Jeśli chodzi o płatności między firmami powiedzmy, że jeszcze to zrozumiem, chociaż uważam, że szara strefa i tak się ma bardzo dobrze w naszym kraju, bez względu na płatności czy to gotówka czy elektronicznie. Z drugiej strony, sprzedawałem ostatnio auto i kilkadziesiąt tysięcy łatwiej mi było przyjąć przelewem niż gotówką. Bo gotówkę wolałbym wziąć od klienta jednak bezpośrednio w banku. Większym problem będzie wprowadzenie limitów dla osób prywatnych, miało być od nowego roku, ale chyba przed wyborami na razie zarzucili pomysł.
Z tym Januszowaniem to trochę połynąłeś... Gotówka w niczym nie jest "gorsza" od karty, znam ludzi którzy w ogóle karty nie używają i bynajmniej nie są Januszami. Rzeczywiście czasem wydanie reszty może być problemem, ale żadnym problemem dla mnie nie jest posiadanie na bieżąco w portfelu banknotów: 20, 50 i kilka setek.