Zupełnie nie rozumiem o co chodzi. mylicie mnie z kimś innym, zaszło pewne nieporozumienie, ta pani przyszła w tym kożuchu i w nim wychodzi.... No dobra. Nie będę was dłużej męczył. jak przyszedł wyglądał tak: Jak widać brak mu części przycisku, w sensie "czerwony kapturek" i będzie z tym ciężko, bo to cholera dość rzadki zegarek. Hamilton chronomatic countdown, cal 141, bazowy Heuer 14, z komplikacją GMT. "maleństwo" ma 48mm, ale nie wystaje mi poza nadgarstek i to bardzo dobrze bo myślałem, że będę Primabalerona do noszenia podnajmował. Odrobina cierpliwości i zegarek wygląda tak: Czas trzyma świetnie, wszystko dział. zrobimy mu jednak przegląd, uzupełnimy lumę i coś trzeba pomyśleć z tym guzikiem. ma ktoś pomysł jak trwale zabarwić stal na taki kolor? Pozdrawiam,