Cześć, Lusyk - ale dałeś ( dajesz ) czadu! Oczywiście dla mnie najpiękniejszy jest ten dlugi chodzik. Wyjątkowe proporcje i ta prostota. Mniam! Odniosę się do 3 zegarów "podobnych do C.Wolluhm". Ten 1 -szy ma b.b. podobna skrzynie, ale mechanizm zupełnie nie. Najbardziej podobny mechanizm do wspomnianego C. Wolluhm ma 3 - ci zegar , ten ze skręcanymi płytami, ale tez nie jest taki sam. Wskazówki takie same. Zdaje się, ze datowanie jest OK, bardziej możne w kierunku 2 polowy niz 1 szej XIX w, i to wnoszę raczej po stylu skrzyń, nie mechanizmów. Ale przecież o to się nie spieramy. Ponieważ zegary chodzą parami (albo transportami), popatrzcie tutaj: https://plus.google.com/u/0/photos/101643811603197206925/albums/6000237662511510113?authkey=CMKDvpO3p_28sgE Taki sam mechanizm jak 1-szy (ten podobny do C.Wolluhm tylko ze skrzyni). Zwrocie uwagę na wahadło, z oby stron mosiężne, lutowane. Cały zegar jest dla mnie tajemnica, o której nie wiem co sadzić. Co tu jest oryginalne a co nie... Mechanizm i wahadło to komplet, podkład tarczy ok, tarcza oczywiście była wymieniana (pomalowana blacha aluminiowa ), Bezel oryginalny ( czy taki sam wzór jak w Lusykowym?), wskazowki pasuja stylistycznie - ale mam wątpliwości, bo są za ...prymitywne ( to takie odczucie, jak rozbiorę mech, będę wiedział, obecnie brak miejsca na stole). Bloczek wtórny, waga chyba tez. Skrzynia - drzwiczki - myślę, ze są z czasów, gdy powstał zegar, wykonane do tego zegara, proporcje pasuje (tarcza 20 cm). Gips twardy, odlany na podkładzie drewnianym. Drewno podkładu stare. Drzwiczki tak profilowane, ze wchodzą zacięciami w skrzynie. Pioniery inwencja twórcza. Meduza dodana później. Skrzynka - tył, tu sam nie wiem, wykonana dość solidnie, z b. twardego drewna, ciężkiego. Ścianki cienkie, narożniki łączone jak w szufladach , Plecy stare, przynajmniej tak wyglądają od tylu, są nawet jakieś napisy wykonane ołówkiem. Najbardziej dziwi mnie to, ze z boku skrzynia jest bardzo widoczna, obrys drzwiczek nie zakrywa boków. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie innego kształtu, możne tylko lepiej by wyglądała z lukiem u góry. Jednak ten kształt pasuje do profilu zaciec na drzwiczkach. Zawiasy stare, pierwszy raz widzę 3 sztuki, ale może dlatego ze drzwiczki są ciężkie? Nie odwodzę od zegarow Lusyka, zwracam uwagę na inna skrzynie, inne wykonanie, materiał. Taki sam mechanizm, inne wahadła. Rożni zegarmistrze/producenci zegarów kupowali najbliżej dostępne mechanizmy i składali co się dało. Sami wykonywali osprzęt lub brali w kompletach. Mechanizm w moim "dziwaku" szacowałem na końcówkę 1 szej polowy XIX w. Ale teraz sam nie wiem. Czy to ważne...?