Zasada chyba jest prosta - jak kogos stac na dobre ciuchy, drogi zegarek czy inne zewnetrznie widoczne nie tanie produkty, to powinno byc go stac na taksowke, zeby samemu nie paletac sie noca po parku. A jak ktos ma ochote ryzykowac, to niech chodzi - tylko pozniej nie narzeka, bo sytuacja czyni zlodzieja. Nie trzeba byc wielce rozgarnietym, aby domyslac sie, ze czyms kusimy i przyciagamy do siebie zlodziei. Kolega Matt2405 mial pecha - kazdemu moze sie to przytrafic nawet w ciagu dnia w zatloczonym klubie czy tramwaju, ale wiekszosc niebezpiecznych sytuacji mozemy sami wyeliminowac - kwestia rozsadku.