Badacze, chcąc zakończyć tę wojnę, postanowili przeprowadzić eksperyment, który jednoznacznie i bez żadnych wątpliwości wskaże na wyższość jednego gatunku nad drugim. Z licznych przeprowadzonych przez nich eksperymentów warto zwrócić uwagę na dwa, które, jak można się było spodziewać, dały dwie różne odpowiedzi. Pierwszy z nich polegał na włożeniu do szafki smacznego i soczystego kawałka mięsa. Następnie szafkę zamknięto na klucz, który zostawiono w zamku. Wszystkie to uczynione zostało w obecności losowo wybranego kota i losowo wybranego psa. Następnie zaczęto obserwować w jaki sposób zwierzęta starają się zdobyć łakomy kąsek. Otóż pies wybrał opcję siłową, zaczął drapać w drzwi szafki, próbował ją podgryzać i rzucał się na nią. Kot zaś zaczął kręcić się koło szafki, przyglądając się jej z uwagą i bacznie ją obserwując, po czym skupił się na przekręceniu kluczyka. Wniosek mógł być tylko jeden. Jako że inteligencja to „zdolność rozumienia, uczenia się oraz wykorzystywania posiadanej wiedzy i umiejętności w sytuacjach nowych” (podaję za Słownikiem Języka Polskiego PWN), kot jest istotą inteligentniejszą od psa.Jeżeli więc inteligencja to „zdolność rozumienia, uczenia się oraz wykorzystywania posiadanej wiedzy i umiejętności w sytuacjach nowych”, to koty można uznać za superinteligentne. Ale to nie wszystko. Biorąc pod uwagę proporcje wagi ich ciała do wagi ich mózgu, można przyrównać je delfinów i naczelnych. Mają też swój język. Paul Leyhausen, który na kotach zna się jak nikt inny, gdyż całe swoje życie poświęcił badaniu ich zachowań, uważał, że koty wykształciły swój własny język. Jego zdaniem, wołając innego kota wydają dźwięk, który można uznać za „imię” przywoływanego. A kiedy przynoszą nam swoje dary, w kocim języku informują nas, czy właśnie przyniosły nam mysz, szczura, czy też chrabąszcza. Wszyscy znamy kocie zdolności w otwieraniu drzwi. Nawet jeśli założymy haczyk, kot dość szybko rozpracuje jego działanie. Chcę się napić, odkręci sobie kran. Koty świetnie kojarzą zapachy i zdarzenia, a ich przystosowanie się do otaczających warunków jest wręcz legendarne. Nie wspominając już o umiejętności unikania problemów. Ale miłośników psów eksperyment nie przekonał. Kilkanaście lat później na brytyjskim uniwersytecie Canterbury Christ Church zbadano procesy myślowe kotów i psów za pomocą testu logicznego kojarzenia. W pierwszej fazie na jednym końcu sznurka przywiązano przysmak. Zadaniem zgromadzonych 15 kotów i takiej samej liczby psów, było skojarzenie faktu, że kiedy pociągną za sznurek, jedzenie znajdzie się w zasięgu ich łap. Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że obydwie grupy porodziły sobie doskonale W drugim etapie utrudniono zadanie – z jednego sznurka zrobiły się dwa. Zadaniem badanych było wybranie tego z jedzeniem na końcu. I to zadanie, według przeprowadzających eksperyment, koty oblały. A psy dość szybko zorientowały się, który ze sznurków kończy się jedzeniem. Może więc rację mają ci naukowcy, którzy twierdzą, że różnica między psem a kotem zachodzi tylko w rodzaju inteligencji. Psy odznaczają się inteligencją interpersonalną (społeczną), zaś koty intrapersonalną (intuicyjną).