Od paru dni cieszy Combat Sub w nowej kopercie i z nowym logo. Model z niebieska tarcza ze szlifem sloneczkowym i pomaranczowym bezelem. Ot taki wesoly zegarek na lato. Dodam, ze jest to moja pierwsza Glycine z nowym logo.. Dawniej logo bylo malym kawalkiem metalu, teraz jest jedynie posrebrzana dosyc dyskretna wypukloscia na tarczy. Preferuje starsza korone ale zauwazylem, ze to nowe logo "nie drazni" tak bardzo jak sie obawialem.. mozna sie zapewne nawet do niego przyzwyczaic. Koperta nowej wersji suba wydaje sie byc nieco masywniejsza. Odczucie to zapewne jest zwiazane ze zmiana profilowania i poszerzeniem uszu koperty jak i oslony koronki. Korpus koperty tez wydawal sie nieco grubszy w porownaniu ze starsza wersja; submiarka pokazala 10,9mm w porownaniu do 10,5mm poprzedniej wersji. Nowy ksztalt koperty moze byc odebrany jako bardziej surowy. Mnie jednak bardziej odpowiada ksztalt starej.. byl bardziej wyszukany, dopracowany, figlarny.. po prostu mial to cos czego nowej wersji brakuje. Nowa wersja koperty jest poprawna ale zbyt powszednia. Duzym plusem jest nowy AR ktory poprawia czytelnosc nie bedac zarazem niebieskawa/fioletowa powloka zmieniajaca kolor tarczy zegarka. Dzieki powloce AR zegarek wyglada na lepiej wykonany (hmm.. drozszy) od poprzedniej wersji suba. Bransoleta jest wygladowo i odczuciowo niemalze taka sama jak w starej wersji. Jedyna zmiana wydaje sie byc zwezenie z 22mm przy uszach do 20mm przy zapieciu. Nie wyglada to zle i wrazem z AR nadaje bardziej elegancki charakter zegarkowi. Podsumowujac mimo odczucia wiekszej surowosci koperty zegarek (subiektywie) zostaje odebrany jako bardziej elegancki a nawet nieco lepiej wykonany od starej wersji (chociaz jakosc wykonania jest identyczna). Za stara wersja przemawia to, ze wydaje sie byc bardziej "toolwatchowy" i posiada pewna "lekkosc formy" ktoremu nowemu modelowi brakuje.