kupiłem dziś u pewnego sprzedawcy na allegro 2 zegarki z przeznaczeniem na częsci. Owy sprzedawca za wysłanie jednej sztuki(nawet bez paska) poleconym priorytetowym żąda 9 zł. Po wysłaniu maila z pytaniem czy wieksza ilośc zegarków przy wyslaniu łapie się w cenie 9 zl, dowiedziałem się, po fakcie jak juz wylicytowalem 2 szt., że za kazdą kolejną należy sie dopłata w wysokości 2 zł. I tak przy zakupie 2 zegarków za kwotę 4,50zł, jestem zmuszony zaplacić za przesyłke 11 zł. Powiedzcie mi, czyż nie jest to obrabianie ludzi?.Nie wiem...wprawdzie dokonałem juz przelewu, ale po głębszym zastanowieniu, uwazam, ze takie prakyki nie powinny miec miejsca, już nawet inni czesto krytykowani na forum sprzedawcy stosują bardziej klarowne i uczciwsze zasady wysyłek. Co o tym wszystkim myślicie?