Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

kuba1991

Użytkownik
  • Content Count

    1,268
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

46 Początkujący

About kuba1991

  • Birthday 10/07/1991

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Tscheljads

Recent Profile Visitors

471 profile views
  1. Zawsze pierwszą dla mnie czynnością po powrocie z pracy jest założenie zegarka, kąpię się w zegarku, śpię w zegarku i wszystko robię w zegarku adekwatnym do sytuacji, jedynie w pracy nie mogę mieć zegarka na ręce. Na rowerze jeżdżę w gshocku mimo, że na liczniku mam bardziej dostępne wskazanie czasu. Nie lubię zegarków o wodoszczelności poniżej 10 bar, wkurza mnie to, że wszystkie eleganckie zegarki są powyżej 40mm średnicy, nie znoszę bransolet ze zwijanych ogniw. Uwielbiam divery za ich praktyczność i czytelność, lubię kiedy driver jest gruby i ma grubą bransoletę, lubię czuć kawał stali jak ciąży mi na ręce, 232 gramy aquaracera to dla mnie mało, chcę nosić pół kilo. Zwracam uwagę na zegar ale zaniedbuje resztę. Często zakładam ww. Heuera do decathlonowych spodenek i zmechaconej żonobijki. Bo zegarek noszę dla siebie i mnie ma tylko cieszyć a nie wpisywać się w jakiś dresscode. Rysa na szkle jest dla mnie czymś nie do przeżycia, polerki na bieżąco poleruje a na szlify uważam podczas użytkowania. Wszystkie zegarki wręcz niezdrowo szanuję, niezależnie od wartości i przeznaczenia chcę by wszystkie zawsze tak samo lśniły nowością. Nigdy nie ustawiam daty i nigdy nie zwracam uwagi na to czy mam 12 czy 24. Dobór zegarka wygląda u mnie następująco: otwieram szufladę i patrzę który najbliżej aktualnego czasu się zatrzymał i wtedy jest tak: dobra, tego biorę, za pięć minut nim pokiwam i będzie git. A jeśli żaden nie pasuje to wtedy zakładam kwarca. Ewentualnie jest też opcja taka, jeśli akurat danego dnia zależy mi założyć zegarek z vj7750 gdzie za każdym razem mam wrażenie, że w końcu ta koronka zostanie mi kiedyś w ręce, że rano patrzę o której zatrzymał się i potem kiedy zbliża się ta godzina to telefon i żona jesteś w domu ? Tak, to weź pobujaj mi tym zegarkiem żeby wytrzymał aż wrócę.
  2. Nie spodziewałem się, że rozpętam taką dyskusje. Z wielu postów można wyciągnąć naprawdę ciekawe wnioski. Z mojego punktu widzenia wygląda to tak, że nie piję, nie palę, jeżdżę autem z 98 roku bo zupełnie nie jarają mnie samochody i w zasadzie na siebie to nie wydaje na nic innego jak zegarki i sporadycznie coś do roweru. Choć wszelkie zegarki i tak staram się kupować jak najbardziej okazyjnie i przeważnie używane. Aktualnie choruję na zegarek który jest równowartością moich dwóch pensji i się zastanawiam czy to już nie jest za daleko.
  3. Chciałbym poznać Wasze zdanie na temat tego gdzie kończy się rozsądek a zaczyna się jego brak. Nie chodzi mi w temacie o konkretne cyfry ale chodzi mi o przelicznik jak ile czasu potrzebujemy pracować na dany zegarek to jest ok a ile już jest za drogo. Czy ok jest zegarek za pół pensji, całą pensję czy może więcej ?
  4. O dzięki, urodził mi się już pomysł na rozwiązanie tej sytuacji. Nie wiedziałem że tubus to crown tube
  5. Właśnie w tubusie ten gwint praktycznie już nie występuje.
  6. Ból w tym że odkupiłem używany, niby gwarancja jest, ale tego typu uszkodzenia nie obejmuje a poza tym nie chcę żeby kto kolwiek inny jak mój zegarmistrz robił przy moim zegarku.
  7. Ratunku. Niestety kupiłem na wysyłkę, mój błąd, nigdy więcej. Wiecie może gdzie kupię koronkę i tubus do spb097 ?
  8. Jedyne co to przychodzi mi taką sława do głowy
  9. Ja nie polecam wodołaza ze względu na gwint koronki, jest zdecydowanie za słaby, trzeba bardzo pilnować się bo jeden fałszywy ruch i szukamy nowego tubusu i koronki. Z paneraio kształtnych wybrałbym spinakera hulla, jest mniejszy (42 mm) a jakość na bardzo wysokim poziomie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.