Nawet w serwisie nie bardzo chyba wiedzieli co się dzieje ,bo co jakiś czas wylatywał bezpiecznik sterowania wtryskiem,więc zalecali wymianę komputera sterującego,no ale koszt kosmiczny!Po którejś z kolei takiej awarii okazało się ze przewód łączacy pompę paliwa w zbiorniku ze sterowaniem .....roztapia się i co jakiś czas robi zwarcie do masy,dlatego po 2-3 godzinach auto można było odpalić i przejechać 50 km! i znowu stop na 2-3 rodziny,wymiana bezpiecznika i tak w kółko.Ale to był tylko skutek a przyczyny nie wykryłem i sprzedałem samochód oczywiście informując o wadzie kupującego i widziałem go na chodzie dopiero po paru miesiącach więc co było przyczyną ,nie wiem do dziś ale auto mimo kłopotów z nim wspominam z dużą sympatią .