rozmiar - taki sam, choć lekko więcej miejsca w uszach - do nowego nie mogłem włożyć maskownic bransolety starego typu bo bym porysował uszy, tu weszły jak w masło. Tarcza - widać chyba na zdjęciach - bardziej przestrzenna - totalizatory bardziej wgłębione, "schodek" na brzegu tarczy bardzo wyraźny. Duża sekunda starego typu - zresztą w tym samym roku wprowadzono już taką, jak we współczesnych - więc fajnie że tu jeszcze stara. napis Omega ciut mniejszy, drugie "R" w speedmaster z długim ogonkiem. No i ogniwa bransolety od strony koperty wreszcie nie wychodzą poza nadgarstek. Trochę czuć, że to wiekowo ojciec tego młodziaka, ale trzyma się krzepko (tak jak ja ) Pozdrawiam,