Nie wiem, to nie ja ściemniam ludzi, że mierzą kroki. Już bym wolał, żeby nie ściemniali, tylko mówili naprawdę "jak jest". Czyli - niech nie mierzy wcale - niż ma udawać, że mierzy kroki.
Zresztą, jak słyszę przychodzi koleżanka i mówi "O, patrz jak dużo ten zegarek/waga pokazuje!", a tam takie "KOSMICZNE" parametry np. ona się chwali "zobacz nawet widać ile mam białka!"
No i ja po prostu, zaczynam MYŚLEĆ i pytam:
- Ale jakie białko ci pokazuje, gdzie? Te, które masz w żołądku bo właśnie coś zjadłaś? Jak weźmiesz teraz szynkę do ust i zmierzysz - to ci to pokaże? A może, te białko co masz w mięśniach (bo przecież białko to budulec mięśni)?
- ... nie wiem.
- No ale masz instrukcję do tego?
- Jakąś tam mam.
- No i tam nie jest to opisane i wyjaśnione szczegółowo?
- Nie jest.
- No to co tak naprawdę pokazuje?
- No białko w organizmie.
No i przestałem zadawać pytania "człowieka myślącego".
A ona dalej:
- O, zobacz i jeszcze pokazuje ile mam tłuszczu w organizmie!
- Tak? No to jest taka strona, gdzie mierzysz fizycznie tłuszcz w paru miejscach, potem podajesz jeszcze kilka parametrów swojego organizmu, podstawiasz do wzoru i tam ci wylicza ile masz tłuszczu. Sprawdź i porównaj z tym co pokazuje ten srajłacz. I co, zgadza się?
- Nie wiem.
- Jak to?
- No bo tu podają jakieś jednostki, a u mnie jest po prostu cyfra.
- I ty nie wiesz czy to... kilogramy, procenty?
- No nie wiem.
- A w instrukcji nie jest to wyjaśnione?
- Nie jest.
MAM DOŚĆ!
To są gadżety dla... "plebsu" 😕 Bezmyślnie rzucone "parametry", o których pochodzeniu wie tylko twórca - chociaż to i tak nie jest pewne czy nie zmyślił ich na zasadzie "podzielcie wagę przez 3,14 i plebs i tak się nie kapnie, że to wartość z dpy" 😕
I znowu słyszę kolegę, który JAK DZIECIAK podnieca się jak zabawką "O patrz, pokazuje to i tamto, i siamto"...CZŁOWIEKU! A ty wiesz skąd on te dane bierze?! Wiesz w ogóle czy to prawda? Nie masz pojęcia jak, w jaki sposób, jakiego użyli algorytmu, sposobu, mogą to wszystko ZMYŚLAĆ, a ty się podniecasz jakbyś poznał laboratoryjnie prawdę na temat swojego organizmu 😕
A teraz krokomierz...który zasadniczo mierzy... machnięcia ręką 😕 Jakby to nazwali machniorękomierz - to przynajmniej by byli uczciwi 😕
I to nawet nie machnięcia, bo ja przy klawiaturze aż tak ręką nie macham. Więc pewnie mierzy dynamiczniejsze naciśnięcia "spacji" albo "entera" 😕
Eh, co za cywilizacja z "gadżetami dla plebsu", który o nic nie pyta i tylko się cieszy, że mu się coś nowego wyświetla - jak indianie paciorkami