Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

rradek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    619
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez rradek

  1. Powiem tak, ja używam androida, moja żona ajfona. Jak biorę jej telefon, to mam wrażenie, że nic tam nie działa tak, jak powinno. Tyle, że wiem, że to raczej moje odczucia, bo po prostu jestem przyzwyczajony do androida. Do głowy by nie przyszło, żeby swoją ajfinową nieudolność tłumaczyć tym, że ajfon to badziewie, bo ma mało ramu i w ogóle nic tam nie działa. No ale inni mogą mieć inne tłumaczenia. BTW Rok czy ponad rok używałem Mi Note 2 i ani razu nie doświadczyłem problemów wydajnościowych czy technicznych. Do tej pory może leżeć przy każdym nowym flagowcu i nadal robi wrażenie. Genialne wykonanie. Po roku zapakowany aplikacjami telefon cały czas chodził tak samo sprawnie, jak w momencie, gdy był nowy. Owszem, trochę musiałem MIUI poznać, bo producent nieco je modyfikuje, ale uważam, że to jedna z fajniejszych modyfikacji androida. No i tak jak piszesz, trzeba kupować z głową, czyli modele europejskie z pełnym pokryciem częstotliwości i MIUI w wersji Global. Kupując bezmyślnie, bo przecież Antutu..., to można się naciąć na modele przeznaczone na rynek chiński (zwykle tańsze), z okrojonymi bandami, mocniej zmodyfikowanym androidem, czy wręcz androidem zawalonym jakimiś dziwnymi chińskimi apkami, nawet bez sklepu czy usług Google. Wtedy to i milion rdzenióf czy ramóf nie pomoże. Jedynie co to zmiana romu, no ale tu już trzeba mieć nieco więcej zacięcia, niż klikanie w kolejne zgody w iOS Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
  2. Średnica, jak średnica, ale wysokość: 16 mm...
  3. Wiesz, Twoją historię można odczytać dwojako: - albo Xiaomi robi badziewne telefony do których dodaje nieco zmodyfikowanego androida (MIUI), najwyraźniej też badziewnego, - albo szwagier i dzieci nie potrafią ich należycie obsłużyć. Nawet nie chcę wnikać, która wersja jest prawdziwa...
  4. Bardzo konkretne argumenty, bardzo. Obrazowo rzecz ujmując, to że Twój szwagier dostanie bolida F1 i wolny tor, nie znaczy, że wykręci czasy Kubicy. Jak ktoś ma więcej rozumu, to nie patrzy tylko na ramy i gigaherce, ale stara się przynajmniej pobawić urządzeniem przed zakupem, a nie kupować na pałę, bo patrzy tylko na wyniki benchmarków. Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
  5. Taka optymalizacja, że po prostu ubija apki hronologicznie najstarsze i tyle. Więc mając 4 GB Ramu będzie trzymał w pamięci mniej, niż gdyby miał 6 GB i przy otwieraniu starszych wczytuje je na nowo, zamiast wyciągać zamrożone z pamięci. Widać to nawet po chwili zabawy. Inna sprawa, że czasami nawet dużo ramu niewiele zmienia, bo takie MIUI tak czy siak agresywnie ubija apki. Poza tym ja nie deprecjonuję możliwości Pixela, tylko uważam, że jego cena jest mocno przesadzona. Zresztą podobnego zdania są recenzenci, którzy w miarę obiektywnie oceniają telefony. Jak kiedyś sobie o nim czytałem, to wszyscy, nawet sympatycy marki uważali, że cena na premierę była absurdalna. Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
  6. Nie chodzi o to, że czegoś brakowało, chociaż ten egzemplarz, którym się bawiłem miał jakiś nierównomiernie podświetlony wyświetlacz (no ale każdemu się zdarza). Po prostu obecna cena Pixela 2 XL to okolice sporo ponad 3k zł (w x-komie to 3,5k zł za 64 GB). Jak pisałem, w tej cenie otrzymuje się zeszłorocznego flagowca, z przeciętną, a nawet poniżej przeciętnej ilością pamięci RAM, co idzie odczuć jeśli chodzi o szybkość wczytywania aplikacji, przeciętnym wyglądem, przeciętnie grającymi głośnikami stereo, przeciętnie grającym na słuchawkach pod USB (chociaż tu pewnie dużo zależny też od słuchawce, ale mój Mate raczej gra jakby lepiej na tych samych), z ubiegłorocznym procem (Snap 835) i baaardzo przeciętnym czasem działania. Owszem robi dobre zdjęcia, owszem ma priorytet w aktualizacjach ale dla mnie nie jest to warte dopłacania tych 1000 - 1500 zł, gdzie ubiegłoroczne flagowce z czołówki jeśli chodzi o zdjęcia, można dostać za ok 2,5k zł... A już cena 4k zł za wersję 128 GB, to w ogóle dla mnie kosmos. Więc podsumowując, osobiście uważam, że może to i dobry sprzęt, ale nie za taką cenę.
  7. Bawiłem się chwilę Pikselem 2 i chyba jedyne, co go wyróżnia, to aparat foto. Wg mnie to + błyskawiczne aktualizacje są warte maksymalnie 2000 zł, bo reszta to poziom średniej klasy flagowców z zeszłego roku. Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
  8. Bez trybu nocnego, w nocy, w dobrze zoptymalizowanym andku powinno schodzić mniej, niż 5% (licząc 7h). Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
  9. Może były inne powody, ale jak dla mnie, to Nokia dała przysłowiowej d..y dwa razy. Raz, uparcie wierząc w swoją dominującą pozycję, jednocześnie zachowywała się jak konserwa i dała się zrobić jak dziecko pierwszemu ajfonowi. I dwa ograniczała dostępność Symbiana, przy tym kompletnie ignorując jego słabości, jakoś specjalnie go nie rozwijała, twórcy apek też chyba nie mieli za lekko z Symbianem, no i tutaj Nokia dała się zrobić w jajo Androidowi. Może jakby od razu otworzyli się na Androida, to coś by się uratowało, a tak zaczęli się bawić z Microsoftem i wyszło, jak wyszło. Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
  10. Lepiej nie, kiedyś się przyłączyłem i jeden forumowicz zlikwidował konto
  11. No, no, żarty, żartami ale jeszcze wykręcicie kolejnego flejma: androidowcy konta applowcy
  12. Jak zwykle: kiedyś to były czasy, a teraz już nie ma czasów... Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
  13. No MIUI bardziej mi leży, niż EMUI. Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
  14. No Pany, oto SOT nowej zabawki, Mate 10 Pro - 5 h, 5 min i jeszcze zostało 47% baterii. Użycie, to ogólnie konfiguracja fona, instalowanie i konfiguracja aplikacji przeglądanie netu i trochę zdjęć. Jak dla mnie imponujący wynik. Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
  15. Seksowna para wołów roboczych... Metafora taka, że strach się bać Wysłane z mojego Mi Note 2 przy użyciu Tapatalka
  16. Warto brać pod uwagę VAT i cło, ale też nie zawsze są. U mnie obyło się kompletnie bez dodatkowych opłat. Paczka szła kurierem z pełnym trackingiem. Wysłane z mojego Mi Note 2 przy użyciu Tapatalka
  17. Prawdy nie poznamy, ale ty oświecony wybraniec wiesz... Była to po prostu niestabilność mechanizmu. Cokolwiek to znaczy.
  18. Możliwe BTW Mimo ostatniej niechęci do Seiko, cały czas kusi mnie model, który pokazałeś
  19. Chodziło mi bardziej o to, że przy 4r15 było pewnie dużo narzekania na brak stop sekundy czy dokręcania. Ponieważ dodanie tych ficzerów zrobiłoby ponownie 6r15, więc zrobili taki myk, że je dodali, ale polecieli po budżecie z czym innym (włos itp). Jakby składali rolki i patki, to by tak nie kombinowali (i mechanizm by został), bo przy takich kwotach nikt by nie narzekał
  20. Bo obecni nabywcy Seiko, to nie posiadacze Rolexa czy Patka, gdzie nie wypada narzekać np. na brak stop sekundy Wysłane z mojego Mi Note 2 przy użyciu Tapatalka
  21. 6r15 jest następcą 7s26, a 4r15 bazuje na 6r15, tylko jest okrojony o stop sekundę i dokręcanie. O ile pamiętam to 4r35 mimo dokręcania i stop sekundy jest uważany za budżetową wersję 4r15... Wysłane z mojego Mi Note 2 przy użyciu Tapatalka
  22. E tam, MM mało kto chciał kupować, bo jest po prostu ceglasty. I to był zresztą najczęstszy powód dla którego ludzi się ich pozbywali i nikt nie chciał kupić Twojego Większość ludzi kupujących nurki i tak nosi je do koszuli, a jedyny sport ekstremalny to krojenie chleba. Przy MM i jego 4,4 cm średnicy (czy 4,5) i wysokości 1,5 cm, to mało kto chciał taką cegłę nosić. Sam dwa czy trzy lata temu się na niego napaliłem, ale jak założyłem, to bałem się, że będę futryny przestawiał... I nikt za nim nie tęskni, bo jak komuś zależy to nówkę może za 9k - 10k zł kupić bez większego zachodu. Co do reszty, to zarobki nie mają tu znaczenia, bo aż tak nie wzrosły, już prędzej to można tłumaczyć tanim dolarem. Prawda jest taka, że seiko nagle postanowiło doić naiwniaków i tyle. Bo z 6R i 4R wchodzą w półkę cenową, gdzie tym co oferują, to nie mają się co chwalić. EDIT: no chyba, że mówimy o modzie na pastelowe kolorowanki Ciekawe kiedy postanowią windować ceny poczciwych piątek...
  23. Polityka jest taka, że obecnie z nowych modeli za cenę dawnego zegarka z 6R kupisz jedynie coś 4R. Część Presage z 4R, to praktycznie klony dawniejszych modeli z 6R (Cocktail), przy czym cena pozostała, albo jest i wyższa (więc downgrade mechanizmu przy zachowaniu ceny). Natomiast zegarki z 6R, Seiko zaczęło pozycjonować cenowo wyżej, właśnie w kwotach oscylujących w okolicy 1k$ i więcej, gdzie kiedyś kosztowały 400 - 500$. I jak ktoś pamięta ceny, to widzi jakie obecnie są jaja, gdzie "nowe" Seiko z 6R potrafi kosztować nawet i 2000$, podczas gdy kiedyś w zbliżonej kwocie można było kupić MM z 8L. Taka jest właśnie polityka Seiko.
  24. Nie bój, bój, polityka Seiko jest taka, że jak wyjdą zapasy magazynowe, to zostaną tylko Presage z 6R, a wtedy bez 1k $ nie będziesz miał co podchodzić Wysłane z mojego Mi Note 2 przy użyciu Tapatalka
  25. Też uważam, że mechanizm jest warty uwagi, bo już sądziłem, że kolejne wypusty Presage podejdą pod 2 cm grubości Niestety cena to jakaś pomyłka, bo w kwocie ok. 10k zł konkurencja raczej daje mu marne szanse - ergo, ten model kupią pewnie tylko wielbiciele marki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.