Miło to słyszeć Marcin. Dziękuję ! A jeżeli chodzi o zegarki, to paradoksalnie najczęściej noszę tego najtańszego i najbardziej "okrojonego". GW-A1000, na kompozytowej bransolecie. Na chwilę obecną, poza konkurencją. Do tego stopnia, że szukam Waldzior Edition, na żelastwie Prostota i czytelność wygrywa bezapelacyjnie. Do tego świetny design! Na drugim miejscu z tych, sklasyfikowałbym GW-A1100. Za uniwersalność. GPW-1000, na ostatnim miejscu, choć największy kozak z tej trójki. Powód ? Bardzo prozaiczny. Nie mam zbyt wielu sytuacji, gdzie mógłbym go użytkować. Do biura nie założę, bo za duży i do marynarki pasuje jak świni siodło. W plener nie wezmę, bo jest mi go po prostu szkoda