-
Liczba zawartości
2608 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Elixir
-
By zrozumieć jego legendę, trzeba cofnąć się nieco w czasie .. Seria g-shock, stała się nijako kultowa, ze względu na ponadprzeciętną trwałość, zarówno w modelach bardzo budżetowych, jak również tych droższych. Trwałość, jak również w pierwotnej formie prostota budowy, spowodowały, że zegarki stały się praktycznie bezawaryjne. Posiadły nietuzinkowy wygląd, który kiedyś był nowością, oraz bardzo czytelny i nieskomplikowany wyświetlacz. Należy przy tym pamiętać, ze Casio świetnie wykorzystał moment, gdy świat zachłysnął się strukturą kwarcu i jego możliwości. To jeden z głównych bodźców rozwoju firmy, która świetnie wyczuła rynkową możliwość rozwoju. Casio było swojego czasu prekursorem wielu ciekawych rozwiązań. Powstało wiele ciekawych wielofunkcyjnych modułów, oraz właśnie system g-shock. Na marginesie dodam, bo chyba nie wszyscy wiedzą, że motorem napędowym do powstania serii, był Kikuo Ibe, który bardzo przeżył zniszczenie zegarka mechanicznego, otrzymanego za młodych lat od swojego ojca .. O perypetiach związanych z powstaniem pierwszego zegarka można by sporo napisać. Swoje testy Kikuo prowadził początkowo w tajemnicy, gdyż panujący wówczas na świecie trend o produkcję jak najcieńszych zegarków, skutecznie blokował wszelkie wizje inżyniera. W 1981 roku, zespół Kikuo liczył zaledwie trzy osoby i nosił nazwę "Team Tough". Cel, który Kikuo postawił przed zespołem był jasny. Zegarek ma spełnić trzy podstawowe założenia, Była to tak zwana "potrójna dziesiątka", czyli triple ten. Zegarek z założenia musiał wytrzymać upadek z 10 metrów, wytrzymać ciśnienie 10 atmosfer, oraz zapewnić 10 lat pracy na jednej baterii. Początkowo niestety sukces nie przychodził. Zniszczono kilka setek prototypów i nic nie zapowiadało sukcesu. Przełom nastąpił zupełnie przypadkiem, gdy Kikuo zobaczył na placu zabaw, odbijającą się gumową piłeczkę. Dla naszego inżyniera stało się wówczas jasne, że na piłeczkę działają siły, które zupełnie inaczej się rozkładają. Energię uderzenia przyjmuje bowiem tylko zewnętrzna warstwa, a środek absorbuje tylko niewielki wstrząs. W roku 1983, powstał pierwszy model g-shock w historii. To był DW-5000C. Mechanizm tego zegarka znajdował się wewnątrz pustej koperty, podtrzymywanej tylko w kilku najistotniejszych dla wytrzymałości miejscach przez elementy wykonane z żelu absorbującego wszelkie wstrząsy. Koperta zegarka została również zabezpieczona dodatkową zewnętrzną powłoką, wykonaną z gumy. Co ciekawe, nawet pasek do zegarka został tak zaprojektowany, by absorbować uderzenia. Co dziwne, pierwszy model g-shock, nie spotkał się z specjalnym aplauzem w kraju twórców. Seria g-shock została za to fenomenalnie przyjęty w USA. A wszystko za sprawą genialnej reklamy, gdzie hokeiści grali zegarkiem, zamiast krążka hokejowego. Doskonałym propagatorem zegarka i serii g-shock był również film z Keanu Reevs - Speed Niebezpieczna Prędkość, gdzie główny bohater filmu nosił model DW-5600C. Nie tylko zresztą ten film przyczynił się do zaistnienia zegarków firmy Casio w kulturze masowej. Casio dbało o to, by sporo zegarków firmy, nie tylko z serii g shock, zostało pokazane na wielkim ekranie. https://www.watch-id.com/brands/casio Wykorzystując dobrą koniunkturę rynkową, innowacyjność, na którą firma nie bała się postawić, oraz a może i przede wszystkim jakość i trwałość, Casio szturmem zdobyło serca użytkowników. Dzisiejsza popularność zegarków z serii g-shock, to pokłosie marzeń wielu nastolatków, dla których wówczas zegarki Casio były poza jakimkolwiek zasięgiem. To również genialny marketing, ale również jakość produktów. Według mnie, to wypadkowa tych elementów ..
-
Znalazłem tylko bransoletę. Jest dostępna w linku poniżej. Jednak jest dość droga. https://www.watchbattery.co.uk/Casio_Watch_Straps/Casio_G-701D_(Alternative)_Watch_Strap.shtml Możesz napisać również do sklepu Świat Zegarków. Potrafią sprowadzić pewne części. https://www.swiatzegarkow24.pl Możesz ewentualnie zajrzeć jeszcze tutaj : https://www.pacparts.com/default.cfm
-
Możesz użytkować bez obaw swoje zegarki zarówno w morzu, jeziorze, jak również na basenie. Po wyjściu z basenu, czy morza, dobrze opłukać czystą wodą, choć to nie jest konieczność
-
Bardzo fajny kierunek. Będziesz zadowolony. Ja też jeżdżę na wakacje tak, by jak najwięcej zobaczyć. Nie cierpię wakacji, gdzie jestem uwiązany do leżaka, na brzegu plaży .. My w tym roku jedziemy na Bałkany. Plaża też będzie, ale raczej marginalnie. Jadę z rodziną i znajomymi na trzy samochody. Wszyscy aktywni, więc nastawienie na długie wycieczki. Mamy troszkę planów na Czarnogórę, oraz Bośnię I Hercegowinę. Chcemy wejść na Zla Kolata, oraz Maglic. A później, gdzie oczy poniosą Przyjemności Mateusz. Zbieraj pozytywne wrażenia !
-
Sklep jak najbardziej legitny. Kupuj bez obaw
-
Gdzie wybierasz się na wypoczynek Mateusz ?
-
No tak. Teraz się zarumieniłem Sol A nauczyciel powtarzał, czytać ze zrozumieniem. To podstawa
-
O przepraszam. Ja normalnie jestem aktywny. Nawet bardzo Przez ostatnie trzy miesiące niestety nie mogę nic za bardzo robić. Musiałem odpuścić. Jestem po operacji ręki. Dlatego między innymi i waga się podniosła. I pomyśleć, że wystarczą do tego tylko trzy miesiące .. Będąc w formie, zawsze staram się pozostawać w ruchu. Niezależnie od tego, czy idę na siłownię, rower, pograć w piłkę, czy też poszwendać się w góry. Aktywność dobieram tak, by sprawiała mi frajdę. To podstawa. Czasami całodzienny wypad w lasy, gdzie śmigasz pieszo, czy też rowerem, resetuje cały tydzień ciężkiej pracy. Gdy do tego jeszcze wciągniesz dzieciaki, to radość i motywacja podwójna.
-
Pomyślałbym dokładnie to samo Tomek. U mnie nigdy nie zaobserwowałem takiego wykresy ..
-
Łukasz, pod defibrylator gościa Bardzo fajnie wygląda. Super fotka Zółtek też fajnie wygląda
-
Taki wykres to rzeczywiście rzadkość
-
Czyli jesteś idealnym kompanem na imprezy Swoją drogą, balować miesiąc z okładem, to jest dopiero rozmach Odnośnie zegarków, to ja również przestałem się upierać, że muszę mieć sikora adekwatnego do rozmiaru ręki i ogólnej budowy. Najlepszym tego dowodem jest to, że najczęściej noszę G-9300, który daje mi niezwykłe poczucie komfortu. Duże zegarki zakładam również, bo bardzo je lubię, ale robię to okolicznościowo. Generalnie od jakiegoś czasu, bardzo chętnie noszę różne modele, co wcześniej było nie do pomyślenia. Zegarki zwyczajowo były zadekowane w głębokim wiaderku. Nawet do zdjęć ich nie wyciągałem Jeśli chodzi o zegarki mechaniczne, bądź automatyczne, preferuję w rozmiarze 42-46mm. Rozstrzał wymiarowy dość duży, ale każdy zegarek inaczej układa się na ręce. Gdzieś z wiekiem i dziesiątkami przerobionych zegarków, człowiek kształtuje pewne poglądy. Zaczyna się liczyć nie tylko design, ale również szeroko rozumiany komfort.
-
Bardzo fajna fotka. Nie sposób nie zwrócić uwagi na tą kosteczkę Mój opór do tego modelu i innych kostek, wynikał tylko i wyłącznie z jednego powodu. Konkretnie - rozmiaru. Z czasem jednak podobnie jak Piotrek, zmieniły się moje poglądy. Oswajam się z tym, że mniejszy zegarek na ręce, też daje radę. Jednak do pełnego komfortu jeszcze droga daleka. Póki co, nosiłem tylko 5610 na bransolecie. Ale to krótko w sumie. Generalnie tak jak już kiedyś wspomniałem, kosteczki są dla mnie idealnymi zegarkami, jeśli chodzi o formę i kształt. Cały czas brakowało mi tylko rozmiaru. I nie mam tu na myśli zegarków pokroju Kinga, bo choć wygląda bardzo rzeczowo, to jednak pod mankiet średnio się nadaje. Chciałbym coś, pomiędzy kostką a Kingiem w połowie drogi .. Myślę, że zakup tego modelu może dać mi sporo frajdy. Jednak muszę wstrzymać się z 2 miesiące. Poczyniłem ostatnio zbyt wiele zakupów zegarkowych, a do tego wyjeżdżam na dłuższe wakacje. Pieniążki jednak są ograniczone. Nie mniej, będę się rozglądał ..
-
Wypróbuję wobec tego postimage. Dzięki Tomek Ja też lubię negatywy, ale z tą czytelnością to właśnie różnie bywa. Jeśli jest tak jak z BC, to jeszcze nie jest źle .. No aż tak źle to ze mną nie jest Tomasz, żeby przyrównywać mnie i moją rękę do serdelka Przytyłem troszkę, ale wszystko w granicach rozsądku lemonIn, będę się trzymał tej wersji uparcie. Co mi pozostaje innego (no wiem, w sumie jest jeszcze dieta, ale póki lustrzyca nie grozi, to pieśń przyszłości) GW-5000, jest niesamowite. Zastanawiałem się nad nim już kiedyś. Tylko nie wiem, czy jestem przygotowany na to, by częściej nosić na ręce mniejsze zegarki .. Odnośnie postimages, to również dziękuję za podpowiedź. Będę używał
-
Widzę, że w tym wypadku sprawę trzeba rzeczowo oprzeć o bufet
-
Ło Panie, kiedy to było .. Faktycznie, wówczas się jeszcze zapinał, na ścisk. Od tego czasu nieco jednak przybrałem. Cały czas pocieszam się, że to masa mięśniowa poszła w nadgarstek Niestety, obecnie nawet na ścisk się nie da zapiąć .. Może na siłę, ale wolę nie próbować Jedynym ratunkiem jest bransoleta kompozytowa. Jest dłuższa od paska. No i przy tym fajnie powiększa wagę zegarka. Poza tym, świetnie wygląda. Jak dla mnie same plusy. Żałuję, że kosteczka nie jest jeszcze troszkę większa .. Swoją drogą, gdzie hostować zdjęcia, by były trwałe ? Po takim czasie, w sumie nie aż tak odległym, foty się nie wczytują A jak z czytelnością Tomek ? Mam wersję BC i tam niestety słabo troszkę ..
-
Zauważyłem właśnie Jest jak ten samotny samuraj .. Szuka swojej drogi
-
Próbowałem dzisiaj założyć maleństwo na rękę. Skończyło się jednak tylko na przymiarce. Nie jestem w stanie zapiąć paska. Odkąd syn zgubił poprzedniego 5610 z bransoletą, nie założyłem już ponownie. Zegarek odkupiłem, bransolety jeszcze nie ..
-
To Piotrek nie ma już nawet Mudmastera ?
-
Hahahaha, dobre Tomek
-
O Panie Chyba podświadomie nie chciałem widzieć prawidłowej cyfry Teraz mnie przygniotłeś. Na taką imprezę, to musiałbym jakąś małą halę widowiskową wynająć. I na zaproszeniu napisać, że każdy z gości przynosi ze sobą prowiant i alkohol Inaczej straciłbym dobytek całego życia, by taką armię wykarmić, napoić i dobrze zabawić
-
Na taki scenariusz to nie jestem przygotowany szczerze mówiąc. Dwunastu chłopa, w dodatku po degustacji, może obrócić moje życie do góry nogami. Moje i moich życzliwych sąsiadów. O najbliższych nie wspominając Obawiam się przy tym, że zegarki mogą być moim najmniejszym zmartwieniem po takiej imprezie Fajna fotka Piotrek
-
Dawno i nieprawda No może tradycyjne sikory to jeszcze, w g-shockach odpada w przedbiegach Od dwóch lat ma nowe hobby i zegarki odpuścił. Pasjonatem broni się zrobił i gania po strzelnicach i turniejach. Uderzył się chyba za mocno w głowę i skręcił w militarną stronę Panie, zapraszałem już chyba do siebie. Propozycja aktualna .. Tylko trzeba zjechać z tej luksusowej obwodnicy do mnie
-
" Nigdy do niczego się nie przyznawaj, złapią cię pijanego w samochodzie, to mów, że nie piłeś, znajdą ci dolary w kieszeni, to mów, że to pożyczone spodnie, a jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka. Nigdy się nie przyznawaj. " Nie przyznaje się do niczego Jak wrócę z wakacji, to zapraszam. Sam chętnie zobaczę co mam w tych wiaderkach, bo już nie pamiętam
