No proszę ... jeszcze cywilne tarcze...i to w 3309 /58...a w 65 jest jeszcze więcej artyzmu... , werki klasa 1 i 2 / bez sekundnika / , w komplecie to by chyba 50 sztuk wyszło...i jak to ogarnąć ???
ja też nie jestem pewien bo to zdjęcie , a rzemieślnicza produkcja nowych tarcz to temat znany. No i podejrzewałem że zdjęcie nie jest wykonane nie w Polsce / e bay?? / , bo u nas takie piękne sztuki bardzo rzadko się zdarzają...wiem bo sam szukam od paru lat. Mam tylko ten popularny morski z 74 roku ze starymi wskazówkami ...
tak , ta różnorodność jest uciążliwa w zbieraniu... ale jak coś się trafi a nie zbieram to chowam do kartonu. Dlatego tych nowszych Mołni też nie zbieram . A to chyba moja najładniejsza.
zegar ACzO z 1939r , dosyć popularny werk ale z całą nie zniszczoną i oryginalną z epoki bakelitową obudową trudny do zdobycia . Najczęściej przy mocowaniu nie zwracano uwagi na śruby grzałki co powodowało dziury w zaślepce . Ciekawe że wielkość napięcia nie jest napisane cyrylicą ???
Może to nie istotne ale gwarancje do sprzętu ... podobny problem mam z ruskimi lornetkami , które też kolekcjonuje. Wszystkie oryginalne gwarancje zegarków miały oprócz pieczątek wpis długopisem , datę , numer , podpis kontrolera jakości itd. Czyste drukowane blankiety nawet w 2 językach i z pieczątkami są nie oryginalne.
Kuchenne ... tak przynajmniej wynikało z ich reklamy i ew. koloru.. gdzieś ten plik mam ... a czy są ???? Stać to rzeczywiście mogą wszędzie. takie trochę pancerne , fajne.
ja taki miałem... nawet kiedyś pokazałem na forum... tarcza wyczyszczona do zera z farby i nowe wypełnienia. Wskazówki wyczyszczone i pomalowane na czarno. Oryginalnie wygląda .
Z ciekawością oglądam . Sprawę werków koledzy juz wcześniej bardzo dokładnie opisali , ale na pewno uzbiera się z tych zegarków bardzo fajna i oryginalna kolekcja , tylko znając rozmach i pomysłowość z jakim je produkowano będzie zajmować sporo miejsca .
Tak... jak wszędzie sprawa jakości i oszczędności była priorytetem. Nie wspominając o werkach , obudowy mocno chudły . Pierwsze pałączki do rakiet u podstawy miały ok 5-6 mm i dobre złocenie , późniejsze to blaszka , a tył po paru czyszczeniach robił się srebrny... a to mój zbiorek kosmiczny.
SLAWA też mam taki , obudowy w latach 90 robiono w paru firmach , ten jest z Poznania ???..., tarcza foto spłowiała...ale a propo kosmicznych sław... te pierwsze miały system trzymania rakiety czy to złotej czy czerwonej masywny gruby , w ostatnich wersjach to była blaszka.
Tak zgadzam się z kolegą Aronusem. Literka W ( B ) oznacza nie radioaktywną wersje świecącą . Było też przez krótki czas chyba od 60 ? roku PA ( RA ) jako ostrzeżenie o radioaktywności . / praktycznie szczątkowej ,kiedyś napisałem o skali zagrożenia z pomiarami / Tylko zegary montowane w Czechach nie miały tego oznaczenia . Natomiast w/ g mnie sekundnik nie jest orginalny tylko zapożyczony z innego miernika czasu pracy silnika. Ale to jest moje zdanie.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.