedającemu grosza. Żałuję, że nie posiadam zdjęc tych zegarków, to mógłbym Wam pokazać i uzyskać przez to pełniejszą pomoc. Ale tak przykładowo ile dalibyście za sprawnego Jantara(tarcza niezła, koperta nosi ślady czasu), za taką Rakietę http://www.allegro.pl/item767611808_zegarek_rakieta.html, ale w gorszym stanie z ubytkiem na tarczy. Oprócz tego stare pobiedki, również nadszarpnięte przez czas. Nie będę się więcej rozpisywał, bo trochę mija się z celem pytanie o wycene, przy braku zegarka przed oczyma. Ale mimo wszystko byłbym wdzięczny za jakiekolwiek podpowiedzi:) Na koniec tylko powiem, że udało mi się wytargować ślicznego Łucza za 50zł. Zaliczam to jak najbardziej do okazji:) Jak będę go już miał to pokaże na forum:)