Bo to jest składak Tzw. "amortyzacja" to rzeczywiście wcześniejszy werk tyle, że Ty masz "cudo". Pobieda weszła na scenę w bodajże 46 roku i nie miała antywstrząsu, pojawił się on w latach 50 w rozwojowych wersjach mechanizmu 2602 (a było ich sporo i produkowane przez wiele fabryk). Następnie mechanizm uznano za przestarzały i jego produkcja trafiła ostatecznie do Samary, do zakładów ZIM. Tam z biegiem lat go upraszczano, pozbawiano ozdób etc. Produkowany jest w tej najprostszej formie chyba nawet do dziś w tych zakładach Koperta tarcza etc. w twoim zegarku to produkcja zakładów ZIM z końca lat 80 lub początku 90. Natomiast mechanizm to składak z minimum 3 werków: jeden mostek (szlifowany pasami) z pobiedy z 1 moskiewskiej fabryki zegarków z lat 50 lub bardzo wczesnych 60. Koło naciągu (to z trójkącikami) z rozwojowej od werku bazowego rakiety lub z startów z 2 moskiewskiej fabryki zegarków, reszta wygląda na "przejściowego" ZIMA z lat 70. P.S Zegarmistrz musiał byc zachwycony swoja pracą ( ), skoro udało się go poskładac i chodzi super to się cieszył i chwalił, a Tobie albo oszczędził prawdy o tym zegarku, albo jej po prostu nie zna (bo zegarmistrz to jak mechanik samochodowy - umie przede wszystkim naprawić, a to czy w tym modelu była taka lekka zmiana czy inna - po co mu to - to jest zabawa dla kolekcjonera - gdy pasja staje się zawodem bardzo rzadko pozostaje pasją). Piękne - uwielbiam je