Mi się podobał sam początek gry, gdy Aloy była mała i gdy dorastała za wszelką cenę chcąc udowodnić swoją wartość. Im dalej w las tym gra robiła się gorsza. Ukończyłem ją, ale platyny nie chciało mi się wbijać. Myślę że zagram też w kolejną część o ile wyjdzie na PS4.
Horizon Zero Dawn mnie rozczarowało, bo spodziewałem się czegoś w rodzaju The last of us, gdzie można było eksplorować porzucone w ciągu jednej chwili domy ludzi, w których czas się zatrzymał, a dostałem wielki pusty świat, gdzie urbeksowania nie było praktycznie wcale, a npc byli pozbawieni wyrazu i dawali nudne misje. Wątek główny też mnie nie porwał, choć przyznam, że do maszyn fajnie się strzelało, a Aloy była niczego sobie
Śmieszą mnie argumenty, że na Xboxa nie ma gier. Są setki gier, również te w które nie zagra się na PlayStation. Teraz jeszcze Microsoft wykupił Bethesde i może sprawić, że ani nowy Doom ani The Elder Scrolls ani żaden nowy Fallout nie wyjdą na PS5. Wszystkie nowości ze stajni Microsoftu od dnia premiery dostępne są w Game passie, który w najdroższej wersji kosztuje 55 zł miesięcznie. A co takiego ma Sony? Dwie części The Last of us, przereklamowany Uncharted i przynudnawy Horizon Zero Dawn. Tylko najnowszy God of war i Bloodborne mi się podobały. Zobacz ile gier ma teraz wyjść tylko na Xboxa, chociażby Scorn i Hallblade 2, a i tak zdecydowana większość gier jest multiplatformowa.
Daj sobie spokój z ps5. Awaryjna konsola z grami po 400 zł bez żadnej alternatywy w stylu game passa. XSX ma o 20% wydajniejszą grafikę, szybszy procesor i większy dysk. Co Wy z tym ps5? Miniona generacja PlayStation będzie wspierana jeszcze przez 3 lata, więc nadchodzące exy można ograć na PS4. Zresztą zrobisz jak uważasz, moje zdanie znasz.
Mój kolega kupił PS5, więc miałem okazję się tą konsolą trochę pobawić i wyciągnąć kilka wniosków. Pada ma fajnego, ale te wszystkie bajery bardziej rozpraszają niż pomagają. W Astro playroom fajnie się z tym bawiło, ale moim zdaniem to gra ma być w centrum uwagi, a nie pad. Wygląd i wielkość PS5 to jakieś nieporozumienie. Widziałem XSX i PS5 stojące obok siebie i Xbox przywodzi na myśl monolit z Odysei kosmicznej, elegancki i intrygujący, za to PS5 to jakiś potworek... Kultura pracy obu konsol też na korzyść XSX, którego po prostu nie słychać, czego nie można powiedzieć o PS5. Jak dla mnie PlayStation przegrywa na całej lini.
Ja zamówiłem XSX w sobotę i był u mnie dopiero we wtorek. Czekanie ciągnęło się w nieskończoność... Nienawidzę sprzedaży wysyłkowej :/ Co do samej konsoli to jest genialna! Bawię się nią dopiero od wczoraj, ale już zdążyłem się zakochać Przesiadłem się z PS4, a całą poprzednią generację kibicowałem Sony i nawet przez myśl mi nie przeszło, że w następnej wybiorę Xboxa. PS5 jest brzydkie, słabsze, przekombinowane i przysiadło na laurach. W tej generacji IMHO wygra Xbox.
Ale ten zapach mi się podoba! Przywołuje wspomnienia z dzieciństwa, gdy ze spodniami umazanymi trawą i ziemią, biegalem z kumplami po lasach. Chętnie sobie czasem ten zapach powącham, ale raczej nie chcę nim pachnieć...
Wąchałem dziś Encre Noire i... Matko Boska cóż to za dziwny zapach! Najpierw coś jakby wypalona trawa, dym z ogniska, ziemniaki z popiołu, potem wilgotna piwnica, ciemny las, wnętrze starego kościoła, kadzidła, mrok, mrok i jeszcze raz mrok. Niezwykły, przejmujący zapach. Doskonale nadaje się na grzyby, albo do trumny, no i chyba już nigdzie indziej.
Na facebooku jest grupa, która nazywa się Tkliwi Nihiliści. Jakiś czas temu zaczęli sprzedawać perfumy, które jak piszą, sami skomponowali. Wąchaliscie może te perfumy? To te
Co myślicie o Azzaro wanted by night? Jak dla mnie, to słodzony kwas. Cynamon i jakiś cytrus zalany octem i zasypany cukrem. Zdecydowanie wolę bardziej wytrawne zapachy.
Ja chyba dziś zacznę Vampira z ps+. Już bardzo dawno w nic na playce nie grałem, pogrywam tylko czasem w Zeldę na Switchu. Lubię błąkać się po Hyrule i szukać Korok seeds
No ale ile macie flakonów i ile najwięcej kupiliście za jednym razem? Pytam się, bo nie wiem kiedy kończy się pasja, a zaczyna zbieractwo i wywalanie pieniędzy w błoto. Ja kupując perfumy, myślę o tym by ich używać, więc ograniczam się bardzo w ich posiadaniu i planuję zakupy. Ciekawi mnie, czy wy pozwalacie sobie na przykład, na zakup jakiegoś drogiego flakonu w ciemno.
Zauważyłem, że dużo ludzi wieszczyło szybki koniec GGA. Pisali, że zapach jest tak odjechany, że nikt o zdrowych zmyslaw nie będzie go kupował i że nawet ekspedjętki w drogeriach go nie prezentowały, żeby przypadkiem nie zacząć nim pachnieć. Myślicie, że zanosi się na to, że GGA zniknie? Minęły już trzy lata od premiery i póki co jest dostępny [emoji848]
GGA jest niezwykle kontrowersyjny, ale ma w sobie coś takiego co budzi we mnie jakieś nienazwane wspomnienia. Może to was będzie śmieszyć, ale jak się zaciągnę tym zapachem, to czuję fizyczny dreszcz i uczycie zbliżone do zakochania.
On jest dobry, ale tylko na jesień/zima. Na lato kupuję Kenzo Pour homme. A tak na marginesie, to Kenzo strzela sobie w stopę z nazewnictwem. Jako Pour homme sprzedają trzy zupełnie inne zapachy...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.