Moim zdaniem źle to odebrałeś. Nie chodzi o to, że ot tak można sobie 20k wyrzucić, a chodziło raczej o to, że to żaden okaz kolekcjonerski i bez problemu można go odkupić w najgorszym przypadku Nie wszyscy kupują zegarki żeby jak najmniej stracić i nadal podtrzymuję zdanie, że Kolega ma zdrowe podejście. Ja np. noszę zegarek na plaży, na basenie, jeżdżąc na rowerze (nie jest to jazda ekstremalna, a rekreacyjna) itd., czy to oznacza, że jestem nonszalancki? Idąc dalej tym tropem, po co kupujecie droższe samochody, przecież w każdej chwili ktoś Wam może przywalić, albo sami możecie zarysować, ktoś może ukraść. Po co kupujecie drogie domy, przecież może ulec zniszczeniu podczas pożaru itd. Z życia trzeba się cieszyć, a nie stresować nawet najdrobniejszą pierdołą