-
Liczba zawartości
5763 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Lawnowerman
-
15 lat temu nie było ...
-
To były końcówki wydechu tłumika. Auto miało poprowadzony osobny wylot na każdą rurę. Tak, ze z obu leciał dym A końcówki były od tłumików jakiegoś auta które jeździło w rajdach terenowych i miało te tłumiki na pion. Człowiek był młody i głupi. W tamtych czasach zresztą nie było ani czegoś takiego jak tuning Felicji ani nawet części do tego.
-
Napisałem 1.5 roczną = półtoraroczną
-
A co ja napisałem wyżej? Środkowy tłumik z 7 gen. Polo przed liftem ? Ale ja tego nigdzie nie negowałem. Zauważ, że na 130RS się skończyło. Ani Favorit ani Fela już nie osiągnęły nic w rajdach anie nie stały się cześćią tej "historii' Negowałem tylko podniecanie się Felą jako autem z "historią", "dobrze się" prowadzącym itd. Weź z tego okresu dowolny Suzuki Swift 1.3, jakieś Polo 1.6 , Golfa II 1.8 [nawet nie GTI] i Felicja jest głęboko w ...d... sorry lesie To nie był, nie jest i nie będzie nigdy zapierdalator - sorry A to, że Ty masz egzemplarz który jest zadbany i zmieniłeś zawieszenie na normalne jak ma każde zachodnie auto - chwała Ci za to. Ale nie imputuj nam zrobienie kapliczki w celu trykania głową w dywanik, że Fela is de best. Bo nie jest Piszę to jako osoba w pełni śiwadoma tego co pisze, bo miałem kilka takich aut. Fela była moim oczkiem w głowie i tez w niej dłubałem i tuningowałem. Przez namowę rodziców i po części ich pieniądze kupiłem używaną 1.5 roczną od ciotki a za taką samą kasę był 8 letni Golf II GTI. Po 2 latach kupiłem takiego Golfa i zstanawiałem się jak mogłem być tak głupi, żeby nie zrobić tego 2 lata wcześniej. Jak chcesz się pośmiać to tak wyglądała moja Fela coś koło 1997
-
Taką wersję przyjmijmy i się jej trzymajmy Jeżeli tylko będę chętnie skorzystam. Mogę w odniesieniu do 1000MB do felicij nie za bardzo Ale to nie była sztuka tylko ekonomia. Silnik już mieli [a to jest najdroższy element] w celu potanienia wzięli nawet Skodowski a nie jakiś od VW a mogli wziąć dowolny 1.0 [Polo/Arosa] 1.4 [Polo] co do budy to i tak zawsze jest ona inna od czegoś z grupy VW.
-
Nie czytaj tych bzdur które pisze kolega. Koncern VAG używa pewnych "płyt podłogowych" czyli pewnych konstrukcji / rozwiązań które z których budowane jest właściwa "podłoga" auta. Jest to robione w celu obniżenia kosztów. Tak zaczęło się od Fabii / Polo, potem Golf 4/Leon/Toledo/Beetle/Octavia itd. ale realnie to nie jest ta sama płyta podłogowa. Czyli nie możesz wziąć "płyty podłogowej" z Gofa IV i zbudowac na niej np.: Leona. W obrębie aut klasy premium te różnice są czasami jeszcze większe. Przykładowo A4 / Passat dzieli przednie zawieszenie i pewną cześć płyty. Ale realnie zdarzają się odstępstwa nawet takie jak wydłużenie rozstawu osi. W obrębie tej samej "płyty" Felcija nie ma nic wspólnego z autami VW. Oprócz tego, że VW wpompował kasę w Mlada Boleslav. Po lifcie Fela dostała stary silnik Golfa III na rynek niemiecki - który ma 75 KM [w celu podatkowym - tak jest liczony w DE podatek] i to jest chyba realnie wszystko co pasuje od VW do Feli. Koniec. VW jak zauważycie najpierw silni / płytę podłogową daje do Skody bo jest to idealny poligon doświadczalny. Jak coś się wykicha to nie popsuje wizerunku AUTA DLA LUDU. Zauważcie, że np.: Octavia I wprowadzona w 96 roku a Golf IV realnie w 98. Auta dzieliły "płytę podłogową" do tylnej osi włącznie, zawieszenie i cześć silników.
-
Pisanie, że nie ma różnicy między A4 a Felciją pokazuje jak bardzo nieinstrumentalnie traktujesz auta.... Zapraszam Cię serdecznie na spotkanie klubowe 10/11 czerwca br. pokażę Ci osobiście. Nie rozmawiamy o kawitacji tylko o Felicji. Jeżeli masz klapki na oczach i uważasz, ze to zayebiste auto to czas odstawić Melisę Jeżeli w jakikolwiek sposób ton mojej wypowiedzi dotknął Cię bardzo Cię przepraszam. Wynikał on tylko z emocjonalnego stosunku do dyskusji.
-
Ale chyba nie A4 na Felciji Powiem Ci Kangie, że do pewnego etapu to się czyta nawet fajnie .... Ale czasem jak coś walniesz
-
A ja prawie 700 tyś i co ? No ja też lubie i ... ? Gratuluje, ale chciałeś się pochwalić ? Co to ma wspólnego z dyskusją na temat Felciji ? To, że umiesz jeździć nie znaczy, ze jesteś Alfą i Omegą motoryzacyjną. No i ? No ale w dalszym ciągu nie rozumiem argumentu ?? Gratulacje. Masz widać auto z środy a a ja z poniedziałku. To znaczy jak nie masz argumentów to uciekasz? też się cieszę. Lubie szczerość - nawet bolesną Ale masz prawo. Po prostu mówię Ci, że się mylisz. Mówię to na podstawie argumentów. Nie testów z Auto Shita. Miałem takich aut w domu ze 6. W dwóch rodzice mieli wypadki i żyją. Nie zmienia to faktu, że auto jest kiblem, które nie wytrzymuje porównania z żadną zachodnią konstrukcją z tego okresu bo - porównanie wypada na jej niekorzyść. Natomiast nikt nie neguje, że jest to tanie auto lepsze od np.: CC za tą samą kasę. Nic więcej. Auto prowadzi się IMO jak Golf II 1.3 z 83' i to taki dobity. Dobrze napisałeś - jesteś zdesperowany.
-
rozwiń może wypowiedź, bo większej bzdury nie czytałem..... Jakbyś nie wiedział to w dieslach są teraz skrzynie nawet 6 biegowe [i nie pisze o wstecznym] Od czego ma te układ dostać w d... przy tych obrotach? Wiesz ile Nm ma nowoczesny diesel przy takich obrotach? Wiesz co to jest zmienna geometria łopatek turbiny i po co to jest?
-
Pisałem prośbę - podpisujcie zdjęcia - ja bym chciał wiedzieć co to za motocykl. Nie każdy odróżnia CBR 600F PC 23 od PC 25 a 98% nie wie, ze to Honda, a 99% że to CBR
-
Dobra EOD. Każdy jeździ tym co lubi. PS. DPF jest do du..y
-
Tak. I dla mnie aksamitny to może być V6. I uważasz dalej, ze R4 ma aksamitny dźwięk. To V6 ma jaki ? Męski? A V8 jaki ? Brutalny? R4 Hondy jest zadziorny ? A R3 Skody żałosny ? Ciekawi mnie Twoja semantyka.
-
Zapomniałeś dopisać, że wynika to jednocześnie z innej rozpiętości pracy silnika benzynowego. Porównując 2 jednostki koło 2 l poj. [uopraszczam teraz parametry] Diesel pracuje w zakresie 1500-4000 obr a benzyna 3500/4000 - 6500 obr. [max monet - max moc] Natomiast nie można tego przełożyć bezpośrednio na moc w sensie, że diesel będzie miał mniej a benzyna więcej. Wszystko zależy od producenta, pojemności, rodzaju głowicy itd. Zobacz nowe dies Pod warunkiem, że zredukujesz od 2 biegi. Tak jak pisałem. Spróbuj wyprzedzić dieslem który ma 300 Nm na 5 biegu jadąc 80km/h i zrób to samo benzyną mającą 200Nm Jeżdżenie dieslem jest w ogóle przyjemniejsze.
-
Aksamitnego? z R4 ?
-
Ale ja Cie namawiam abys lubil. Pojezdzij takim autem i zobacz ze jest fajniej. Pomijam juz ze takie auto pali 3-4 litry mniej od porownywalnej benzyny.
-
A w "dobrym" dieslu nie musiałbyś nawet dokręcać do 3500. Mówię o jeżdżeniu w mieście, gdzie realnie można jechać na 3/4 biegu całe miasto.
-
Ale mają też zazwyczaj niższą moc. W przyspieszaniu empirycznie to wygląda tak, że diesle lepiej [porównywalnie] przyspiesza do 100 km/h bo jedzie "momentem" a benzyna potem lepiej bo jedzie "mocą". Osobiście testowałem np.: takie sprinty z Focusem ST 2.0 170 KM który do 100 nie mógł mnie wyprzedzić a potem od tych 110- w góre odjeżdżał. Jechałem 140 Konnym dieslem z 320 Nm. Po za tym pamiętaj o czasach wyprzedzania. 80-120KM Sprawdź sobie ile na np.: 4/5 biegu zabierze to dieslowi z 300 Nm a ile 200Nm benzynie
-
No chyba tak ... A czy ja napisałem, że przyspiesza szybciej. Po prostu autem z wysokim momentem uzyskiwanym przy niskich obrotach jeździ się przyjemniej. Dlatego wszelkiej maści "TDI" czy V8 tak przyjemnie jeździ się w mieście. Pomijam już łatwość modyfikacji silnika doładowanego w porównaniu do N/A No jak jesteś inżynier to powinieneś wiedzieć, ze są jeszcze opory toczenia, masa dla silnika doładowanego temperatura powietrza itd. Ale to pewnie wiesz. Żeby nie było to miałem ~ 130KM TDI a teraz mam ~130 KM benzynę kręcą się do 2x takich obrotów jak TDI
-
Sorry ale się mylisz. Popatrz na dowolny wykres z hamowni
-
To chyba traktujesz samochody bardzo instrumentalnie. Między tymi autami jest nie przepaść. Jest rów Mariański Rdzy ? Ty weź zmień dealera, albo weź tabletki Ty, no ja w latach osiemdziesiątych jechałem maluchem do Francji i dużym fiatem do Włoch ale masochizm ma swoje granice. Nie twierdzę, ze Felicja to złe auto, bo sam przejechałem rożnymi egzemplarzami ze 250 tys km ale był to raczej mus niż wybór. Swego czasu było to najtańsze nowe auto z tego segmentu. I jak na 1995 rok całkiem sensownie wykonane. Niestety czas zweryfikował, że ilość usterek jest ponadprzeciętnie duża, rdza lubi auto [szczególnie tylną / przednią klapę} i drzwi. Porównanie z jakimkolwiek autem "zachodnim" wypadało na niekorzyść Felciji. Auto ma koszmarne zawieszenie [prowadzenie], promień zawracania jak autobus, w środku jest niezbyt wygodne. Atutem auta była cena - w 1995 roku auto kosztowało coś koło 280 mln zł gdzie najtańszy np.: Seat Ibiza coś bliżej 400 mln. Stad fenomen auta. W tej chwili jest to tania alternatywa bo cześć są na prawdę tanie i to w oryginale - niestety ich jakość spada z każdym rokiem - od gumowych manszet przegubów po elektrykę itp. Wiem, bo robiłem remonta takiego auta. Pomyłka na maxa. Gdyby nie to, ze mam je za darmo to w życiu bym nie kupił go świadomie do jeżdżenia. Mówię to teraz z perspektywy posiadania kilkunastu różnych samochodów klasy B/C/D.
-
Przejeździłem Felcijami mnóstwo km - mieliśmy w domu kazde 1.3 [spi/mpi] ja 1.6 i teraz znowu 1.3. Auto na pewno tanie w eksploatacji ale jak napisałeś z dużą ilością usterek. Termostat to mały pikuś. Regularnie walący się czujnik położenia wału, stacyjki, przekładnia kierownicza itp. Mistrzostwem jest przepustnica .... Długo by opowiadać. IMO takie auto do 200 tyś km. Gdyby nie to, że moje auto to prezent to zakup bez sensu. Mam w domu 2 auta z takim samym przebiegiem i jedno to 18 letni Civic a drugie to 14 letnia Felicja. Nie kupił bym świadomie Felicji - chyba, że musiałbym mieć kombi i maiłbym 2 tyś. Niewygodna pozycja za kierownicą. Głośny silnik - do tego lubiący pochlać.
-
Nie do końca. To było rozwinięcie silnika 1.2 - potem w Favoritce [gaznik / monowtrysk] zrobili z tego 1.3 znowu monowtrysk i potem multi [Felcija] a potem poszedł do Fabii jako 1.4 Per saldo bardzo udana jednostka [jak na tamte lata] - z p. widzenia aut komunistycznych to był jeden z lepszych silników. Szczególnie że nie był licencją tylko własnym produktem. Do tego łańcuch. [pomijam, że trzeba było go wymieniać co 60-100 tys km] Oczywiście porównując z jakimkolwiek silnikiem zachodnim - szczególnie z jednostkami włoskimi w tym czasie to był sedes. Ale miał jedną zaletę - był tani i w zupełności wystarczał do poruszania czeskich wehikułów
-
Masz rację. Zasugerowałem się obrotomierzem do 5500. Też miałem. Teraz mam też 1.3 MPI w Kombi Moja matka miała kiedyś Safe Line co miało ABS i 4 poduszki
-
A co ty masz? M103 , M110 ?
