Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Lawnowerman

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5763
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez Lawnowerman

  1. Ale ja Cie namawiam abys lubil. Pojezdzij takim autem i zobacz ze jest fajniej. Pomijam juz ze takie auto pali 3-4 litry mniej od porownywalnej benzyny.
  2. A w "dobrym" dieslu nie musiałbyś nawet dokręcać do 3500. Mówię o jeżdżeniu w mieście, gdzie realnie można jechać na 3/4 biegu całe miasto.
  3. Ale mają też zazwyczaj niższą moc. W przyspieszaniu empirycznie to wygląda tak, że diesle lepiej [porównywalnie] przyspiesza do 100 km/h bo jedzie "momentem" a benzyna potem lepiej bo jedzie "mocą". Osobiście testowałem np.: takie sprinty z Focusem ST 2.0 170 KM który do 100 nie mógł mnie wyprzedzić a potem od tych 110- w góre odjeżdżał. Jechałem 140 Konnym dieslem z 320 Nm. Po za tym pamiętaj o czasach wyprzedzania. 80-120KM Sprawdź sobie ile na np.: 4/5 biegu zabierze to dieslowi z 300 Nm a ile 200Nm benzynie
  4. No chyba tak ... A czy ja napisałem, że przyspiesza szybciej. Po prostu autem z wysokim momentem uzyskiwanym przy niskich obrotach jeździ się przyjemniej. Dlatego wszelkiej maści "TDI" czy V8 tak przyjemnie jeździ się w mieście. Pomijam już łatwość modyfikacji silnika doładowanego w porównaniu do N/A No jak jesteś inżynier to powinieneś wiedzieć, ze są jeszcze opory toczenia, masa dla silnika doładowanego temperatura powietrza itd. Ale to pewnie wiesz. Żeby nie było to miałem ~ 130KM TDI a teraz mam ~130 KM benzynę kręcą się do 2x takich obrotów jak TDI
  5. Sorry ale się mylisz. Popatrz na dowolny wykres z hamowni
  6. To chyba traktujesz samochody bardzo instrumentalnie. Między tymi autami jest nie przepaść. Jest rów Mariański Rdzy ? Ty weź zmień dealera, albo weź tabletki Ty, no ja w latach osiemdziesiątych jechałem maluchem do Francji i dużym fiatem do Włoch ale masochizm ma swoje granice. Nie twierdzę, ze Felicja to złe auto, bo sam przejechałem rożnymi egzemplarzami ze 250 tys km ale był to raczej mus niż wybór. Swego czasu było to najtańsze nowe auto z tego segmentu. I jak na 1995 rok całkiem sensownie wykonane. Niestety czas zweryfikował, że ilość usterek jest ponadprzeciętnie duża, rdza lubi auto [szczególnie tylną / przednią klapę} i drzwi. Porównanie z jakimkolwiek autem "zachodnim" wypadało na niekorzyść Felciji. Auto ma koszmarne zawieszenie [prowadzenie], promień zawracania jak autobus, w środku jest niezbyt wygodne. Atutem auta była cena - w 1995 roku auto kosztowało coś koło 280 mln zł gdzie najtańszy np.: Seat Ibiza coś bliżej 400 mln. Stad fenomen auta. W tej chwili jest to tania alternatywa bo cześć są na prawdę tanie i to w oryginale - niestety ich jakość spada z każdym rokiem - od gumowych manszet przegubów po elektrykę itp. Wiem, bo robiłem remonta takiego auta. Pomyłka na maxa. Gdyby nie to, ze mam je za darmo to w życiu bym nie kupił go świadomie do jeżdżenia. Mówię to teraz z perspektywy posiadania kilkunastu różnych samochodów klasy B/C/D.
  7. Przejeździłem Felcijami mnóstwo km - mieliśmy w domu kazde 1.3 [spi/mpi] ja 1.6 i teraz znowu 1.3. Auto na pewno tanie w eksploatacji ale jak napisałeś z dużą ilością usterek. Termostat to mały pikuś. Regularnie walący się czujnik położenia wału, stacyjki, przekładnia kierownicza itp. Mistrzostwem jest przepustnica .... Długo by opowiadać. IMO takie auto do 200 tyś km. Gdyby nie to, że moje auto to prezent to zakup bez sensu. Mam w domu 2 auta z takim samym przebiegiem i jedno to 18 letni Civic a drugie to 14 letnia Felicja. Nie kupił bym świadomie Felicji - chyba, że musiałbym mieć kombi i maiłbym 2 tyś. Niewygodna pozycja za kierownicą. Głośny silnik - do tego lubiący pochlać.
  8. Nie do końca. To było rozwinięcie silnika 1.2 - potem w Favoritce [gaznik / monowtrysk] zrobili z tego 1.3 znowu monowtrysk i potem multi [Felcija] a potem poszedł do Fabii jako 1.4 Per saldo bardzo udana jednostka [jak na tamte lata] - z p. widzenia aut komunistycznych to był jeden z lepszych silników. Szczególnie że nie był licencją tylko własnym produktem. Do tego łańcuch. [pomijam, że trzeba było go wymieniać co 60-100 tys km] Oczywiście porównując z jakimkolwiek silnikiem zachodnim - szczególnie z jednostkami włoskimi w tym czasie to był sedes. Ale miał jedną zaletę - był tani i w zupełności wystarczał do poruszania czeskich wehikułów
  9. Masz rację. Zasugerowałem się obrotomierzem do 5500. Też miałem. Teraz mam też 1.3 MPI w Kombi Moja matka miała kiedyś Safe Line co miało ABS i 4 poduszki
  10. A co ty masz? M103 , M110 ?
  11. Krystek czy ja wkleiłem zdjęcie gałęzi, albo kurhanów bo nie za bardzo kumam ? Proponuję wciśnij F5 i zobacz jaki jest tytuł wątku A jakie to ma znaczenie ? Teoretycznie nie, ale smaczkiem tego wątku jest właśnie to, że pokazujemy zegarek na ręku. Ale tytuł wątku "sugeruje" zdjęcie nadgarskowe Dzięki, o Wielki IMO nie, ale to forum publiczne wiec każdy ma swoje zdanie.
  12. Dziękuje Tu mam w ręku ... A tu na klacie
  13. Lawnowerman

    Jak wyglądamy?!

    No co ty !!! Ja mam na piersi zegarek mechaniczny a nie jakieś gówniane "quarce" i to jeszcze podróbki.
  14. Lawnowerman

    Jak wyglądamy?!

    Jestem TuboZegarmistrzem
  15. Lawnowerman

    Jak wyglądamy?!

    Joł, joł mazerfakers, Ju ajint gona beliwe dis szit
  16. Lawnowerman

    Jak wyglądamy?!

    <br /><br /><br /> To jest mobbing ;-)))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.