Ja pójdę z roczną córką i żoną w tym sezonie na mecz w Gdańsku, bardzo żałuję, że nie dam rady jutro z nimi obejrzeć spotkania z Wisłą, ale co się odwlecze to nie uciecze. Zamykanie stadionu jest paranoją, zwłaszcza, że jutro w Poznaniu gra Warta i może przyjść każdy, dzisiaj stadion jest niebezpieczny, ale jutro wszystko w porządku. Kompromituje się państwo oraz policja prosząc PZPN o wpuszczenie Starucha na mecz w Bydgoszczy, który ma zakaz stadionowy. W Polsce problemem nie jest prawo tylko jego złe egzekwowanie. Po raz kolejny zacytuję bardzo dobry artykuł z pewnego portalu.