Robert, widziałeś żeby ktoś pisał, że niedokładna Omega nie może się zdarzyć? Piszemy po prostu, że stwierdzenie iż certyfikat COSC w przypadku Omegi to fikcja na podstawie jednego egzemplarza jest delikatnie mówiąc nadużyciem. Dlatego nazwałem to pechem Kolegi, który to pisał, bo albo ja jestem mega szczęściarzem mając trochę tych Omeg, z których wszystkie po 1990 roku spełniały wymogi tego certyfikatu, albo coś w tym jest, że z dokładnością Omeg wcale nie jest źle.