Renowacja Rakiety: 1. p. Rosiak, Wawa, ul. Ząbkowska, 100zł: - przegląd i smarowanie - wymiana koronki - wymiana szkiełka - wymiana paska - regulacja 2. Głowaccy, Wawa, ul. Złota, 230zł: - wymiana szkiełka na bardziej płaskie (25zł) - wymiana paska na prawdziwą jaszczurkę (80zł) - całkowita renowacja tarczy (125zł) Całość wyniosła 330zł Wszystko w sumie trwało 1,5 miesiąca. przed: po: A TU więcej zdjęć także szczegółowych >klik<. Pierwszy raz zrobiłem taki reanimację i ogólnie, czy jestem zadowolony: tak. Czy bym się drugi raz zdecydował znając rezultat: nie. Po wymianie szkiełka i na dobrym pasku Rakieta wyglądała już nieźle, tarcza wcale nie była taka zjechana, bardziej przypominała pamiątkę w stylu Vintage, lekko jednak nie przesadnie naznaczoną zębem czasu. No ale... jak już postanowiłem odnowić całkowicie, tak też zrobiłem. Co do samej renowacji tarczy: jeżeli chodzi o napisy to wyszło świetnie, to co widać w powiększeniu makro, takie białe kropki, jest w ogóle niewidoczne gołym okiem, a krój czcionki jest ostry, wyszedł jak oryginalny. Jedynie nie odpowiadają mi cyfry godzinowe, w oryginale były tak jakby też złocone a ich brzegi ostre kanciaste, może po oczyszczeniu powierzchni tak się zaokrągliły, a po malowaniu ich barwa nie jest już taka żółta jak złocenie koperty. Wskazówek i koperty która była/jest w dobrym stanie, nie odnawiałem by nie pozbawić ich cennych mikronów Pan Rosiak wg mnie niepotrzebnie wymieniał koronkę (zorientowałem się dopiero niedawno), bo chciałem Rakietę zbliżyć jak najbardziej do oryginału w stanie NOS, i dlatego też wymieniałem dwa razy szkło by była jak najbardziej płaska (teraz grubość ze szkiełkiem wynosi 7mm). Na zakończenie dodam że zegarek gdzieś tak z początku lat '70, po wielu latach dobrze trzyma czas i leżąc sobie w pudełku przyspiesza około 10-11s/dobę. Od święta zakładam, bardzo fajny czasomierz który do tej pory przetrwał próbę czasu i jeszcze pewnie długo podziała, może nawet przekażę następnemu pokoleniu