A mi się ten "złoty kartofel" podoba Wbrew pozorom delikatny, cienki zegareczek - w realu. Szkiełko za bardzo wystaje jedynie. Znakomicie oddaje styl lat 70-tych. W każdym razie zostaje w szkatule Założę na Święta Co do zakupu zegarka w cenie złomu - te czasy mijają. Kolekcjonerów przybywa, zegarków nie. Nikt ich już nie wyprodukuje, mnóstwo poszło na przetop. Miałem kiedyś cynk o złotej strzale po jakimś generale - zanim zdążyłem cokolwiek pomyśleć strzały już nie było - poszła, i to bardzo drogo. Natomiast nie dałbym takiej kasy , za jaką się sprzedaje, za podobną drewnianą rakietę. Ale cóż - towar tyle warty, ile da kupiec