Masz wyjątkowo specyficzną metode pisania. Trzeba się wysilić, a niejednokrotnie przeczytać jeszcze raz, żeby zrozumieć o co Ci chodzi Co oczywiście nie znaczy, że źle się to czyta Co do fajek, to ja nigdy w życiu nie paliłem, moja luba nie pali od już przeszło 4 lat, tata nie pali od kilkunastu, natomiast mama rzuciła palenie dopiero pod koniec zeszłego roku i daje sobie świetnie rade, a potrafiła palić nawet po dwie paczki dziennie! Powodzenia kolego Lec, trzymam kciuki.