Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Rhotax

Użytkownik
  • Content Count

    103
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rhotax

  1. Po zewnętrznej stronie tarczy zegarka widuję 2 standardy tego co tam może się znajdować: tachometr — działanie zrozumiałe i nawet można z tego praktycznie skorzystać; albo obracany pierścień z podziałką do 60. Też kilka praktyczny zastosowań potrafię znaleźć. Ale czasami tam się pojawia...tak jakby..."tarcza kompasu". I jakie jest tego praktyczne zastosowanie — nie wiem. Ale jak teraz przez przypadek znalazłem zegarek Casio, który ma tę tarczę z kompasem — obracaną, Czyli ktoś z rozmysłem tam to wstawił i jeszcze poświęcił czas, żeby zrobić to ruchome. Chodzi mi w tym przykładzie o Casio MTF-e002 Czy znacie praktyczne zastosowanie tej podziałki z "kompasem"?
  2. Ja nie dociekam... bo ja wiem I nie potrzebuję, żeby mi inni mówili co już wiem I. Ale tu się zaczyna inne ważne zagadnienie... wku..rzające mnie już od wielu lat (mechanizm robienia z ludzi jednej wielkiej kupy debili). Nie mów o naturze "CZŁOWIEKA" gdy mówisz TYLKO o jakiejś podgrupie, o jakimś podtypie. Jest pełno CZŁOWIEKÓW, którzy tacy nie są, nie mają takiej potrzeby, mają inny sens życia, inne priorytety. Pełno różnych ludzi, którzy nie mają tego genu! Ale może dlatego o nich nie wiesz i wydaje ci się, że wszyscy są tacy sami bo... ci ludzie nie uzewnętrzniają się na pejsbuku I mamy tu błędne koło To tak jak ten paradoks, że ludzie skromni się nie awiszują publicznie, awiszują się tylko ci próżni i narcystyczni, więc o skromnych nikt nic nie wie, więc mówi że wszyscy ludzie są próżni i narcystyczni bo... innych nie ma Nie WSZYSCY mają problemy z potrzebą akceptacji! A nawet jak mają do jej zaspokojenia potrzebują czegoś bardziej wyrafinowanego, zaawansowanego i wymagającego niż... focie na pejsbuku! Używaj POPRAWNYCH ZWRÓTÓW, jak mówisz za siebie to mów "JA POSTRZEGAM drugiego człowieka przez to ja wygląda", "Oni potrzegają.." a nie wrzucasz wszystkich do swojego worka i udupiasz ludzi do jednego poziomu. A TAK NIE JEST i wszyscy ludzie tacy nie są! I nie róbmy z przywar i wad, cnót takim prymitywnym usprawiedliwianiem: "bo wszyscy tak robią, to znaczy, że to jest spoko, fajne i ... "naturalne". Nie wszyscy. A nawet jak miliard "much" będzie się zajadać kupą, to tylko dlatego, że tak duża liczba osobników w tym gustuje nie stanie się ona nagle czekoladą. II. A co do pejsbuka to jak napisane było wcześniej i ja też to zauważyłem... wszystko tam jest zrobione pod firmy. To wszystko jest DLA NICH. A ludzie tam to takie 'mięso armatnie'. Weźmy taką metaforę zagrody z baranami. Jest hodowca (zarządcy pejsbuka) i są goście, którzy przyjeżdżają po futro z baranów. To dla nich trzeba te barany odpowiednio przygotować, zaprezentować, podkarmiać. I trzeba dać tym baranom jakieś zajęcie, żeby się nie nudziły w tej zagrodzie i rzuca im się jakąś piłkę, podrzuca jakąś smaczną trawę. Ludzie na pejsbuku to tylko mięso armatnie dla większej gry i celu. Największe korzyści z formy pejsbuka mają "firmy". Wszystkie ważniejsze mechanizmy są dla firm. Na początku ktoś mi powiedział "dawaj na pejsbuka, można tam poznać wielu znajomych". Znajomychm z prawdziwego życia mi nie brakowało, ale chciałem sprawdzić czy znajdzie mi kogoś więcej (albo kogoś nowego) niż jak do tej pory znajdywały mi te różne fotki.pl, grona.net, nasze-klasy.. no to szukam gdzie tu wpisać, że z danego miasta, w danym przediale wiekowym, albo z danej szkoły i.... ...NIE DAŁO SIĘ?! Spotkałem dziewczynę, znałem tylko jej imię... no i oczywiście standardowo: miasto, mniej więcej wiek i coś tam jeszcze...i d*pa, dla pejsbuka jest NIEDOZNALEZIENIA! :/ Bo nawet nie mogę zadać bardziej złożonego zapytania! Muszę podać taki konkret, że to by oznaczało, że ... JUŻ JĄ ZNAM! Już ją znam, więc jakie to POZNAWANIE NOWYCH LUDZI?? To już nawet w GG z przed epoki było bardziej ZAAWANSOWANE wyszukiwanie! To jak mam znaleźć znajomych jakich chcę? A pejsbuk mi na to: My ci będziemy podpowiadać jakich znajomych potrzebujesz. A spie..! No tak mnie to... [no jak to delikatnie powiedzieć, ale jednocześnie żeby oddać moc? no jak?] że olałem pejsbuka. Zostało mi z tamtych czasów takie śmieciowe konto, które odpalam gdy...NAPRAWDĘ...ale NAPRAWDĘ....ale to NAPRAWDĘĘĘĘ potrzebuje się dowiedzieć czegoś ważnego (nie jakieś "czy knajpa w okolicy" :/). III. I ktoś tam napisał, że nie można mieć pretensji do pejsbuka, że są rzesze głupawych ludzi. No i ja nie mam Ja właśnie obwiniam ludzi za "zło pejsbuka" Obwiniam ludzi, że do tej pory w radiu czy telewizji była zasada niemówienia nazw firm bo to krypto reklama... a jakoś nazwy pejsbuka używają REGULARNIE I NAMIĘTNIE... jakby był ich wszystkich głównym sponsorem? A przecież to jakaś pitolona, prywatna firma! Dlaczego publiczne media tak ją reklamują? Za darmochę? Obwiniam ludzi, za to że pejsbukowi dali tę ogromną 'moc'. To się nie "samostałosię"! To nie "takie mamy czasy". To nie "no tak teraz jest". To się stało przez was ludzie, którzy daliście osobiście taką moc i władzę pejsbukowi. Więc jak niektórzy są wykluczeni bo zlewają pejsbuka to nie przez pejsbuka, nie przez 'takie czasy' tylko przez tych innych ludzi! Bo to przez tych ludzi firmy wpadły na pomysł, żeby olewać robienie swoich osobistych stron. I słyszę jakiś płacz typu: "Pejsbuk cenzuruje nasze wypowiedzi! Pejsbuk ma wpływ na to co ludzie czytają"... NIE! Moich wypowiedzi nie cenzuruje, nie ma wpływu na to co czytam...jest jakiś głupawym portalikiem w tle...Ale dla was to jest wielkie źródło świata i życia... BO SIĘ SAMI OD TEGO UZALEŻNILIŚCIE I SAMI POSTANOWILIŚCIE, że to jest ważne źródło wiedzy o życiu! TO WY! Nie "samosię" i nie "takie są czasy". To część ludzi sama sobie ukręciła ten sznur i teraz płacze gdy ten sznur się zaciska. Za to obwiniam ludzi, sami kurna jakiejś kupie nadaliście wielką moc i zrobiliście z niej czekoladę. Nikt was nie zmuszał. Nikt was nie podstawił przed ścianą...sami z próżności i głupoty, dla świecidełek i paciorków, stworzyliście sobie taką rzeczywistość, że nagle pesjbuk jest królem. A za tymi masami poleciały państwa, organizacje, rządy itd. Pejsbuk stał się królem. I o to mogę mieć pretensje. Pretensje do ludzi, nie do "narzędzia".
  3. A czy podobny efekt dają te "dziurkacze kółkowe" One chyba też dają taki bardziej podłóżny otwór niż okrągły?
  4. Często przy szyciu paskach widzę, że poszczególne szwy są między sobą "oddzielone przestrzenią". Tzn. jest nic, przerwa, nic, przerwa, itd. Te przerwy są czarne, widoczne i wydaje się, że prawe tak długie jak sama jedna 'pętelka' nici. Tak jak np. tutaj Ale jak ja szyję to zawsze mi wychodzi taka prawie jednolita, ciągła linia. Widać miejsce w którym te nitki się ze sobą stykają, ściskają. Widać, że jedna jest wyżej, a druga niżej :/ Nie ma żadnej przestrzenii między nimi. Czyli wygląda to mniej więcej jak coś takiego: Od czego to zależy? 1. Trzeba mieć jak najszersze otwory i jak najcieńsze nici, bo gdy otwór jest ciasny, a nici grube to one się właśnie w tym otworze tak blisko cisną ze sobą? 2. A może musi być gruba warstwa skóry, tak żeby otwór był głęboki i wtedy to miejsce 'styku nici' ze sobą, jest gdzieś tam głęboko i go tak nie widać na wierzchu? PS. Na tym pierwszym pasku na krawędzi szlufki jest biały kolor ale to nie jest taka gładka, błyszcząca powierzchnia jak zawsze widuję w przypadku nałożenia farby — do krawędzi. Tu widać taką zwykłą, chropowatą, "włochatą" powierzchnię. Czy to kwestia TYPU farby do krawędzi i są też takie dające ten matowy, chropowaty efekt czy może to się uzyskuje zwykłą farbą do skóry, a nie konkretnie do krawędzi?
  5. A tak ogólnie... Jeśli mam już ustaloną długość paska (sprawdzoną na moim nadgarstku) i nie chcę standardowej klamry, szlufki, długiego języka...tego wszystkiego co tworzy taką "bulwę" pod nadgarstkiem. Chcę uciąć pasek na odpowiednią długość aby był dokładnie pod wymiar i zastosować jakieś...zapięcie, które zepnie mi te końcówki paska. Coś takiego jak zapięcie w bransoletach. Niby jest to motylkowe dla skórzanych, ale z tego co widziałem tam też jest wystający język, szlufka na niego, a pod motylkiem jest nałożenie się "dwóch warstw" paska?
  6. Czy ktoś używał takiego zapięcia przez dłuższy czas (nie koniecznie przy zegarku) https://www.hidesandstitches.com/product/button-stud-watch-strap-in-brown-crazyhorse Czy ta dziura, w stosunkowo krótkim czasie, nie rozłazi się? Nie luzuje? Nie poszerza?
  7. A propos, to kto tu komu płaci w takich sytuacjach :>? Burton Casio za możliwość skorzystania z ich zegarka czy Casio Burtonowi za możliwość skorzystania z ich marki? :>
  8. No to pozostaje tylko pytanie czy da się to poznać "na odległość" po jakimś numerze itp.? Na paskach, od spodu jest kilka symboli np. w takim formacie: 828 EA11 16 >PUR< Sprawdziłem w 4. i 16 >PUR< powtarza się zawsze. Zmieniają się tylko te pierwsze 2 wiersze. Np.zegarek z czarnym (miękkim) paskiem ma: 776 EJ8 A ten sam zegarek z czerwonym (twardszym) paskiem ma: 776 GF2 Czy to EJ8/GF2 może mówić o twardości czy też o tej domieszce włókna węglowego?
  9. Czyli podsumowując mogę zupełnie patrzeć co jest napisane w parametrze materiał bo to i tak zawsze jest to samo? Tylko czasem sztywniejsze, a czasem bardziej miękkie? Bo mam zegarek z czarnym paskiem i taki sam zegarek (model) z czerwonym paskiem i ten z czarnym jest bardziej miękki, a ten z czerwonym sztywny, twardy. Myślałem, że ten sztywny to właśnie "tworzywo sztuczne" :| I jak porównuję ze sobą te dwa to ten miękki "gumowy" przybiera dokładnie kształt ręki i przylega do skóry, jakby się 'zasysając'. A ten "sztywny" bardziej zachowuje swój kształt, dotyka skóry w jakby w mniejszej ilości punktów i przez to jest bardziej..."przewiewny". Ale jeszcze raz podsumowując to jest zawsze ten sam materiał tylko z większą ilością domieszki "sztywności" i nie ma sensu na to patrzeć? A jak chcę kupić bardziej sztywny to bez bezpośredniego zobaczenia i dotknięcia tego nie da się określić?
  10. Z jakiego materiału są paski? Chcę zmienić pasek w jednym G-schocku. Zwróciłem uwagę na opisy materiału z jakiego jest zrobiony pasek i często, dla tej samej serii (pasek pasuje do kilku, różnych modeli), jest podany różny materiał: guma, kauczuk, "wysokiej jakości tworzywo sztuczne". Czy ten sam model, ale w innej wersji kolorystycznej może mieć pasek z innego materiału? Na anglojęzycznych stronach znajduję nazwę materiału paska: resin. Jak to przetłumaczyć? Jeszcze czasem pojawia się: silicone. To będzie odpowiednik kauczukowego? PS Który z tych materiałów jest najlepszy na...upały? Tzn. chodzi mi o to, który najmniej będzie się 'przyklejał/przysysał' do skóry, wydaje mi się, że z tworzywa sztucznego? I czy w tym kontekście materiał guma i kauczuk będzie miał ten sam negatywny efekt i nie ma między nimi różnicy?
  11. Dobra, wpadłem w trans Jeszcze taka wersja: śrubka i kręcenie 'potencjometrem'. Teraz przesuwa się z małym skokiem
  12. To tak w międzyczasie (bo z pudełkiem to jestem teraz na etapie 'eksperymentowania' co z tymi diodami led i podświetleniem), znowu przez przypadek trafiłem na stojaki z regulowanym rozmiarem https://www.alibaba.com/product-detail/adjustable-size-acrylic-watch-display-holder_736655423.html i znowu zacząłem jakieś eksperymenty jak to jeszcze inaczej zrobić, żeby precyzyjnie regulować rozmiar. Chciałem tak jak w tych z plexi coś na zasadzie elastycznego 'dzyngla', który ślizga się po ściankach i wpada w wycięte zagłębienia. Ale jak chciałem to zrobić dla tak mikroskopijnych rozmiarów (żeby skok był co 1 mm) to żeby uzyskać elastyczność to już się robiło to takie cienkie, że się łamało :/ To spróbowałem jeszcze jednego trochę, abstrakcyjnego pomysłu. Przesuwanie przy pomocy koła zębatego i zębatki I eksperymentalny prototyp to coś takiego, po jednej stronie zębatka z kołem i 'kluczyk' do kręcenia i przesuwania górnej części, a po przeciwległej stronie koło zębate z małą blokadą pozycji. Ale ostatecznie to znowu ze względu na małe odległości nie nada się dla moich potrzeb. Tzn. ja chciałem, żeby pół obrotu 'kluczykiem' przesuwało o 1 mm, a tutaj pół obrotu przesuwa na maksymalną wysokość. Czyli w sumie mam tylko jakby dwie pozycje, najniższą i najwyższą (no może jeszcze jedna gdzieś po środku). I znowu, żeby uzyskać tak mały posuw o jaki mi chodzi musiałbym zrobić tak małe kółko zębate, że te ząbki były by tak małe, że łamały/kruszyły by się przy drobnym nacisku czy tarciu :/ Zostawiam to sobie jako taką ciekawostkę. PS Nie robiłem takich jednolitych ścianek (tych na których opiera się pasek i zegarek) jak w poprzednich stojakach tylko wstawiłem takie 'patyki' w poprzek — żeby móc zaglądać do środka i widzieć co tam się dzieje
  13. Moi rodzice mają do dzisiaj moje pierwsze obcięte włosy. Kiedy jeszcze były bardziej w kierunku blond i ...kręcone A mój brat ma — odciski — stópek swojego dziecka w gipsie (ślad, trop...no...). To jak rzeczywiście nie da się tego zrobić prosto i czysto to ja chciałem spróbować tych 'substancji' https://youtu.be/9XR_VODT2Jc?t=3m51s
  14. Ktoś ma jakieś pomysły jak jeszcze można 'wyznaczyć' IDEALNY przekrój, kształt przedramienia (w miejscu w którym nosi się zegarek)? Już próbowałem z drutem, z plasteliną i czekaniem aż trochę podeschnie, ale wszystko to za mało precyzyjne i przy zdejmowaniu tych rzeczy z przedramienia zawsze coś się poruszy, lekko odegnie i cała robota w ...zdu. Zostało mi już tylko zrobienie odlewu gipsowego (tylko nigdzie "na mieście" nie mogę kupić 'alginatu'). Ktoś ma jeszcze jakiś pomysł jak 'odwzorować' taki kształt domowymi sposobami? PS O chodzi mi o taki obrys zewnętrzny (tylko dla moich rozmiarów, kształtu itd.) https://www.researchgate.net/profile/Irina_Vendik/publication/323863085/figure/fig1/AS:614222484500492@1523453460832/Human-wrist-cross-section-5.png
  15. Aaaa, to chyba wszystko jest konsekwencją mojego wyjściowego założenia, żeby nasuwać na owal zegarek z już zapiętym paskiem, a w tym rozwiązaniu jakie proponujesz to się chyba tak nie da. W sumie jak zdejmuję z ręki to i tak muszę najpierw rozpiąć, a potem znowu zapiąć, więc teoretycznie nie powinno mieć znaczenia czy zapinam "w powietrzu" czy na stojaku. Na pewno to założenie powstało z 'nawyku', tzn. na poduszeczki nasuwałem, na plastikowe/plexi stojaki nasuwałem. Zresztą wydawało mi się, że dlatego chyba wszystkie stojaki jakie widziałem mają nóżkę po jednej stronie, bo druga strona musi być wolna, żeby można było nasunąć/zdjąć zegarek z zapiętym paskiem? No i jeszcze kwestia 'poręczności', wydaje się, że manualnie łatwiej/wygodniej jest zapiąć w powietrzu, a potem tylko nasunąć na owal niż zapinać mają w ręce i zegarek i stojak i ciasno i... tak dalej Ale pewnie nie da się zmienić długości szkła/plexi bez widocznej linii łączenia z dodatkowym fragmentem? W kwestii wymiany doświadczeń dzięki, będę miał to na uwadze.
  16. O! Na "koziołku"! Tego określenia szukałem Hmmm, a to, że widać te przypalone krawędzie nie przeszkadza, ten kontrast z jasnością sklejki? Albo gdybym chciał uzyskać taki efekt, że wnętrze pudełka czarne, stojaki czarne i tylko 'twarze' zegarków wyłaniają się z tej ciemności na pierwszy plan. A takie jasne stojaki mogłyby odbierać im uwagę? No i np. mam zegarek w 'czerwonym plastiku' i czerwony na czarnym to jeszcze tak elegancko wygląda, a czerwony na takim ni to białym ni to żółtym? No coś z powierzchnią tych sklejek trzeba by jeszcze zrobić, żeby dodać im 'szlachetności'. Np. te twoje jasne niektóre mają tak gładką, śliską powierzchnie, że aż mnie to hipnotyzuje Gładkie jak lustro! Jak świeżo ogolona głowa posmarowana kremem Próbowałem te listewki szlifować, lakierować, a i tak nie uzyskałem takiej gładkiej powierzchni. Może to być kwestia twardości drewna? Tak, dla mnie to też będzie eksperyment i gdy po latach (albo po miesiącach), któryś się ostatnie nie pęknięty, to będzie to oznaczało, że to ten — najmniej lubiany Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, chodzi ci o coś takiego? To pierwsze podejście. Ale właśnie wydaje mi się, że wyglądało jeszcze bardziej 'niesymetrycznie' i jak ktoś powiedział "topornie i masywnie"? A poza tym moje raczej nigdy nie będą leżeć, przez większość czasu stać pionowo, a raz na jakiś czas mogę poczuć ochotę na 'wyprowadzenie któregoś na spacer', żeby się przewietrzył i postał samotnie na biurku, a wtedy to właśnie ustawienie pod kątem 22,5°. No biorąc pod uwagę ile czasu zajęło mi dojście do samych stojaków to zanim powstanie szkatuła to...nie jeden by zdążył zapuścić brodę drwala Na razie 'uczę się po Internetach' o łączeniu plexi (zamiast szkła, bo plexi mógłbym wyciąć laserem), jak zrobić oświetlenie LED ale z baterii, itd.
  17. Wreszcie jakiś krok naprzód! Bo potrzebuję pudełko na zegarki, ale: - nie na 4, 6 czy 10, takie znajduję do kupienia, ja potrzebuję na 7 :> - dodatkowo ja te pudełko mam na ścianie, czyli jest w nienaturalnej dla siebie pozycji tak jakby leżało na plecach, zapięciem do góry, a szyba jest skierowana do 'obserwatora' (patrzącego prostopadle na ścianę ), - no i te zegarki, które tam są tylko na poduszeczkach..turlają się, przechylają i leżą nierówno jeden względem drugiego, Więc zanim pudełko to najpierw potrzebowałem czegoś do mocowania/stabilnego ustawienia tych zegarków w pudełku w pozycji 'stojącej'. Ale taki 'stojak' powinien mieć jedną zasadniczą cechę, o której już tutaj pisałem - minimalnie regulowany rozmiar oraz idealnie było by gdyby miał kształt mojego nadgarstka, tak żeby 'plastikowe' czy skórzane paski rozciągał mi w tych miejscach co na moim nadgarstku. Na razie jeszcze nie zrobiłem odlewu nadgarstka. Co do regulowanego rozmiaru myślałem, że rozwiąże to dająca się ściskać poduszeczka ale...nie wychodziły mi te poduszeczki na tyle, żeby zrobić dwie identyczne, dodatkowo każda wychodziła jakaś krzywa Po prostu to ściskanie gąbki przy naciąganiu skóry wychodziło mi ... spontanicznie-różnie Co widać np. tutaj A poza tym na poduszeczce będą mi się przewracać, więc i tak musiałbym jeszcze dodawać jakiś stojak na ustawienie poduszeczki. Również te stojaki ze sprężynkami mi nie wychodziły. A poza tym wychodziły za duże, za szerokie. Ja potrzebuję czegoś minimalnego, tak żebym potrzebował jak najmniejszego pudełka. A jest tak, że mam w pewnym zakresie dostęp do grawerki laserowej. Ale do tej pory widziałem, że można tam robić 'kanciaste' rzeczy. Aż w końcu trafiłem w internecie na przykłady, że odpowiednio nacięta sklejka może być elastyczna jak...'papier' A skoro może być elastyczna i dać się rozciągać, to pomyślałem, że równie dobrze może dać się ściskać-sprężynować I potem nastąpiło wieeeeele prób i eksperymentów, żeby dobrać odpowiednią ilość nacięć ich szerokość, tak aby uzyskać odpowiednią sprężystość i zakres 'kompresji'. I ostatecznie zostałem przy czymś takim (widok bocznej ścianki stojaka): Jest oczywiście kwestia estetyki, tzn. widać te przypalane krawędzie sklejki a czasem nawet osmalone powierzchnie i tutaj będę musiał czymś to 'zamalować', poniżej eksperymenty z dwoma kolorami lakierobejcy: No i jeszcze kwestia nóżki/cokołu/piedestału czyli czegoś co sprawi, że to będzie stało prosto i nie będzie się 'turlać' po pudełku. I tu będę miał pytanie statystyczne, która z dwóch wersji jest 'ładniejsza' (bo mogę się wypowiedzieć tylko w kontekście funkcjonalności, a 'estetyka' to dla mnie za bardzo...rzecz względna i niemierzalna, żebym się wypowiadał ). a) Jest jedna wersja z jedną nóżką z boku, przykręcana śrubką umożliwiając obracanie. Druga wersja z dwiema...'ściankami' z nacięciami z jednej strony umożliwiającym ustawienie zegarka w pozycji pionowej i w pozycji 22,5 stopni. Mnie w wersji a) razi ta...niesymetryczność. Jeszcze bardziej jak założę tam duży zegarek i mam cały czas wrażenie, że to się przechyla na tę stronę bez nóżki Poza tym przez to, że ta nóżka jest POZA obrysem stojaka, będzie potrzebować więcej przestrzeni na jeden zegarek. Minimalnie ale jednak sam fakt wierci mi dziurę w mózgu ;D Ale ktoś mi powiedział, że jemu zdecydowanie bardziej podoba się wersja z jedną nóżką bo jest bardziej....delikatna, przez to elegancka, a ta druga przy niej wydaje się taka 'toporna', taka postawiona na kawałku kloca. No i mnie tym rozproszył w decyzji To tak chciałem zapytać szerszego grona, która wersja jest ... "ładniejsza"? PS I jeszcze takie zabawny komentarz na temat 'estetyki' tych nacięć umożliwiających wygięcie sklejki po okręgu. Mi to się skojarzyło z tymi starodawnymi biurkami, które były zasuwane/zamykane takimi jakby 'roletami z drewna', ale ktoś - "nie w temacie" przyszedł, rzucił okiem i znokautował mnie, rozbrajająco i szerze mówiąc: "Ty, to wygląda jak chlebak"
  18. Bo było sobie jakieś tam jęczenie "ostatnio". I że chętnie by wprowadzili żeby już nie trzeba było zmieniać czasu ale to pieśń przyszłości bo to by musieli zmienić w całej UE, a my podlegamy pod nich itd. A teraz słyszę, że już w tym roku albo przyszłym Polska zmieni i to — FAKT. ? To rzeczywiście FAKT czy kolejna manipulacyjna kampania słowna idąca w parze ze słowami typu: WSZYSTKIM polakom przeszkadza zmienianie czasu, WSZYSCY Polacy od tego chorują itd. ? A tak przy okazji, ja mogę wypowiedzieć się egoistycznie (bo nie wiem czy ktoś przedstawił takie spojrzenie na temat) na temat zmiany czasu. Bo ja rzeczywiście wolałbym aby zimą dzień był dłuższy — po południu, a nie żeby był dłuższy przez to, że wcześniej się zaczyna. Rano siedzę w biurze więc światło dzienne nie jest mi aż tak potrzebne. Jestem w zamknięciu więc nie dostaję tej witaminy D Za to popołudniu są większe szanse, że będę przebywał na dworze i łyknę te witaminy. I im dłużej światła słonecznego po południu tym większe szanse. Ale wyjdę poza swój egoizm i pomyślę trochę o innych, bo np. nie wiem jaki to ma wpływ na psychikę....dziecka, które idzie rano do szkoły i siedzi w szkole rano, a za oknem "ciemności"? Czy wtedy mu się lepiej uczy czy jest jednak wciąż senny, zmulony? I czy jak pojawia się nagle za oknem światło dnia to się wtedy organizm ożywia i pobudza? Inny aspekt. Jeśli cała UE zmienia, a my nie, tzn. że te wszystkie zegarki radiowe, które łączą się 'z czymś tam' i automatycznie przestawiają godzinę, komputery, telefony — w tych urządzeniach te mechanizmy automatyczne staną się bezwartościowe i trzeba będzie je wyłączać, żeby nie wprowadzały błędu i korygować je ręcznie? A jeszcze taka ciekawostka że ja to oprócz tego, żeby nie przestawiać na czas zimowy (po to żeby mieć dłuższe popołudnie), to wprowadził bym zamiast tego przestawianie w LECIE po to, żeby po południu dzień mieć...krótszy Chodzi o to, że w lecie jakoś później chodzi się spać przez to że długo świeci słońce :> I jestem przez to bardziej nie wyspany. I znowu patrząc pod kątem dziecka, ktoś zwrócił mi uwagę na taki problem, że dziecko powinno chodzić spać, przysłowiowo "po dobranocce", ale jest problem gdy dziecko leży w łóżku, a tu za oknem widoki jak....w środku dnia Na dodatek słyszy, te dźwięki z podwórka jak jeszcze wielu się bawi i gra w piłkę o 21:00 A on tu ma leżeć w piżamce i spać gdy tam świat żyje
  19. Szpice w cyrklu mają 1 mm (średnicę), a końcówki w przyrządzie do teleskopów 1,7 mm (średnicy)... ...to jak zetrę to papierem ściernym na odpowiednią średnicę, to dam znać...np. za miesiąc A może w desperacji przymocuję taśmą klejącą te końcówki do cyrkla (na "owijkę"), tak tylko żeby sprawdzić czy to w ogóle ma sens
  20. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem — papierem ściernym ? Metal ?
  21. Ta, ale ja jestem z tych 'anty-androidowych' itd. Tzn. jak tylko próbuję skorzystać z tych 'gadżetów' i trafiam na jakieś PROSTE zagadnienie, które w tym systemem okazuje się zagadnieniem NIE DO ZROBIENIA...to zawsze idę potem do kogoś kto tego używa i pytam go: — Można tak zrobić ? — Można. — To pokaż ? I zaczyna się grzebanie, szukanie, po kilku minutach (?) delikwent już się nudzi i poddaje bo nie znajduje jak to zrobić, ale...nie poddaje się jego wiara i porażkę eksperymentu bezpośredniego kwituje "na pewno da się zrobić, musi się dać". I mam już małą listę rzeczy o których wszyscy są przekonani, że "NA PEWNO DA SIĘ", ale nikt nigdy nie próbował. Nikt tylko JA ale mi nie wierzą ! :>
  22. Ceny tego typu "urządzeń" są... z d*py wzięte :/ Przecież to wystarczył by zwykły cyrkiel, gdzie zamiast końcówek ze szpicem (czy rysikiem z drugiej strony), po prostu wkręcałoby się te końcówki od wyjmowania teleskopów. [Po 20 min.] Dobra, mam taki podstawowy, jednostronny, "usuwacz" teleskopów. Mam też 3 cyrkle (jeden pamiętający lata 80) z wymiennymi końcówkami. Wyjąłem ten 'bolec' z urządzenia do teleskopów i ... okazało się, że psie syny się zabezpieczyły przed tym prostym rozwiązaniem, bo średnicą nie pasuje do gniazd w tych cyrklach (dla jednego jest za grube, dla dwóch pozostałych za cienkie :/). Pytanie czy we wszystkich pojedynczych urządzeniach do teleskopów te bolce mają tę samą, standardową średnicę czy jednak różną i znalazł bym taką jaką potrzebuję ?
  23. Przez przypadek trafiam na stronę Huawei i ich zegarka wielofunkcyjnego http://consumer.huawei.com/pl/wearables/watch-2/index.htm I nagle jak piorunem trafia mnie jedna sekcja i zwrot: "Tarczę zegarka możesz dopasować do [..] swoich potrzeb." NIE WIERZĘ!? Mnie zawsze w..wia jak psie syny nie potrafią zrobić czegoś 'kompletnego' tylko jak jeden zegarek ma to, to nie ma tamtego, a jak inny ma tamto, to znowu nie ma tamtego, ale ma za to pełno innego zbędnego gówna, które jest mi nie potrzebne, a muszę za to płacić. A nawet jak już w końcu trafię na taki, który ma 90% tego co bym chciał żeby było w zegarku kompletnym....to jest najbrzydszym z tych wszystkich ! (Ale ja tak nie mam tylko z zegarkami. Mam tak właściwie ze wszystkim, od samochodów po plecaki czy buty). Aż tu wreszcie mam uwierzyć, że o to mogę mieć zegarek — prawie — IDEALNY, czyli będzie pokazywał to co chcę i tak jak ja chcę ????! Bo na tej stronie HUAWEI piszą: "Masz GAMĘ wzorów do wyboru" I chyba potraktowali dosłownie to słowo bo do wyboru tam jest ledwie 7 możliwości. 7 MOŻLIWOŚCI NA MILIONY UŻYTKOWNIKÓW I ICH WYOBRAŹNIĘ ?!?!?!?! Więc zadaję zasadnicze pytanie: Czy w tych smyr-zegarkach RZECZYWIŚCIE MOŻNA mieć taką tarczę jaką się chce, tzn. czy można SAMEMU PRZYGOTOWAĆ jakiś plik z odpowiednimi grafikami, dopasować to do jakiegoś ich szablonu, który obsługuje wyświetlanie funkcji itd. czyli zrobić coś co było znane programistą od PREHISTORYCZNYCH CZASÓW!! Od prymitywnych początków, gdzie nie było wyzwaniem robić systemy "skórek" do programów typu WinAmp, Rainlendar itd. ? To czy w tych "super nowoczesnych technologicznie" czasach takie coś również jest banałem czy jednak czymś "kosmicznie zaawansowanych" i to gadanie "możesz dopasować do swoich potrzeb" to tępe pieprzenie dla mas ?
  24. Ten Alibaba to zdaje się miejsce na transakcje pomiędzy 'hurtownikami' czy dystrybutorami, a nie dla detalistów (?)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.