Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Rhotax

Użytkownik
  • Content Count

    103
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3 Początkujący
  1. Po zewnętrznej stronie tarczy zegarka widuję 2 standardy tego co tam może się znajdować: tachometr — działanie zrozumiałe i nawet można z tego praktycznie skorzystać; albo obracany pierścień z podziałką do 60. Też kilka praktyczny zastosowań potrafię znaleźć. Ale czasami tam się pojawia...tak jakby..."tarcza kompasu". I jakie jest tego praktyczne zastosowanie — nie wiem. Ale jak teraz przez przypadek znalazłem zegarek Casio, który ma tę tarczę z kompasem — obracaną, Czyli ktoś z rozmysłem tam to wstawił i jeszcze poświęcił czas, żeby zrobić to ruchome. Chodzi mi w tym przykładzie o Casio MTF-e002 Czy znacie praktyczne zastosowanie tej podziałki z "kompasem"?
  2. Ja nie dociekam... bo ja wiem I nie potrzebuję, żeby mi inni mówili co już wiem I. Ale tu się zaczyna inne ważne zagadnienie... wku..rzające mnie już od wielu lat (mechanizm robienia z ludzi jednej wielkiej kupy debili). Nie mów o naturze "CZŁOWIEKA" gdy mówisz TYLKO o jakiejś podgrupie, o jakimś podtypie. Jest pełno CZŁOWIEKÓW, którzy tacy nie są, nie mają takiej potrzeby, mają inny sens życia, inne priorytety. Pełno różnych ludzi, którzy nie mają tego genu! Ale może dlatego o nich nie wiesz i wydaje ci się, że wszyscy są tacy sami bo... ci ludzie nie uzewnętrzniają się na pejsbuku I mamy tu błędne koło To tak jak ten paradoks, że ludzie skromni się nie awiszują publicznie, awiszują się tylko ci próżni i narcystyczni, więc o skromnych nikt nic nie wie, więc mówi że wszyscy ludzie są próżni i narcystyczni bo... innych nie ma Nie WSZYSCY mają problemy z potrzebą akceptacji! A nawet jak mają do jej zaspokojenia potrzebują czegoś bardziej wyrafinowanego, zaawansowanego i wymagającego niż... focie na pejsbuku! Używaj POPRAWNYCH ZWRÓTÓW, jak mówisz za siebie to mów "JA POSTRZEGAM drugiego człowieka przez to ja wygląda", "Oni potrzegają.." a nie wrzucasz wszystkich do swojego worka i udupiasz ludzi do jednego poziomu. A TAK NIE JEST i wszyscy ludzie tacy nie są! I nie róbmy z przywar i wad, cnót takim prymitywnym usprawiedliwianiem: "bo wszyscy tak robią, to znaczy, że to jest spoko, fajne i ... "naturalne". Nie wszyscy. A nawet jak miliard "much" będzie się zajadać kupą, to tylko dlatego, że tak duża liczba osobników w tym gustuje nie stanie się ona nagle czekoladą. II. A co do pejsbuka to jak napisane było wcześniej i ja też to zauważyłem... wszystko tam jest zrobione pod firmy. To wszystko jest DLA NICH. A ludzie tam to takie 'mięso armatnie'. Weźmy taką metaforę zagrody z baranami. Jest hodowca (zarządcy pejsbuka) i są goście, którzy przyjeżdżają po futro z baranów. To dla nich trzeba te barany odpowiednio przygotować, zaprezentować, podkarmiać. I trzeba dać tym baranom jakieś zajęcie, żeby się nie nudziły w tej zagrodzie i rzuca im się jakąś piłkę, podrzuca jakąś smaczną trawę. Ludzie na pejsbuku to tylko mięso armatnie dla większej gry i celu. Największe korzyści z formy pejsbuka mają "firmy". Wszystkie ważniejsze mechanizmy są dla firm. Na początku ktoś mi powiedział "dawaj na pejsbuka, można tam poznać wielu znajomych". Znajomychm z prawdziwego życia mi nie brakowało, ale chciałem sprawdzić czy znajdzie mi kogoś więcej (albo kogoś nowego) niż jak do tej pory znajdywały mi te różne fotki.pl, grona.net, nasze-klasy.. no to szukam gdzie tu wpisać, że z danego miasta, w danym przediale wiekowym, albo z danej szkoły i.... ...NIE DAŁO SIĘ?! Spotkałem dziewczynę, znałem tylko jej imię... no i oczywiście standardowo: miasto, mniej więcej wiek i coś tam jeszcze...i d*pa, dla pejsbuka jest NIEDOZNALEZIENIA! :/ Bo nawet nie mogę zadać bardziej złożonego zapytania! Muszę podać taki konkret, że to by oznaczało, że ... JUŻ JĄ ZNAM! Już ją znam, więc jakie to POZNAWANIE NOWYCH LUDZI?? To już nawet w GG z przed epoki było bardziej ZAAWANSOWANE wyszukiwanie! To jak mam znaleźć znajomych jakich chcę? A pejsbuk mi na to: My ci będziemy podpowiadać jakich znajomych potrzebujesz. A spie..! No tak mnie to... [no jak to delikatnie powiedzieć, ale jednocześnie żeby oddać moc? no jak?] że olałem pejsbuka. Zostało mi z tamtych czasów takie śmieciowe konto, które odpalam gdy...NAPRAWDĘ...ale NAPRAWDĘ....ale to NAPRAWDĘĘĘĘ potrzebuje się dowiedzieć czegoś ważnego (nie jakieś "czy knajpa w okolicy" :/). III. I ktoś tam napisał, że nie można mieć pretensji do pejsbuka, że są rzesze głupawych ludzi. No i ja nie mam Ja właśnie obwiniam ludzi za "zło pejsbuka" Obwiniam ludzi, że do tej pory w radiu czy telewizji była zasada niemówienia nazw firm bo to krypto reklama... a jakoś nazwy pejsbuka używają REGULARNIE I NAMIĘTNIE... jakby był ich wszystkich głównym sponsorem? A przecież to jakaś pitolona, prywatna firma! Dlaczego publiczne media tak ją reklamują? Za darmochę? Obwiniam ludzi, za to że pejsbukowi dali tę ogromną 'moc'. To się nie "samostałosię"! To nie "takie mamy czasy". To nie "no tak teraz jest". To się stało przez was ludzie, którzy daliście osobiście taką moc i władzę pejsbukowi. Więc jak niektórzy są wykluczeni bo zlewają pejsbuka to nie przez pejsbuka, nie przez 'takie czasy' tylko przez tych innych ludzi! Bo to przez tych ludzi firmy wpadły na pomysł, żeby olewać robienie swoich osobistych stron. I słyszę jakiś płacz typu: "Pejsbuk cenzuruje nasze wypowiedzi! Pejsbuk ma wpływ na to co ludzie czytają"... NIE! Moich wypowiedzi nie cenzuruje, nie ma wpływu na to co czytam...jest jakiś głupawym portalikiem w tle...Ale dla was to jest wielkie źródło świata i życia... BO SIĘ SAMI OD TEGO UZALEŻNILIŚCIE I SAMI POSTANOWILIŚCIE, że to jest ważne źródło wiedzy o życiu! TO WY! Nie "samosię" i nie "takie są czasy". To część ludzi sama sobie ukręciła ten sznur i teraz płacze gdy ten sznur się zaciska. Za to obwiniam ludzi, sami kurna jakiejś kupie nadaliście wielką moc i zrobiliście z niej czekoladę. Nikt was nie zmuszał. Nikt was nie podstawił przed ścianą...sami z próżności i głupoty, dla świecidełek i paciorków, stworzyliście sobie taką rzeczywistość, że nagle pesjbuk jest królem. A za tymi masami poleciały państwa, organizacje, rządy itd. Pejsbuk stał się królem. I o to mogę mieć pretensje. Pretensje do ludzi, nie do "narzędzia".
  3. A czy podobny efekt dają te "dziurkacze kółkowe" One chyba też dają taki bardziej podłóżny otwór niż okrągły?
  4. Często przy szyciu paskach widzę, że poszczególne szwy są między sobą "oddzielone przestrzenią". Tzn. jest nic, przerwa, nic, przerwa, itd. Te przerwy są czarne, widoczne i wydaje się, że prawe tak długie jak sama jedna 'pętelka' nici. Tak jak np. tutaj Ale jak ja szyję to zawsze mi wychodzi taka prawie jednolita, ciągła linia. Widać miejsce w którym te nitki się ze sobą stykają, ściskają. Widać, że jedna jest wyżej, a druga niżej :/ Nie ma żadnej przestrzenii między nimi. Czyli wygląda to mniej więcej jak coś takiego: Od czego to zależy? 1. Trzeba mieć jak najszersze otwory i jak najcieńsze nici, bo gdy otwór jest ciasny, a nici grube to one się właśnie w tym otworze tak blisko cisną ze sobą? 2. A może musi być gruba warstwa skóry, tak żeby otwór był głęboki i wtedy to miejsce 'styku nici' ze sobą, jest gdzieś tam głęboko i go tak nie widać na wierzchu? PS. Na tym pierwszym pasku na krawędzi szlufki jest biały kolor ale to nie jest taka gładka, błyszcząca powierzchnia jak zawsze widuję w przypadku nałożenia farby — do krawędzi. Tu widać taką zwykłą, chropowatą, "włochatą" powierzchnię. Czy to kwestia TYPU farby do krawędzi i są też takie dające ten matowy, chropowaty efekt czy może to się uzyskuje zwykłą farbą do skóry, a nie konkretnie do krawędzi?
  5. A tak ogólnie... Jeśli mam już ustaloną długość paska (sprawdzoną na moim nadgarstku) i nie chcę standardowej klamry, szlufki, długiego języka...tego wszystkiego co tworzy taką "bulwę" pod nadgarstkiem. Chcę uciąć pasek na odpowiednią długość aby był dokładnie pod wymiar i zastosować jakieś...zapięcie, które zepnie mi te końcówki paska. Coś takiego jak zapięcie w bransoletach. Niby jest to motylkowe dla skórzanych, ale z tego co widziałem tam też jest wystający język, szlufka na niego, a pod motylkiem jest nałożenie się "dwóch warstw" paska?
  6. Czy ktoś używał takiego zapięcia przez dłuższy czas (nie koniecznie przy zegarku) https://www.hidesandstitches.com/product/button-stud-watch-strap-in-brown-crazyhorse Czy ta dziura, w stosunkowo krótkim czasie, nie rozłazi się? Nie luzuje? Nie poszerza?
  7. A propos, to kto tu komu płaci w takich sytuacjach :>? Burton Casio za możliwość skorzystania z ich zegarka czy Casio Burtonowi za możliwość skorzystania z ich marki? :>
  8. No to pozostaje tylko pytanie czy da się to poznać "na odległość" po jakimś numerze itp.? Na paskach, od spodu jest kilka symboli np. w takim formacie: 828 EA11 16 >PUR< Sprawdziłem w 4. i 16 >PUR< powtarza się zawsze. Zmieniają się tylko te pierwsze 2 wiersze. Np.zegarek z czarnym (miękkim) paskiem ma: 776 EJ8 A ten sam zegarek z czerwonym (twardszym) paskiem ma: 776 GF2 Czy to EJ8/GF2 może mówić o twardości czy też o tej domieszce włókna węglowego?
  9. Czyli podsumowując mogę zupełnie patrzeć co jest napisane w parametrze materiał bo to i tak zawsze jest to samo? Tylko czasem sztywniejsze, a czasem bardziej miękkie? Bo mam zegarek z czarnym paskiem i taki sam zegarek (model) z czerwonym paskiem i ten z czarnym jest bardziej miękki, a ten z czerwonym sztywny, twardy. Myślałem, że ten sztywny to właśnie "tworzywo sztuczne" :| I jak porównuję ze sobą te dwa to ten miękki "gumowy" przybiera dokładnie kształt ręki i przylega do skóry, jakby się 'zasysając'. A ten "sztywny" bardziej zachowuje swój kształt, dotyka skóry w jakby w mniejszej ilości punktów i przez to jest bardziej..."przewiewny". Ale jeszcze raz podsumowując to jest zawsze ten sam materiał tylko z większą ilością domieszki "sztywności" i nie ma sensu na to patrzeć? A jak chcę kupić bardziej sztywny to bez bezpośredniego zobaczenia i dotknięcia tego nie da się określić?
  10. Z jakiego materiału są paski? Chcę zmienić pasek w jednym G-schocku. Zwróciłem uwagę na opisy materiału z jakiego jest zrobiony pasek i często, dla tej samej serii (pasek pasuje do kilku, różnych modeli), jest podany różny materiał: guma, kauczuk, "wysokiej jakości tworzywo sztuczne". Czy ten sam model, ale w innej wersji kolorystycznej może mieć pasek z innego materiału? Na anglojęzycznych stronach znajduję nazwę materiału paska: resin. Jak to przetłumaczyć? Jeszcze czasem pojawia się: silicone. To będzie odpowiednik kauczukowego? PS Który z tych materiałów jest najlepszy na...upały? Tzn. chodzi mi o to, który najmniej będzie się 'przyklejał/przysysał' do skóry, wydaje mi się, że z tworzywa sztucznego? I czy w tym kontekście materiał guma i kauczuk będzie miał ten sam negatywny efekt i nie ma między nimi różnicy?
  11. Dobra, wpadłem w trans Jeszcze taka wersja: śrubka i kręcenie 'potencjometrem'. Teraz przesuwa się z małym skokiem
  12. To tak w międzyczasie (bo z pudełkiem to jestem teraz na etapie 'eksperymentowania' co z tymi diodami led i podświetleniem), znowu przez przypadek trafiłem na stojaki z regulowanym rozmiarem https://www.alibaba.com/product-detail/adjustable-size-acrylic-watch-display-holder_736655423.html i znowu zacząłem jakieś eksperymenty jak to jeszcze inaczej zrobić, żeby precyzyjnie regulować rozmiar. Chciałem tak jak w tych z plexi coś na zasadzie elastycznego 'dzyngla', który ślizga się po ściankach i wpada w wycięte zagłębienia. Ale jak chciałem to zrobić dla tak mikroskopijnych rozmiarów (żeby skok był co 1 mm) to żeby uzyskać elastyczność to już się robiło to takie cienkie, że się łamało :/ To spróbowałem jeszcze jednego trochę, abstrakcyjnego pomysłu. Przesuwanie przy pomocy koła zębatego i zębatki I eksperymentalny prototyp to coś takiego, po jednej stronie zębatka z kołem i 'kluczyk' do kręcenia i przesuwania górnej części, a po przeciwległej stronie koło zębate z małą blokadą pozycji. Ale ostatecznie to znowu ze względu na małe odległości nie nada się dla moich potrzeb. Tzn. ja chciałem, żeby pół obrotu 'kluczykiem' przesuwało o 1 mm, a tutaj pół obrotu przesuwa na maksymalną wysokość. Czyli w sumie mam tylko jakby dwie pozycje, najniższą i najwyższą (no może jeszcze jedna gdzieś po środku). I znowu, żeby uzyskać tak mały posuw o jaki mi chodzi musiałbym zrobić tak małe kółko zębate, że te ząbki były by tak małe, że łamały/kruszyły by się przy drobnym nacisku czy tarciu :/ Zostawiam to sobie jako taką ciekawostkę. PS Nie robiłem takich jednolitych ścianek (tych na których opiera się pasek i zegarek) jak w poprzednich stojakach tylko wstawiłem takie 'patyki' w poprzek — żeby móc zaglądać do środka i widzieć co tam się dzieje
  13. Moi rodzice mają do dzisiaj moje pierwsze obcięte włosy. Kiedy jeszcze były bardziej w kierunku blond i ...kręcone A mój brat ma — odciski — stópek swojego dziecka w gipsie (ślad, trop...no...). To jak rzeczywiście nie da się tego zrobić prosto i czysto to ja chciałem spróbować tych 'substancji' https://youtu.be/9XR_VODT2Jc?t=3m51s
  14. Ktoś ma jakieś pomysły jak jeszcze można 'wyznaczyć' IDEALNY przekrój, kształt przedramienia (w miejscu w którym nosi się zegarek)? Już próbowałem z drutem, z plasteliną i czekaniem aż trochę podeschnie, ale wszystko to za mało precyzyjne i przy zdejmowaniu tych rzeczy z przedramienia zawsze coś się poruszy, lekko odegnie i cała robota w ...zdu. Zostało mi już tylko zrobienie odlewu gipsowego (tylko nigdzie "na mieście" nie mogę kupić 'alginatu'). Ktoś ma jeszcze jakiś pomysł jak 'odwzorować' taki kształt domowymi sposobami? PS O chodzi mi o taki obrys zewnętrzny (tylko dla moich rozmiarów, kształtu itd.) https://www.researchgate.net/profile/Irina_Vendik/publication/323863085/figure/fig1/AS:614222484500492@1523453460832/Human-wrist-cross-section-5.png
  15. Aaaa, to chyba wszystko jest konsekwencją mojego wyjściowego założenia, żeby nasuwać na owal zegarek z już zapiętym paskiem, a w tym rozwiązaniu jakie proponujesz to się chyba tak nie da. W sumie jak zdejmuję z ręki to i tak muszę najpierw rozpiąć, a potem znowu zapiąć, więc teoretycznie nie powinno mieć znaczenia czy zapinam "w powietrzu" czy na stojaku. Na pewno to założenie powstało z 'nawyku', tzn. na poduszeczki nasuwałem, na plastikowe/plexi stojaki nasuwałem. Zresztą wydawało mi się, że dlatego chyba wszystkie stojaki jakie widziałem mają nóżkę po jednej stronie, bo druga strona musi być wolna, żeby można było nasunąć/zdjąć zegarek z zapiętym paskiem? No i jeszcze kwestia 'poręczności', wydaje się, że manualnie łatwiej/wygodniej jest zapiąć w powietrzu, a potem tylko nasunąć na owal niż zapinać mają w ręce i zegarek i stojak i ciasno i... tak dalej Ale pewnie nie da się zmienić długości szkła/plexi bez widocznej linii łączenia z dodatkowym fragmentem? W kwestii wymiany doświadczeń dzięki, będę miał to na uwadze.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.