Jest to faktycznie zegar ze świdnickiej fabryki która wykorzystywała zapasy części do produkcji z niemieckich magazynów Heliowatta,na pewno do uratowania i warty tego ,bo naprawdę niewiele ich pozostało a produkowano je w niewielkich ilościach.Tabliczka znamionowa jest też ciekawa,bo wskazuje na przeznaczenie urządzenia na rynek brytyjski a więc jeszcze z przed wojny ,pewnie dlatego zostały takie zapasy ich do wykorzystania.Takie tabliczki stosowano w wielu urządzeniach produkcji Heliowatta eksportowanych do Anglii gdzie obowiązywało oznaczenie importowe Foreign. Na pewno restauracja nie będzie najtańsza a na pewno pochłonie trochę czasu ,ale efekt może być świetny a zegar ciekawy. Widziałem w twoim albumie odnowiony zegar Telavoxa i jeżeli sam go zrobiłeś to dasz sobie radę i z tym.