Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

kuba1991

Użytkownik
  • Content Count

    1,459
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2,348 Guru zegarmistrzostwa

About kuba1991

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Tscheljads

Recent Profile Visitors

878 profile views
  1. Dziś będzie to mój recenzyjny debiut w którym oszczędzę sobie poetyckiego bełkotu i bajkowych porównań, skupię się tylko na obiektywnym opisie i faktach. Opisywany przeze mnie model to reedycja challenge divera z lat 70tych który został znaleziony u wybrzeży Australii po paru latach pływania sobie w słonej wodzie i obrośnięciu jakimś mułem. Te spektakularne znalezisko skłoniło citizena do stworzenia reedycji po prawie czterdziestu latach. Swoją drogą dobrze, że żadne Seiko w taki sposób nie zostało znalezione bo co roku mielibyśmy nową limitkę z tej okazji... W marcu tego roku zobaczyłem pierwszą zapowiedź tego modelu na monochrome watches i od razu stwierdziłem, że jest to coś co muszę mieć. Z uporem maniaka niemal codziennie sprawdzałem kiedy będzie dostępny aż w zeszłym tygodniu spacerując z młodym po pasażu m1 tak z głupa weszliśmy do swissa zapytać o ten zegarek. Okazało się, że rzucili kilka sztuk na Polskę więc zamówiłem i mam 🙂 tyle z historii, teraz do rzeczy. Zegarek jest fajny i czuć mocno klimat vintage. Ogólna jakość wykonania jest adekwatna do ceny - jest dobrze ale nie ma żadnych cudów. Wymiary - średnica 41, grubość 12mm, uszy 20mm Niby zegarek nie duży, nie mały, nosi się wygodnie choć za sprawą długich ale schodzących w dół uszu potęguje wrażenie swoich wymiarów. Na 15,5 cm nadgarstku wygląda jeszcze akceptowalnie ale na mniejszym byłby dramat. Koperta wykonana jest z tytanu pokrytego kuloodpornym duratectem, mam nadzieję nie przekonać się jaki jest wytrzymały, estetycznie wyszlifowana, żadnych dziwnych załamań czy zakrzywień, choć z dołu są ostre krawędzie i niektórych mógłby nawet ranić. Dół to jest tak po rusku wykończony. Jest to mój pierwszy tytanowy zegarek i sam w sobie sprawia wrażenie choćby był z plastiku. Jakiś taki lekki i ciepły w dotyku. Mechanizm to miyota 9051 - mały, płaski, szybkobieżny z jednokierunkowym naciągiem. Nie mam pojęcia czym się różni od bazowego 9011. Dokładności chodu nie sprawdzałem bo nawet go dokładnie nie ustawiłem. Cóż, ja nie noszę mechaników po to żeby ekscytować się ich dokładnością. Pasek - niby fajny jak zegarek leży na stole na ręce już wygląda słabo ale nosi się wygodnie. Te gumowe luźne szlufki to jest badziew. Tarcza - czarna, błyszcząca gładka, żadnych efektów mienienia się czy 3d, indeksy nakładane dość mocno wystające z lumą jak to w citizenie - istna latarka. Wskazówki - jak to wskazówki są spoko ale niektórych może drażnić Mercedes na godzinowej. Mnie to akurat ani ziębi ani parzy. Szkiełko - płaski szafir z ar po wewnętrznej stronie, mocna faza daje złudzenie choćby te szkło było wypukłe. Podsumowując zegarek ciekawy i warty swojej ceny, żeby się nim cieszyć trzeba lubieć klimat vintage po za tym taki trochę zwyklak na pierwszy rzut oka
  2. kuba1991

    Citizen

    Po pół roku oczekiwania na dostępność w końcu jest.
  3. Mnie w tym roku zgubiło dziadostwo w samochodzie klienta. Keyless żeby odpalił musi mieć wciśnięte sprzęgło albo wrzucony luz. Tym razem zostawiłem złoma na wstecznym a czujnik położenia pedału sprzęgła był oszukany zworką więc auto cały czas myślało, że ma naciśnięte sprzęgło. Głupi ja stojąc obok auta nacisnąłem start bo potrzebowałem tylko skręcić kierownicą a ten szrot ruszył i mnie przygniótł między otwarte drzwi a murek. Skończyło się złamanymi obiema strzałkami i kostką przyśrodkową. Kości na szczęście się zarastają i to nawet szybciej i lepiej niż się człowiek spodziewa. Mogę tylko zdrowia życzyć bo wiem jak to jest kiepskie uczucie być połamanym. Swoją drogą ciągle jednak załamuje mnie podejście ludzi do samochodów. Jeśli dla mnie nie jest priorytetem ładowanie pieniędzy w kupę złomu która stoi pod blokiem to jeżdżę thalią z 2004 roku która jest w stanie doskonałości mechanicznej (poza sondą i katem) a nie kupuję sobie jakiegoś guffna na którym będę dziadował na eksploatacji i bezpieczeństwie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.