Spoko - w tym temacie juz nic nie biore do siebie Od pewnego czasu mam coraz wiekszy dystans do tej firmy i w ogole zegarkow za "wieksze" pieniadze. Wiem co w niej cenie i co mnie denerwuje Ludzie pisza, ze Rolex jest coraz drozszy i nie wart juz swoich pieniedzy tylko, ze tak samo pisali 3-4 lata temu, kiedy Sub kosztowal 23 a nie 30k pln Nie zauwazaja, iz inne marki rowniez drastycznie podnosza ceny a czepiaja sie tylko Rolexa, ktory badz co badz wg mnie jest po czesci usprawiedliwiony w tym dzialaniu. Na dzien dzisiejszy uwazam, ze praktycznie wszystkie marki prestizowych manufaktur jada z cenami tak, ze az boli a uzasadnienia tak wielkich skokow nie ma praktycznie zadnego. Dlatego jak tak dalej pojdzie, to albo zostane przy tym co mam na zawsze (choc to ciezko zrealizowac ) albo odrestauruje wreszcie Cyme mojego sp. Taty i wymienie bateryjke w moim pierwszym Casio ktorego sobie przywiozlem z Belgii 20 lat temu i przynajmniej zamienie "prestiz i magie" wielkich gigantow na sentyment i wspomnienia