Po długim i pełnym niecierpliwości oczekiwaniu wylądował św. Mikołaj. Nie przyniósł mi wszystkiego o co prosiłem, ale w temacie vintage spisał się bez pudła. Od dawna mnie kusił stalowy Heuer w czarnym PVD. Nie mówię tu o Monzy, bo ona jako jedyna nie miała stalowej koperty. Jednym z modeli, które mi się podobają jest 750.501 Pasadena z wczesnym VJ7750. Nie udało mi się jeszcze, ale jak to mówią "customer experience" jest, bo udało mi się trafić w bardzo ładnym stanie LeJoura, który jest zgodnie z moją wiedzą zegarkiem wyprodukowanym pod marką LeJour dla amerykańskiej firmy przez Heuera właśnie. Szkło ma rysy, trzeba będzie wymienić bo to minerał, ale stan koperty a nawet bransolety - bez zarzutu Czyli klasyczny poor-man-Heuer - voila! tu więcej o modelu: http://www.onthedash.com/docs/LeJour.shtml Pozdrawiam,