Dzięki za dobre słowa Carrot i Perpetuum Mobile 🙂
Teraz obiecanych kilka słów.
Jako ciekawostkę wspomnę o samej wysyłce zegarka. Paczka została wysłana w zeszły poniedziałek, zegarek powinienem otrzymać w zeszłą środę. Dostawę realizowała firma Fedex. W dniu planowanej dostawy dostałem informację, że do godziny 18 paczka powinna być u mnie. Jakież było moje zaskoczenie, gdy po kolejnym sprawdzeniu statusu okazało się, że paczka z Warszawy powróciła do Kolonii, z której została wysłana w podróż do Francji. Spędziła sobie tam dobę i ponownie została wysłana do Kolonii. Pierwszy kontakt telefoniczny z infolinią wykazał błąd w sortowni, który powinien zostać naprawiony. Telefon kolejny (po kilku godzinach) był już z kolei niesamowitym odkryciem, ponieważ rozmówca poinformował o prawidłowym działaniu kuriera… Widocznie w firmie Fedex mają taką tradycję, że paczkę przesyła się na dobę do Francji. Jak się ten film nazywał… Cast Away… Może główny bohater oprócz piłki zapragnął także zegarka 🤔 Dodatkowym faktem podgrzewającym atmosferę był fakt wykasowania historii pobytu paczki. Jednak w dniu dzisiejszym otrzymałem informację o dostarczeniu przesyłki. Chwila grozy przy otwieraniu i jak się okazało strach miał wielkie oczy.
Zatem do rzeczy.
Marka Habring2 jest austriacką firmą produkującą zegarki. Pierwszy raz o jej istnieniu dowiedziałem się przeglądając Internet, a konkretniej zasoby kanału Horogical Society of New York, który serdecznie polecam. W zaprezentowanym tam materiale, właściciel marki, Richard Habring wypowiadał się na temat swojej firmy. Marka ta, tworzona przez małżeństwo Marię i Richarda Habringów, jest stosunkowo młodą marką, która powstała w roku 2004. Przez większość czasu stosowali mechanizmy ETA. W związku z ograniczeniem ich dostępności (w 2011 roku) zmuszeni zostali do stworzenia własnego mechanizmu, na którym bazuje prezentowany czasomierz. Kwestią sporną jest określanie go mianem in-house, bazuje w końcu na mechanizmie ETA 7750, ale ilość poczynionych zmian upoważnia do traktowania go jednak troszkę inaczej. Pozostawienie bazy w obecnej formie związana jest głównie z chęcią utrzymania możliwości dalszego serwisowania wcześniej wytworzonych mechanizmów. Obecna baza, czyli mechanizm A11 powstał w roku 2014, na 10 rocznicę powstania marki.
Mechanizm zastosowany w opisywanym zegarku nosi oznaczenie A11R i wykorzystuje 101 indywidualnie opracowanych części. Z racji kompletnego braku umiejętności fotograficznych wklejam zdjęcie z netu prezentujące mechanizm (z recenzji na portalu ch24.pl).
Dodać należy, że według różnych danych marka Habring produkuje około 150 zegarków rocznie.
Richard Habring rozpoczynał swoją pracę jako zegarmistrz w firmie IWC. Tam też, w 1993 roku, stworzył ekonomiczną wersję chronografu rattrapante nazwaną dopple chronograph. Richard pracował również jako freelancer, współpracując z takimi markami jak A. Lange & Sohne.
Sam proces zakupu przebiegał bardzo sprawnie. Po zapytaniu przez formularz internetowy, odpowiedź otrzymałem po kilku godzinach. Okazało się, że odpowiedziała sama Maria Habring. Taki plus małych firm, które liczą kilkoro pracowników. Decyzję o zamówieniu podjąłem na początku roku, dokładnie 5 stycznia. Samo zamówienie odbywa się poprzez kontakt mailowy. Oficjalnie należy wpłacić 50% zaliczki, ale jak to określiła sama właścicielka, jest to kwestia umowna. Okres oczekiwania na zamówiony zegarek miał wynieść 5 miesięcy (firma produkuje około 12-15 zegarków danego typu rocznie). Jedyną formą płatności (w momencie zamówienia) był przelew bankowy. Po uiszczeniu zaliczki pozostało czekać cierpliwie.
Po 5 miesiącach dostałem w końcu upragniony mail od Mari informujący o tym, że zegarek jest już gotowy. Pozostało przelać pozostałą kwotę i czekać na przesyłkę.
Czas na kilka technicznych informacji. Zegarek ma 42 mm, grubość natomiast wynosi około 15 mm. Wyposażony został w skórzany pasek z nitką koloru łososiowego. Całości dopełnia niesygnowana, polerowana klamerka. Zastosowany w nim mechanizm w wersji A11R cechuje się 48 godzinną rezerwą chodu. Zegarek występuje także w odmianie z datą, pokazywaną przez dodatkową wskazówkę. Metaliczna tarcza, koloru łososiowego, posiada dwa totalizatory o bardzo delikatnym wykończeniu ślimakowym (w innych wersjach kolorystycznych szlif jest lepiej widoczny). Sama wykończona jest szlifem pionowym. Delikatne indeksy, umieszone w płaszczyźnie tarczy, wykonane są z polerowanego metalu. Zarówno totalizatory jak i główna tarcza zostały delikatnie cofnięte w stosunku do tachymetru otaczającego tarczę. Luneta jest raczej symboliczna. Na godzinie 2 umieszczony został przycisk służący do startu oraz resetu chronografu, na godzinie 10 przycisk do używania funkcji rattrapante. Koronka umieszczona została standardowo na godzinie 3, nie jest zakręcana.