Cześć, mierzyłem dzisiaj czarnego RO (15300). Wrażenia? więcej niż pozytywne, zegarek jest naprawde świetnie wykonany, bardzo mi się spodobała bransoleta - absolutne dzieło sztuki. Wszystko w tym zegarku jest dopracowane na tip top. Co mnie jeszcze mile zaskoczyło, to to, że rozmiar tego zegarka jest naprawde idealny, absolutnie nie miałem wrażenia, że jest za mały (zegarek o średnicy 39/40mm na nadgarstku ok. 20 cm). Natomiast nie potrafie sie określić, czy się z nim dobrze czułem, czemu? Postaram się wyjaśnić. W między czasie miałem przed sobą nowego Explorera z białą tarczą, i tutaj zakładając ten zegar na łape, czułem, że ten zegarek jest dla mnie stworzony, że między nami jest chemia, że ten zegarek do mnie woła - Ty chcesz mnie nosić ( ) Znacie to uczucie? Zapewne tak. Jest fantastyczny ! Być może wciąż jestem zafascynowany tą marką i nie dopuszczam do siebie myśli, że mógłbym kupić inny zegarek. Ktoś z Was zaraz napiszę, że trzeba być totalnie stukniętym, żeby wybierając spośród tych dwóch czasomierzy, wybrać Rolexa. To fakt. Ale tak się zastanawiam, bo skoro Explorer spełnia moje wymagania w 100%, to czy warto dokładać te prawie 3 tys e. do RO ? Nie wiem, musze sobie to wszystko w głowie na spokojnie poukładać. Napewno nie obejdzie się też bez kolejnych przymiarek, być może rozwieją one moje wątpliwości, co do tego, że jednak AP powinien być kolejnym moim zegarkiem. No i musze też zobaczyć białego RO, który na zdjęciach mi się bardziej podoba od czarnego ps. wrzucam linka do recenzji Explorera, chciałbym żebyście sobie zobaczyli tam filmek - świetnie jest pokazany ten zegarek jak i jego wykonanie (zwłaszcza pod koniec filmiku), zobaczcie : http://luxurytyme.com/en/rolex-reviews/review-of-the-rolex-explorer-ii-216570/