Pomacałem sobie ostatnio sporo noży dzięki uprzejmości różnych kolegów. Sporo takich "lepszych" z wyższej czy bardzo wysokiej półki i jestem zszokowany.
Zdjęcia wiadomo, że tego nie oddają ale to jak te noże są wykończone, spasowane, jak chodzi mechanika to jest inny świat. Budżetowce to jest nie inna liga a zarodek nożowy Często mnie trochę to irytuje jak czytam o "genialnej" mechanice w nożu za 200-400 zł. Genialną mechanikę to miałem ostatnio przyjemność pierwszy raz pomacać i moje noże spadły w mojej wewnętrznej piramidzie zajebistości...niektóre spadki trochę zabolały
Tu przy tym temacie mam takie pytanie do wyjadaczy w temacie. Rozumiem, że o płynności działania / spasowaniu decydują już miejsca po przecinku w tolerancji spasowania elementów. Chyba, że się mylę? To się jakoś mierzy są na ten temat dane?
Zaintrygowało mnie to zagadnienie po kontakcie z wypasionymi nożami. Ciekawi mnie też to ile trzeba włożyć roboczogodzin w taki nożyk za przysłowiowe 200-400 zł a ile w taki za 5000-10000 zł?