Nie miałem takich dylematów, Moon i PO to zupełnie różne zegarki. W mojej ocenie PO i tylko ona, przez chwilę zastanawiałem się nad SMPc, ale tylko przez chwilę. W moim przypadku to zwykłe zboczenie, wszystkie zegarki to divery i cóż ciągnie mnie dalej w tą stronę. Waga PO mi odpowiada, lubię to co nie znaczy, że nie czuję jak któryś z kolegów pisał. Jest ogromna różnica kiedy ją zakładam po tytanowym zegarku, lecz bardzo mi to odpowiada. Dla mnie wybór byłby oczywisty. Chociaż pisałem kiedyś, ze przymierzałem Moona i rozumiem jego zwolenników, ale nie zamieniłbym.