Zależy od stanu wizualnego. Kilka razu kupiłem za grosze nówki "bo nie działa", a potem okazało się że zastał się z braku nakręcania. Ale jeśli jest zniszczony to nie warto, bo ogólnie komandiry nie należą do najdroższych
źle się wyraziłem, to stary zegarek kieszonkowy zrobiony na pasówkę, z założoną nową tarczą, nie mającą absolutnie nic wspólnego z tym zegarkiem. Nazwałem go podróbą, bo to chamski składak
Wtedy chuchałem i dmuchałem na mojego 18letniego malucha a wiedzę o nim czerpałem z rozmów ze znajomymi i z publikacji a nie siedziałem na forach dla rzeźników czy krawców pytając o 126p ps. teraz wciąż tak o samochód dbam, chociaż jest "trochę" większy
cena w granicach 10-20pln, do 40pln jeśli by była nóweczka w pudełku w idealnym stanie pierwszy link to podróba, a dokładnie to nowy zegarek stylizowany na stary drugi to mała damska Slawa trzeci to sredniej klasy Zim, tyle że sygnowany olimpiadą i to jedyny argument przemawiający za
to ten sam zegarek, tylko inne ujęcie pasek kupiony był u Tajkonautów przez jednego z klubowiczów, odsprzedał do mnie, a potem poszedł w świat bo mi nie leżał
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.