-
Postów
153 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Rhotax
-
Ręcznie robiony pasek ale z końcówką pasującą kształtem do koperty zegarka.
Rhotax odpowiedział(a) na Rhotax temat w PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
W istocie, jak zrobiłem pierwsze próby (tego bieżącego, tamten sprzed kilku lat wciąż się nie urwał) to bardzo łatwo pękały. Okazało się, że modelina, którą miałem była już za stara i wysuszona sama w sobie. Kupiłem nową i zachowywała się już zupełnie inaczej. Ale, pewnie jak ktoś się uprze i przyłoży odpowiednią siłę, tę też połamie. Dlatego, moim "planem B" jest ten "Green Stuff", jest bardziej "gumowaty" czyli amortyzujący naprężenia, a nie stawiający im twardy opór. I w sumie to tak samo zachowuje się ten oryginalny pasek - jest "gumowaty" amortyzujący. Ciekawostka, trafiłem przez przypadek na stronę (nie polską) gdzie dorabiają adaptery do znanych marek i pokazują jak pękają/urywają się oryginalne adaptery. I ci z tej strony już nie idą na kompromisy - tylko robią te adaptery - z metalu. https://drwatchstrap.com/watch-strap-adapter/ PS Pewnie gdybym miał drukarkę 3D w domu, to bym zrobił kilka prób "ręcznego narysowania" tego adaptera. Zresztą, nawet to zrobiłem ale potem jak pomyślałem ile by mnie kosztowało wydrukowanie tego na zewnątrz, potem by się okazało, że trzeba skorygować o 0,2 mm I znowu zlecenie drukowania, a potem jednak korekta w drugą stronę o 0,3 mm i znowu zlecenie drukowania, itd. Chyba, że są jakieś materiały do drukarek, które daje się ręcznie 'obrabiać' (szlifowanie, cięcie), ale nie znam się na tym. Wtedy teoretycznie mógłbym te ułamki milimetrów poprawić ręcznie albo ręcznie skorygować prawidłowe krzywizny łuków.- 4 odpowiedzi
-
- rdzeń
- adapter do paska
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ręcznie robiony pasek ale z końcówką pasującą kształtem do koperty zegarka.
Rhotax odpowiedział(a) na Rhotax temat w PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
1. Chciałem wykonać na drukarce 3D (nie mam swojej, ale widziałem, że są u mnie w mieście takie usługi), ale nie robić tego w programie do 3D bo wydawało mi się, że nie uda mi się co do ułamka milimetra narysować "ręcznie" czegoś tak dokładnie odwzorowującego kształt, tym bardziej, że w tym zegarku, ta boczna ścianka (której nie widać) nie jest po prostu ścianą walca, w tam w środku są jeszcze jakieś dodatkowe załamania itd. 2. No ale mieli też usługę skanu 3D - ale sami powiedzieli, że cena tego będzie "nieadekwatna" do rozmiaru, bo sam skan to banał, ale przetwarzanie danych z niego (chmura punktów czy coś takiego) to pracochłonna kwestia. 3. Chciałem zrobić odlew w formie silikonowej (bo na szczęście mam tę końcówkę starego paska), zrobiłem jedną formę i już z nią miałem takie problemy "niedeterministyczne", że to jak szybko schnie to zależy od IDEALNYCH proporcji składników, od tego jaka jest temperatura w pokoju itd. A potem te same problemy miałbym z żywicami...no poddałem się. Ale ja... ..., że czasem "robię sobie" (nie chcę używać pojęcia 'rzeźbię') figurki, to wykonałem te adaptery...z modeliny "Fimo professional". W zanadrzu mam jeszcze materiał zwany "Green Stuff". Ale na razie wyszło z modeliny. Spokojnie, bez pośpiechu można sobie lepić, wciskać, "głaskać" Aż się stworzy wymagany kształt. A nawet robiłem to trzymając zegarek na nadgarstku, tak że te finałowe wygięcia można dopasować pod SWÓJ WŁASNY NADGARSTEK. Największy, dla mnie, problem w tej metodzie to wyjmowanie potem tej modeliny z zegarka. Chodzi o to, że ta modelina się trochę przykleja do ścianek i jej wysuwanie to tarcie o ścianki boczne "uszu". Ale podobno wystarczy posmarować te ścianki jakimś olejem roślinnym. Nie próbowałem. Po prostu czekałem kilka chwil aż ta modelina trochę 'podeschnie', potem nawet dmuchałem zimną suszarką i udawało się wyciągnąć. A potem jeszcze proces...szlifowania papierem ściernym czy docinania skalpelami aby dopasować już pod skórę. Np. to miejsce gdzie zagięta skóra ma kontakt ze ścianką koperty zegarka. Trzeba zeszlifować w zależności od tego jaką grubą/cienką skórę uzyskamy przy cieniowaniu.- 4 odpowiedzi
-
- rdzeń
- adapter do paska
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Lubię zegarki, które mają takie "sztywne" końcówki paska (wychodzące z koperty). Czyli zachowują swój kształt oraz "nie opadają" sflaczałe jakby...przestała działać Viagra ;D Tylko trzymają swoją krzywiznę itd. Wydaje mi się, że to dzięki temu, zegarki które to mają - nie obracają mi się na nadgarstku mimo luźnego zapięcia. A nie lubię być ściśnięty jak szynka sznurkami I mam zegarek Casio, który miał pasek "silikonowy". Ale ja go już kupowałem z 3 razy, a on ciągle, tandetnie pęka! W okolicach zapięcia klamry. A z każdym kupnem ten kawałek silikonu jest coraz droższy, groteskowo droższy. A ten zegarek jest na tyle stary, że już nie udało mi się kupić do niego bransolety (z odpowiednim kształtem końcówek mocujących do koperty). No i postanowiłem znowu (już raz w życiu robiłem coś takiego) poświęcić masę czasu, żeby zrobić sobie skórzany pasek, z takim "plastikowym" rdzeniem, dopasowującym końcówkę paska do kształtu koperty i blokujący go przed opadaniem w dół. Kiedyś robiłem to do prostego kształtu. Jedna szerokość paska na całej długości. Teraz to niestety trochę bardziej skomplikowane, bo ten kształt musi mieć 'schodki' i pasować do tego zegarka: Ale okazało się, że nie sam kształt adaptera/rdzenia jest problemem, tylko połączenie adaptera z główną warstwą skóry paska. Weźmy taki schematyczny rysunek (przekrój boczny): Po lewej stronie - tak łączyłem skórę z adapterem dawno temu w jednym pasku. Czyli końcówka adaptera (czarna), została zwężona do grubości głównego kawałka skóry (niebieska), a na to od góry naklejona jest cieniowana skóra (zielona). Ale mimo sklejenia ze sobą na styk krawędzi adaptera z niebieską, to i tak był to punkt w którym się pasek zginał - "kanciasto". Nie takim łagodnym łukiem tylko w miejsc wskazanym strzałką robiła się taka "krawędź". Po prawej stronie - teraz spróbowałem zrobić inaczej, czyli płynnie zejść z grubością końcówki adaptera do zera, a jednocześnie ścienić ten główny pasek i tak je jakoś ze sobą płynnie 'złączyć'. No ale nie udaje mi się aż tak idealnie ścienić tej skóry do "zera", żeby po naklejeniu tej wierzchniej cienkiej skóry (zielonej) nie pojawiła się linia/wybrzuszenie ( w miejscu wskazanym strzałką) zdradzające, w którym miejscu kończy się krawędź tego wewnętrznego (niebieskiego) paska skóry 😕 To jak to się robi "na świecie"? Jak się łączy tę główną/wewnętrzną skórę z tym plastikowym adapterem?
- 4 odpowiedzi
-
- rdzeń
- adapter do paska
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cieniowanie skóry - czy to zależy od rodzaju skóry?
Rhotax opublikował(a) temat w PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
Już mnie irytuje jak kolejny raz, pęka prawie w tym samym miejscu, standardowy (żywica/guma(?)) pasek w jednym zegarku. Kolejny raz bulić za to samo co jest ewidentnie — źle zrobione. No i chciałem sobie zamiast tego, zrobić jakiś skórzany. Tylko, że potrzebują bardzo cienkiej skóry, w pewnym fragmencie, żeby owinąć/okleić tym fragmentem taki "plastikowy dings', który jest dopasowany do kształtu zegarka, powoduje, że pasek do niego przylega i nie opada gdy się zdejmie z ręki...rozumiecie o co chodzi. No i na początek, wziąłem po prostu jakiś stary pasek od spodni, przyciąłem. Oglądam jakiś filmik jak oni to cieniują (chociaż przyznaję, tam cieniują tylko końcówkę, pod kątem, a nie taki dłuższy, równomierny obszar). Ale chodzi o to, że gdy oni to cieniują, to się zachowuje to tak — jakby strugali drewno z kory Sztywne, solidne płaty. Prawie, że słychać to cięcie jak w drewnie I jeśli mają nawet jakieś drobniejsze fragmenty, to te kawałki przypominają sztywne wióry z drewna. A mój pasek...u mnie jak zaczynam coś ścinać od tej strony nie gładkiej...to to przypomina bardziej...POLAR. To są jakieś farfocle, jakieś kłaczki kota 😕 To jest zupełnie inna konsystencja niż to co widzę na tych filmikach. Bardziej tam zastosowanie ma "skrobanie" (jak ryby), a nie ścinanie 😕 Już myślę czy przypadkiem nie będzie szybciej jak wezmę jakiegoś Dremela z papierem ściernym na bębnie i to będzie bardziej efektywne. I teraz pytanie. Czy ta — diametralna — różnica w materiale, konsystencji, to jak się zachowuje przy cięciu, nie wynika przypadkiem z tego, że oni mają jakąś..."inną" skórę? Tzn. z innego zwierzęcia albo garbowana w jakiś inny sposób?- 2 odpowiedzi
-
- cieniowanie
- pasek
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To irytujące obracanie się paska/zegarka na nadgarstku.
Rhotax odpowiedział(a) na Rhotax temat w PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
Wracam po latach, bo znowu w innym zegarku już mnie wkurza jak łatwo pęka i łamie się pasek "gumowy", a zegarek jest za stary, żeby znaleźć do niego bransoletę. No i takie pytanie czy widzieliście, ręcznie zrobiony pasek skórzany, który jest dopasowany w tak "skomplikowany" sposób do koperty? https://thelikeevs.click/product_details/73332884.html Nie tylko, że ma "podpórkę" pod spodem, która blokuje pasek przed 'opadaniem'. Nie tylko, że jest dopasowany 'łukiem' do koperty, ale że jeszcze musi być dopasowany do 'uszu' (przez które przechodzi pin). Dawno temu widywałem takie paski. Teraz jakoś nie mogę znaleźć. -
indiglo Czy komuś udało się "naprawić" INDIGLO w Timexie?
Rhotax odpowiedział(a) na Rhotax temat w ZEGARKI AMERYKAŃSKIE
🏆 Ha! W istocie wystarczyła wymiana baterii i wszelkie problemy zniknęły jak "za pomocą czarodziejskiej różdżki" 🧙♂️ . Czyli to jeszcze nie śmierć tego zegarka, jeszcze trochę ze mną pobędzie 😂 -
No, może tam nie napisałem precyzyjnie, ja akurat tego g-shocka kupiłem ze względu na inne rzeczy, a to miał m.in. I z ciekawości, badawczo chciałem sprawdzić dlaczego się tak wszyscy podniecają tym liczeniem kroków i ile będzie kroków z samego "istnienia". I nie spodziewałem się, że nawet coś TAK PROSTEGO (nie jakieś abstrakcje jak ilość białka w organizmie), fundamentalnego, będącego "od lat" - będzie zafałszowane, wzięte z dpy, symboliczne. I chodzi o to, że ja to przynajmniej się zastanowiłem O CO TU CHODZI? A inni ludzie, ślepo chwalą się "ooo przeszedłem tyle kroków", a tu się okazuje, że od samego siedzenia można nabić np. 2000 kroków 😕 A ci ludzie na tym - polegają! "Oddają się" pod wynik i ocenę tego urządzenia 😕 To tak ślepo, jak bezkrytyczne wierzenie w to co odpowiadają te różne Chaty "AI" czy Wikipedia.
-
Nie wiem, to nie ja ściemniam ludzi, że mierzą kroki. Już bym wolał, żeby nie ściemniali, tylko mówili naprawdę "jak jest". Czyli - niech nie mierzy wcale - niż ma udawać, że mierzy kroki. Zresztą, jak słyszę przychodzi koleżanka i mówi "O, patrz jak dużo ten zegarek/waga pokazuje!", a tam takie "KOSMICZNE" parametry np. ona się chwali "zobacz nawet widać ile mam białka!" No i ja po prostu, zaczynam MYŚLEĆ i pytam: - Ale jakie białko ci pokazuje, gdzie? Te, które masz w żołądku bo właśnie coś zjadłaś? Jak weźmiesz teraz szynkę do ust i zmierzysz - to ci to pokaże? A może, te białko co masz w mięśniach (bo przecież białko to budulec mięśni)? - ... nie wiem. - No ale masz instrukcję do tego? - Jakąś tam mam. - No i tam nie jest to opisane i wyjaśnione szczegółowo? - Nie jest. - No to co tak naprawdę pokazuje? - No białko w organizmie. No i przestałem zadawać pytania "człowieka myślącego". A ona dalej: - O, zobacz i jeszcze pokazuje ile mam tłuszczu w organizmie! - Tak? No to jest taka strona, gdzie mierzysz fizycznie tłuszcz w paru miejscach, potem podajesz jeszcze kilka parametrów swojego organizmu, podstawiasz do wzoru i tam ci wylicza ile masz tłuszczu. Sprawdź i porównaj z tym co pokazuje ten srajłacz. I co, zgadza się? - Nie wiem. - Jak to? - No bo tu podają jakieś jednostki, a u mnie jest po prostu cyfra. - I ty nie wiesz czy to... kilogramy, procenty? - No nie wiem. - A w instrukcji nie jest to wyjaśnione? - Nie jest. MAM DOŚĆ! To są gadżety dla... "plebsu" 😕 Bezmyślnie rzucone "parametry", o których pochodzeniu wie tylko twórca - chociaż to i tak nie jest pewne czy nie zmyślił ich na zasadzie "podzielcie wagę przez 3,14 i plebs i tak się nie kapnie, że to wartość z dpy" 😕 I znowu słyszę kolegę, który JAK DZIECIAK podnieca się jak zabawką "O patrz, pokazuje to i tamto, i siamto"...CZŁOWIEKU! A ty wiesz skąd on te dane bierze?! Wiesz w ogóle czy to prawda? Nie masz pojęcia jak, w jaki sposób, jakiego użyli algorytmu, sposobu, mogą to wszystko ZMYŚLAĆ, a ty się podniecasz jakbyś poznał laboratoryjnie prawdę na temat swojego organizmu 😕 A teraz krokomierz...który zasadniczo mierzy... machnięcia ręką 😕 Jakby to nazwali machniorękomierz - to przynajmniej by byli uczciwi 😕 I to nawet nie machnięcia, bo ja przy klawiaturze aż tak ręką nie macham. Więc pewnie mierzy dynamiczniejsze naciśnięcia "spacji" albo "entera" 😕 Eh, co za cywilizacja z "gadżetami dla plebsu", który o nic nie pyta i tylko się cieszy, że mu się coś nowego wyświetla - jak indianie paciorkami
-
Kupiłem sobie na próbę g-shocka, który ma w sobie m. in. funkcję liczenia kroków. No i widzę, że to "pic na wodę"?! Bo siedzę w biurze, patrzę na stan 'kroków', za pół godziny patrzę znowu - a tu pojawiła się jakaś spora liczba kroków?! A ja tylko siedziałem! Czyli to po prostu "mierzy kroki" w zależności od "machania ręką"? I tak działają wszystkie te krokomierze? Nawet w tych srajłaczach/smyrozegarkach? 🙄
-
indiglo Czy komuś udało się "naprawić" INDIGLO w Timexie?
Rhotax opublikował(a) temat w ZEGARKI AMERYKAŃSKIE
Wyjąłem po latach z gabloty Timexa (wskazówkowy z chronografem). Godzinę pokazuje jak trzeba, datownik przestawiłem - czyli generalnie wydaje się że bateria w porządku. No ale włączam przycisk od INDIGLO - i nic Nawet lekkiego, słabego podświetlenia. A dodatkowo, chronograf też wariuje, wciskam START chodzi, wciskam STOP, zatrzymuje się, wciskam reset - a sekundnik (główny, na głównej tarczy) - nie wraca na miejsce, tylko wraca... gdzie mu się uda, losowo 😕 1. Czy komuś kiedyś przestało działać INDIGLO i udało mu się to skutecznie naprawić (samemu czy też wysyłając do serwisu) - czy to generalnie jest... "naprawialne", czy też INDIGLO z czasem po prostu się zużywa? 2. Czy to mogą być jakieś standardowe oznaki słabej baterii? Do tej pory gdy istniała potrzeba baterii zegarek po prostu pokazywał złą godzinę i ten mały sekundnik (na mniejszej tarczy) - się nie poruszał. -
No cóż, po pierwsze szukałem czegoś ze wskazówkami (ana-digi). A po drugie, ostatnio wkurzyło mnie, bo mam tam kilka zegarków, w gablotce. No i noszę przez długi czas jakiś jeden, a inne sporadycznie "na okazję". No i gdy nagle trafiła się okazja, to w dwóch, które miałem zamiar włożyć - wyczerpała się bateria 😕 A tu oczywiście w każdym inna bateria i to nie taka, że kupisz w sklepiku za rogiem, tylko trzeba zamawiać przez Internet albo robić wyprawę gdzieś do zegarmistrza z wymianą 😕 No to mój drugi parametr to żeby był "na solar". Czyli w sumie 3 parametry ;): wskazówki, interwałowy odlicznik i na solar. No i np. znalazłem takie (z oznaczeniami AQ-S8xxW): https://www.timetrend.pl/aq-s820w-1avef.html https://www.casio.com/europe/watches/casio/product.AQ-S800WD-1EV/ Jeśli zrezygnowałbym ze wskazówek, to np. te (z oznaczeniami STL-Sxxx): https://casio.casioca.com/products/archive/watches/sports/stls110h-1c https://www.casio.com/europe/watches/casio/product.STL-S300H-1B/ W sumie to nie wiem czy się różni 300 od 110 oprócz kolorów? Ale zgodnie z zasadą, że czym nowsze tym gorsze, oczywiście bardziej podoba mi się ten ze "starszym" numerem (110). Te, które podałeś raczej nie spełniają żadnego z moich wymagań, dodatkowo nie podobają mi się "kwadraciaki" - ale, odnośnie baterii, zaskoczyło mnie, że na jednej baterii mogą jechać... 10 lat?! Naprawdę? Podczas gdy inne zegarki, które miałem na oku to dają radę od 3-5 lat (wg instrukcji). A tutaj aż 10 lat?
-
No bo jest ten typ treningu interwałowego, gdzie jedna "seria" to parę sekund maksymalnie intensywnego treningu, a potem parę sekund lekkiego i tak pięć serii. Ale to również można zastosować np. w rozciąganiu: trzymaj napięcie 10 s, rozluźnij i utrzymaj pozycję 30 s - itd. No i np. CASIO AQ-s810W - ma taki "interwałowy odlicznik". Ustawiam czas pierwszego, ustawiam czas drugiego i ustawiam ile razy ma się powtórzyć ten cykl. Po każdym pojedynczym odmierzeniu sygnał, a po zakończeniu wszystkich serii - powtarzający się sygnał. No i wydawało mi się, że to będzie jakiś 'standard'. A nie udaje mi się znaleźć wielu zegarków z tego typu "odlicznikiem" (zasadniczo to znalazłem tylko jeden, z tych 'kwadratowych'). Jak wyszukać zegarek CASIO aby zadać parametr: "Czy posiada odlicznik interwałowy?" Są jakieś bazy danych, które pozwalając na znajdywanie modelu po tak konkretnych cechach/parametrach? Może po numerze modułu? Albo czy znacie zegarki z takim "interwałowym odlicznikiem"?
-
Ta 😕 Najbardziej frustrujące jest to, że zepsuł się nie od stuknięcia, uderzenia, zamoczenia itd. tylko od… bycia nieruszanym przez rok 🙄 Oczywiście dla formalności i tak muszę wymienić baterie, żeby mieć pewność.
-
A, no to z kolei dlatego, że temat ma w sobie "2100", więc myślałem, że dotyczy - tylko - tego numeru No… ciekawe ile lat temu go kupiłem 😐 A poza tym, ja np. 'malowałem' po nim (te białe napisy "light" itd.), wymieniłem tarczę i indeksy. Takie modyfikacje chyba 'anulują' gwarancję?
-
-
Wyczerpująca się bateria czy uszkodzenie podświetlenia. Po roku nieruszania wyjąłem z gablotki. Od razu włączam podświetlenie (bo to "negatywny" lcd i bez tego nic tam nie odczytam). A tutaj... nie działa podświetlenie LCD 😕 Zapala się ta "żaróweczka" z boku, która ma podświetlać tarczę, ale samo podświetlenie LCD nie działa. W instrukcji pisze, że oznaką wyczerpania baterii jest spóźnianie się zegarka, przygaszający ekran, czy gasnące dźwięki - żadna z tych rzeczy "nie zachodzi" w moim przypadku. Czy ktoś miał takie objawy i okazało się, że wystarczyło wymienić baterie?
-
To jeszcze jako ciekawostka, a propos żenującego poniżania się, przypomniało mi się, że ten amerykański aktor z tego filmu, John Cena, to przecież ten co jakiś czas temu, przy promocji jakiegoś filmu w którym występował, na Taiwanie, użył spontanicznie słów "Taiwan" i "Państwo" w jednym kontekście :D Tak się rząd chiński oburzył, że publicznie postraszyli bojkotem filmu. A on pewnie dostał burę od swoich producentów i prawie "na kolanach" wydeklamował przeprosiny na youtubie i innych takich, za to że użył tego określenia :/ Wytresowali go po chińsku. Nauczył się całej długiej wypowiedzi. Tak żałośnie to wyglądało gdy taki niby silny mężczyzna, twardziel, a prawie 'płakał' jak przepraszał :/ I jeszcze to wytresowanie się w języku tego komu się chce jeszcze bardziej lizać odbyt. To potem widziałem coś takiego tylko u Tuska i jego lizanie jaj niemcom :D No jeśli jest coś takiego jak "homage" to raczej nie zaskarży. Ja po prostu nie wiedziałem, że coś takiego formalnego jak "homeage" istnieje. Ale ten przypadek jest WYJĄTKOWY. Jak pisałem na początku. To już nie tam, że tylko zagłębiający się w temat o tym wiedzą. Tutaj za pomocą filmu, z aktorami sławnymi na "całym świecie", przekaz trafił do mas. Wielka, gigantyczna reklama firmy "SMAEL" dzięki temu, że zerżnęła atrakcyjny wygląd wymyślony przez firmę CASIO :)
-
A jakie to ma znaczenie? No teraz to już nie przesadzaj. FUNDAMENALNE. Rzeczywistość i fakty fizyczne mają znaczenie fundamentalne. To już wyjaśniłeś w prosty sposób na samym poczatku - aspekt prawny - czyli, dlaczego nie ma pozwów gdy w wysokobudżetowym filmie z aktorami rozpoznawalnymi "globalnie" jest jakaś podróba znanej marki. No i ja słowa "podróba" używam bo to jest chyba pojęcie potoczne, a nie prawne (?) - czyli udawanie czegoś czym się nie jest. I jest 'zaawansowany' poziom podrobienia, że nie zauważasz podrobienia albo, że starają się zrealizować dane fukncje ale nie potrafią na takim poziomie jak oryginał. A tutaj, mamy do czynienia z żenującą podróbą! :D Groteskową! Karykaturalną! Jak czołg z tektury :D Masa czołgów z tektury, postawiona w takiej pozycji, żeby z daleka nikt nie widział, że to tylko malunki na płaskiej tekturze :D Bo onie nie będą strzelać, nie będą jeździć mają tylko na chwilę wyglądać na czas parady czy czegoś tam :D To siara! To jak domalowana broda albo pisakiem zamalowane zakola na głowie! :D Taka desperacja. I ci tutaj w wysokobudżetowym filmie, który pójdzie w świat - nie dali jakiś swoich najlepszych chińskich zegarków, czy nawet najlepszych chińskich podrób - tylko te najbardziej wsiurskie?! :D Tym bardziej, że ten drugi główny aktor, (John Cena) to świeci tam zegarkiem Panerai. I TAKI KONTRAST?! To Chińczycy w kontrze dali 'zegarek z bazarku' za 60 zł?! :D To tak chcieli zareklamować światu swoją... "potęgę", klasę, poziom? :D No nie... ogarniam braku zażenowania u nich! To chyba jest dla mnie bardziej szokujące niż na początku było to, że nikt z Casio ich nie zaskarżył :)
-
Po pierwsze, ja o tych innych nie słyszałem, a o SMAEL usłyszałem (chociaż nie robiłem nic w kierunku żeby usłyszeć), więc niech da ci to do myślenia, dlaczego akurat o SMAEL tu piszę, a nie o tych innych. Po drugie, jeśli chodzi o te inne, to rzeczywiście robią takie podróby, w których są elementy, które - nic nie robią? Czyli są tak jakby... facet, który ma słaby, rzadki zarost - domalował sobie pisakiem czarną gęstą bródkę i wąsik :D Co z tego, że nie prawdziwy i nie zachowuje się jak prawdziwa broda i zejdzie na deszczu! Wygląda? Wygląda! :)
-
Zaczynam oglądać sobie film (w miarę nowy) z Jackie Chanem i Johnem Cena - "Hidden Strike". I już gdzieś na początku filmu rzuca mi się w oczy zegarek. Rzuca się bo jest jakby 'specjalnie' eksponowany. No jak nic wygląda na jakiegoś G-Shocka z serii Mudmaster. Aż w końcu jest zbliżenie, jak Jackie wciska na nim stoper, i tam się LCD podświetliło zupełnie inaczej niż się podświetla w G-shockach. W filmie zegarek wyglądał tak: Sprawdzam po internetach, a tam się okazało, że ten film, z tak znanym aktorem reklamuje podróbę Casio wykonywaną przez firmę "SMAEL"!? Pierwsza kwestia to aspekty prawne. Czy rzeczywiście to już takie czasy, że gwiazda światowego kina może 'reklamować' podróbę znanej marki i niczego się nie obawiać?? Czy rzeczywiście komunizm w Chinach jest tak silny (a to film produkcji chińskiej), że może nakazać filmowcom i ekipie reklamować chińską PODRÓBĘ? A druga kwestia - to godność i poczucie obciachu tych aktorów. Bo chodzi o to, że ja rozumiem gdyby to była podróba KONKRETNA, czyli próbowała naśladować FUNKCJONALNOŚĆ zegarka. Ale ten zegarek przecież ma UDAWANE PRZYCISKI I ELEMENTY NA TARCZY ZEGARKA! 😕 Przecież to jest najgorszy wstyd, obciach, siara, poniżenie! Niech już ma te funkcje co oryginał ale nieudolnie zrealizowane. Niech ma kompas, który nie pokazuje precyzyjnie, niech ma termometr który pokazuje temperaturę nie wiadomo czego... Ale żeby mieć jakieś elementy, które sugerują jakieś funkcje, a są tylko... "sterczącym kikutem"?! Przecież ta mała wskazóweczka czerwona co się obraca pokazując różne funkcje w oryginalnym Casio, tutaj jest chyba... po nic, nieruchoma?! A ten duży przycisk pod zegarkiem na pasku...Wielgachny przycisk, który w podróbie jest tylko drugim przyciskiem do włączania podświetlenia?! I tak patrzę, że to jest zegarek za 60 zł. Czyli światowej sławy aktor, symbol, pewnie w przyszłości postać historyczna i kultowa - tendencyjnie obnosi się w filmie z zegarkiem kupionym "na ryneczku" chińskim????????????????????? Podróba znanej marki, na dodatek tania, na dodatek żenująca z udawanymi funkcjami - bezczelnie promowana w filmie, przez najbardziej znanego na zachodzie aktora chińskiego? Czy tym chinolom już całkiem odwaliło? Czy oni naprawdę nie mają w swojej... mentalności, jakiegoś takiego wstydu, godności itd. 😕
-
A propos patologii stosowania negatywnych wyświetlaczy w zegarkach typu analogowo-cyfr. Myślałem, że pewnym panaceum na to będzie — podświetlenie. Ale tu znowu, "inżynierowie" zrobili coś... na złość, wbrew pragmatyce i logice :/ Chodzi o to, że włączam podświetlenie, które mam ustawione na dłuższy czas trwania, ale każde wciśnięcie inneg przycisku — GASI to podświetlenie od razu :/ Ja rozumiem, że nie da się inaczej gdy jesteś w trybie ustawiania, bo przycisk od podświetlenia przejmuję funkcję zmiany wartości. Ale nie musi gasnąć przy przełączaniu się między trybami lub przy wciskaniu start/stop :/ Zresztą są też takie które mają specjalny, osobny przycisk na podświetlenie, czyli nie zostaje przejęty podczas przestawiania, a mimo to, wciskanie innych przycisków — GASI podświetlenie (sprawdziłem to tylko w jednym zegarku z takim osobnym przyciskiem). CZY TO JEST STANDARD I TAK JEST W KAŻDYM CASIO? Bo daję sobie rękę uciąć, że kiedyś w jakimś zegarku cieszyłem się, że "oszukałem system" i zdążałem coś poprzełączać zanim mi zgasło. Potem znowu światełko na chwilę i znowu kilka kliknięć i ustawień zanim zgasło. A w tych teraz: światełko — zerknięcie jaki jest stan — a potem jak niewidomy klikanie po omacku — i znowu światełko i kontrola co nawciskałem :D Czy rzeczywiście Casio ma tylko wersję?
-
To jeszcze taka ciekawostka "formalna", my nie przechodzimy na czas "zimowy", my przechodzimy na czas "normalny" (wynikający z naszego położenia geograficznego i stref czasowych) 😆 To ze względu na "lato", powstała modyfikacja czasu "normalnego" - DST (Day Saving Time). A z osobistych uwag, jak dla mnie, to ja bym naprawdę wprowadził czas zimowy 😆 Tzn. poszedł w zupełnie drugą stronę, czyli jeśli teraz koniec dnia (zachód Słońca) jest o 16:30, to ja bym chciał, żeby dzień kończył się o 18:00
-
No to teraz "technicznie", inżyniersko. Ten zegarek to w sumie zlepek cech "złego projektu". Po pierwsze, jak robią zegarki, które mają coś więcej niż wskazówki i indeksy - to powinni robić WIĘKSZE. Bo potem są problemy z czytelnością. I nie obchodzą mnie czyjeś wizje "a ja to widzę dobrze"... a ja mówię o podejściu "logicznym, obiektywnym, inżynierskim" i jeżeli SĄ JACYŚ ludzie, którzy mówią, że z danym zegarkiem są większe problemy z czytelnością niż z innymi zegarkami - TO ZNACZY, ŻE SĄ. Przez to, że jest mały jest też problem z wciskaniem przycisków, bo są za małe albo przez to, że są źle "zaprojektowane/wkomponowane w obudowę". Nie można ich wcisnąć palcem, trzeba kombinować i trafić brzegiem 'pazurka'. I znowu NIE OBCHODZI MNIE, że są jacyś tacy co mają tak małe, dziecięce paluszki, że udaje im się wcisnąć palcem. Jeśli przy, np. GA-800 ludzie nie narzekają, że nie można wcisnąć palcem przycisku (a mają taki sam styl jak te z GA-2100), a przy GA-2100 narzekają - tzn. że JEST PROBLEM. A najgorsze jest to, że Timex zrobił "podróbę" tego GA-2100 :D I zrobił go LEPIEJ (z punktu widzenia inżynierskiego, logicznego, itd.) Bo np. potrafił zaprojektować przyciski tak, że nie ma problemów z ich wciskaniem :) Dodatkowo Timex okazał się "inteligentniejszy" i poprawił jeszcze inny drobiazg. W GA-2100 ten półksiężyć z dniami tygodnia jest po prawej stronie, w Timexie jest po lewej. Zgadnijcie jaki to ma wpływ na funkcjonalność, efektywność, czytelność itd.? W GA-2100 są momenty, że te dni tygodnia zasłania duża wskazówka, są momenty, że zasłania mała wskazówka, a co gorsze są momenty, że nawet TYLNE CZĘŚCI tych wskazówek zasłaniają te dni tygodnia. A w Timexie - TYLKO DUŻA WSKAZÓWKA mam momenty, że zasłania dni tygodnia! :D Jedna, prosta decyzja czy ten półksiężyc dać po prawej i czy po lewej stronie i TIMEX okazał się.... mądrzejszy (a może po prostu miał szczęście, że CASIO było pierwsze, zrobiło źle i Timex mógł się nauczyć na ich błędach). Niestety Timex zgapił też ten pitolony, będący wrzodem na.. pie ... "negatywny wyświetlacz" ;/ Zgapił też inny pomsysł cechujący "zły projekt", który występuje w wielu zegarkach - chodzi o umiejscowienie tego ekraniku LCD. Bardziej "efektywnym", "inteligentniejszym", itd. umiejscowieniem tego ekraniku jest dół tarczy, po środku (w osi Y), nad indeksem z godziną 6. Dlaczego? Gdy np. data składająca się z kilku cyfr (np. miesiąc i dzień) jest umiejscowiona w tej pozycji obok indeksu z godziną 3 (jak w tym Casio i Timexie) to gdy pojawia się tam długa wskazówka... większość czasu zasłania WSZYSTKIE CYFRY. Bo cyfry są ułożone prawie RÓWNOLEGLE do wskazówki, czyli wskazówka WIĘKSZĄ SWOJĄ POWIERZCHNIĄ zasłania te cyfry. Natomiast gdy ta data wyświetliłaby się w ekranie nad indeksem z godz. 6 (jak np. w GA-800), wskazówka NIGDY nie zasłoni dwóch cyfr. Bo zasłania ten ekran mniejszą swoją powierzchnią. Czyli GENERALNIE - tracimy mniej powierzchni zasłoniętej przez wskazówkę - zawsze. A jak ktoś powie "ale to nie taki problem, bo jest funkcja odchylania wskazówek", to owszem, nie jest taki problem w Timexie :> Ale jak wspomaniałem wcześniej, w Casio wciskanie JEDNEGO przycisku może być upierdliwe, a do odchylania wskazówek trzeba nacisnąć DWA :D Nie wiem czemu tydzień u nich zaczyna się od niedzieli :/ Światowa norma ISO mówi prosto, że poniedziałek jest pierwszym dniem tygodnia https://en.wikipedia.org/wiki/ISO_8601#Week_dates A Bóg, też podobno ZACZĄŁ OD PRACY (tworzenie świata) i dopiero NA KONIEC odpoczął, a nie odwrotnie :> To tyle OBIEKTYWNYCH faktów odnośnie ergonomii, funkcjonalności itd. Czyjeś kwestie estetyczne mnie tu nie interesują. A jeśli miałbym wymślić, tak... dla rozrywki jakiś estetyczny zgrzyt...to ja lubię jak indeks na godzinie 12 jest "wyjątkowy". Żeby podkreślić "magiczność" tej godziny Jest "dualizm", gdzie jest na raz końcem dnia i początkiem dnia Gdzie może być na raz końcem roku i początkiem roku. I gdy inne godziny mają tylko dwie wersje (np. 1:00 i 13:00) to ta ma aż 3 wersje (12:00, 24:00, 0:00) I np. dwa indeksy obok siebie - podkreślają "dualizm" tej godziny. Ale również inne symbole, które WYRAŹNIE odróżniałyby tę pozycję od indeksów innych godzin - są dla mnie czymś obowiązkowym. W CASIO... to jest "ledwo, ledwo" jak by chcieli, a nie mogli :/ W Timexie - trochę lepiej. A to też pewnie wymuszone oszczędzanie miejsca, przez tę ułomną tendencję do robienia zegarków "męskich" w rozmiarach nie dla mężczyznych tylko dla dzieci klub kobiet :/
-
Mężczyzna — to określenie płci. I pytanie "czy mężczyzna może" nie ma sensu. Bo nikt NIE ZABRONI jakiemuś mężczyźnie ubierać co mu tam do łba strzeli. Jak chce nosić czapeczkę baseballową z daszkiem do garnituru — NIKT MU NIE ZABRONI, ani nie jest nigdzie w standardach bycia mężczyzną napisane - że mężczyzna tak może albo nie. Ale... WSZYSCY mogą oceniać albo nie, 'estetycznie', wybory jakiegoś mężczyzny, w kontekście ich zgodności ze standardami i skojarzeniami z pojęcięm "męskości". I np. dla mnie, mężczyzna z malutkim, przyciasnym, ściśniętym na przedramieniu zegareczkiem... wygląda jak pi... plastuś. Jak mężczyzna w ciasnych, obcisłych, rajtuzach Albo gdy np. przypakowany gościu ubierze obcisłą sportową koszulkę, tak że widać mu wszystkie mięśnie - wygląda jak "facet". Ale jak mężczyzna chudzinka, na dodatek jeszcze ubierze się w obcisłą lajkrę (jak ten wyżej przypakowany) - wygląda jak karykatura "faceta" Jeszcze inaczej. Ja zauważyłem, że w kontekście estetyki, geometrii i proporcji to nie chodzi o grubość nadgarstka/przedramienia tylko o WIELKOŚĆ DŁONI. Mały, chudy zegareczek, przy szerokiej dłoni... wygląda jak.... gościu z WIEEELKĄ GŁOWĄ, a chudziutką resztą ciała i ... dla podkreślenia sylwetki... wcisnął się w obcisły golf Czyli wygląda tak, jak zazwyczaj rysuje się... karykatury Nie pytaj "czy mężczyzna może" jakoś wyglądać czy nie. MOŻE WYGLĄDAĆ JAK CHCE. Ale jak pytasz czy przy takim wyborze "estetycznym" będziesz wyglądał jak facet czy jak... karykatura - to masz odpowiedź A jeśli NAPRAWDĘ nie interesuje cię co myślą o twoim wyglądzie inni - to wogóle nie powinno paść takie pytanie i nie powinno być tej rozmowy 😆 PS No taki humorystyczny temat
-
To irytujące obracanie się paska/zegarka na nadgarstku.
Rhotax odpowiedział(a) na Rhotax temat w PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
"Kropelką". To pierwsze to wyszło jako gruz, głównie przez to, że najpierw wygrzałem w wodzie, a potem drugi raz wygrzewałem już w piekarniku. A poza tym, jak już to ma "akceptowalnie" gładką powierzchnię, to potem przykrywasz to skórą - tak, że tego elementu tu już nikt potem nie widzi. Nie wiem dokładnie jakie krzywizny masz na myśli, ale dla mnie, najtrudniejszą i najważniejszą (dla użytecznego działania) jest ta... ta... "stopka" pod spodem. To coś co hamuje/blokuje cały ten telement przed obracaniem się na teleskopie - w dół. Ten jakby 'schodek' który opiera się o dekiel/krawędź dekla. Na moim 3. zdjęciu to ta taka krawędź na dole. Tam się wydaje być wymagana precyzcja do 0,5 milimetra. Nie przylega jak trzeba i zaraz się obraca w dół na tyle, że wtedy na górze (tam gdzie pasek ma się stykać z obudową zegarka) robi się taka paskudnie, nieestetyczna szpara :/ Ale... hmm... Mógłbym zrobić w programie 3d, sam prosty element, a potem, gdy już go zamontuję i będzie wymiar jak trzeba, to wtedy dopiero dorabiać tę "stopkę/podpórkę" pod spodem z modeliny i dokleić. Tylko będę musiał posprawdzać czy ten materiał do druku 3d, można wkładać do piekarnika z określoną temperaturą... hmmm. A, właśnie, wiele lat temu, gdy próbowałem zrobić coś takiego, jeszcze do zupełnie innego zegarka niż ten teraz, to poszedłem na łatwiznę i 'wyciapałem' modeliną miejsce mocowania paska - bez teleskopu. No i... nie udało mi się potem wywiercić tej dziurki idealnie :) A to znowu, wydaje się, że ważne są ułamki milimetra. I potem był to brutalne wyginanie teleskopów, żeby się jakoś wcisnęło :) Albo jak otwór nie był 'prostopadły' jak trzeba, to próba ręcznego szlifowania tej 'przedniej ścianki' (tej która styka się bezpośrednio z obudową zegarka) i ... gubiła się już idealna krzywizna Ja, szukając sposobu na uzyskanie tego kształtu z jakiegoś 'sztywnego' materiału - trafiłem na dłużej na fora modelarskie :) Tam przez chwilę krążyła opcja - odlewu. Wsadzić tę część zegarka do gipsu, po zastygnięciu mieć formę, którą można wypełnić "czymś" i potem to ewentualnie doszlifowywać. Albo odwrotnie, wsadzić do czegoś co po zastygnięciu jest... 'gumowate' (zapomniałem jak to się nazywa), i robić w tym odlewy np. z gipsu (tam podawali inne wypełnienie, które oni używają do odlewania figurek). Tylko ten strach, że przy przygotowaniu formy, coś tam się "wleje", wciśnie w szczeliny zegarka :) Ale w końcu mnie strzeliło, że przecież naprawiam czasem coś w domu, np. przykrywka czajnika elektrycznego, która się nie domyka bo się wyłamał tam 'ząbek' — modeliną — po prostu wciskam w szczelinę, koryguję kształt, wypalam i przyklejam :) Mi kierunek, że to kwestia mocowania, zasugerował ten fakt, że nadgarstek mam ciągle ten sam, ale przy g-schockach mi się nie obraca. A tam nie ma specjalnej klamry, a jedynie ta sztywność paska przy mocowaniu (no i większy sam zegarek).
