dzięki za zrozumienie
Pewnie że nie podjeta- zaskoczyli mnie realizacją od daty "zapisu"- liczyłem na koniec roku , może jeszcze później ( tak wynikało z wątku "zaprzyjaźnionego"). Ja też nie czekam aż zadzwonią i lecę.... jak to powiedział mój kolega na izbie wytrzeżwień kiedyś do sanitariusza:" Kawa k....wa!!!" ; sanitariusz :" Co?????" a Mariusz spokojnym głosem " Płacę i wymagam!"
Mam to samo