Trudno coś powiedzieć bez zdjęc, ale "50 lat zwycięstwa" wyraźnie wskazuje okolicznościówkę z 1995 Wostok celuje w okolicznościowych edycjach swoich zegarków (komandirskie na rok 65, 75, 85, 95) Inne radzieckie zakłady (sława, rakieta) także robiły okolicznościówki, ale po okresie stalinowskim tego pana nie gloryfikowano tak jak by sie to niektórym wydaje i "radzieckie" okolicznościówki nigdy nie miały wizerunku Josifa Wasirionowicza na tarczy. Dzisiaj też powstaja się okolicznościówki na xx lat od zwyciestwa w wojnie ojczyźnianej, ale sa raczej stonowane (podobnie jak radzieckie). Co do Stalina na tarczy to jest kilka możliwości: - pierwsza, najmniej porawdopodobna: partia tarcz powstała na zamówienie jakiejs partii / organizacji tęskniącej za poprzednim ustrojem, - ktoś zamówił partię zegarków (tarcz) licząc na zarobek na sentymentach emerytów - zegarek jest pojedyńczym wykonaniem jakiegoś artysty plastyka z przemalowana ręcznie tarczą - wg. pomysłu własnego lub na indywidualne zamówienie - typowa "cepelia" dla turystów - którzy następnie w japonii czy innym teksasie chwala się jaki to maja okaz kolekcjonerski - ukraińska / rosyjska przemalowanka wykonana w celu osiagniecia dobrej ceny na aukro/mołotka.ru/ebay/pod hotelem z zagranicznymi turystami Niezależnie od pochodzenia zegarka 400$ to złoty interes... dla sprzedającego oczywiście