Dzisiaj Glycine nalezy do Invicty i mozna zalozyc, ze bedzie miala podobna polityke cenowa. Chodzi o sprzedaz ilosciowa zegarkow bez zadnej otoczki historycznej czy sentymentalnej. Nie sprzedaja sie sie to opuszczammy cene do punktu kiedy sie zaczna sprzedawac.. Divery Invicty na sellicie sw200 sa dostepne po 160-200 dolarow. Nie zdziwilbym sie gdyby sie okazalo ze pod koniec roku mozna bedzie dostac nowe Airmany (ktore notabene nie maja nic wspolnego ze "stara" Glycine, czy dna Glyciny) za 399 czy nawet 299 dolcow. Dlatego warto wydaje sie poczekac. Druga sprawa to wlasnie brak dna Glycine w nowych zegarkach. Nie wydaje mi sie, ze beda szczegolnie poszukiwane przez kolekcjonerow wiec zamiast tych nowych moze lepiej bylo by sie zastanowic nad starszymi wersjami; base22, A17, A18 itp. Nadal sa jeszcze dostepne, jakosc wykonanie na wyzszym poziomie od tych nowych i cenowo dzisiaj w porownaniu z cenami nowych caly czas przystepne. Trzecia sprawa to wybor wielkosci jesli ma to byc zegarek nowej produkcji. Wydaje mi sie ze rozmiar 44mm to strzal nieco w plot majac do wybou 42mm i 46mm. Okienko i wielkosc daty w wersjach 42/46mm jest wieksze(46) i lepiej usytuowane(42/46), a wielkosciowo jesli 44mm jest dobrym rozmiarem to i 46mm zapewne nie bedzie za duze..