Pokazuję swojego "świeżego" staruszka Saluta jednocześnie z pytaniem ,czy to przerabiany kieszonkowy na naręczny poza fabryką ,czy były produkowane też jako naręczne.Koronka na 12 sugeruje przeróbkę ,ale wygląda to profesjonalnie.Zegarek kupiłem z urwanym wałkiem ,a od Mołni jest za długi więc muszę go nagwintować i skrócić i dobrać odpowiednią koronkę(od Mołni?)Dekiel jest inny niż w kieszonkowych Mołniach ,znacznie grubszy i wykończony wewnątrz lustrzanie (ma wydrapaną datę naprawy z nazwiskiem znanego miejscowego zegarmistrza z 1959r)Na zewnątrz nie ocalał chrom,widać z resztą że zegarek był intensywnie używany , a mechanizm w pięknym stanie hula nadal.....